37 JAZZ w ANEGDOCIE. Jan Byrczek

Oprac. Andrzej Rumianowski, fot. Andrzej Rumianowski, rys. Julia Rumianowska

.

Wystawa przedstawia fotografie wykonane przez Andrzeja Rumianowskiego i grafiki Julii Rumianowskiej, jako tło do anegdot opowiedzianych autorowi fotografii przez fotografowanych artystów.

.

Zapraszamy na odcinek nr 37.


Jan Byrczek Warszawa, Gmach PR i TV 26. IV 2009 r.
Fot. Andrzej Rumianowski

.
JAN BYRCZEK – kontrabasista, wybitny działacz środowiska jazzowego, bankier (ur. 15. VI 1936, zm. 10. XI 2019)

Jan Byrczek zaproponował spotkanie w jego warszawskim mieszkaniu.
Tam wysłuchałem wspomnień:
– z  Krakowa – gdzie utworzył i prowadził klub Helikon,
– z Warszawy – gdzie powołał do życia Polskie Stowarzyszenie Jazzowe, miesięcznik Jazz Forum
– z Nowego Jorku, gdzie wraz z Jerzym Kosińskim utworzyli AmerBank, pierwszy polski bank z kapitałem zagranicznym.

Oto jedna z historii:
– „To było za czasów, kiedy byłem prezesem Polskiego Stowarzyszenia Jazzowego i współpracowałem ze wszystkimi ważnymi muzykami, między innymi z Krzysztofem Komedą, który pewnego razu zadzwonił do mnie i powiedział:
Jan, musisz skontaktować się z mieszkającym w Sztokholmie perkusistą, Rune Carlsonem, podać mu datę, godzinę i miejsce nagrania w Kopenhadze.
W owym czasie mój angielski pozostawiał jeszcze wiele do życzenia, ale zadzwoniłem i przekazałem tę informację. Rune był bardzo zadowolony.
Następnego dnia dostałem telegram: „Everything is cool, Rune Carlson”.
Nie wiedziałem co to znaczy cool, zobaczyłem do słownika, tam znalazłem: zimny, pomyślałem więc, że nie przyjedzie.
Trudno, umów kogoś innego, powiedział Krzysztof.
Załatwiłem duńskiego perkusistę Alexa Riel. Ja nie pojechałem na nagranie. Gdy Krzysztof Komeda wrócił do Polski przyszedł do mnie i powiedział:

Everything was cool (wszystko było świetnie), było dwóch perkusistów.”