44th Old Jazz Meeting – Złota Tarka 2014

Parada w drodze do Amfiteatru - fot. A

Parada w drodze do Amfiteatru - fot. A. Mikulski

New Market Jazz Band - Złota Tarka Zespołowa - fot. A. Mikulski

New Market Jazz Band - Złota Tarka Zespołowa - fot. A. Mikulski

Krystyna Durys - Złota Tarka Indywidualna - fot. A. Mikulski

Krystyna Durys - Złota Tarka Indywidualna - fot. A. Mikulski

Ragtime Jazz Band i przyjaciele. Na zdjęciu brak Molly Ryan - fot. A. Mikulski

Ragtime Jazz Band i przyjaciele. Na zdjęciu brak Molly Ryan - fot. A. Mikulski

Sekstet Jana 'Ptaszyna' Wróblewskiego - fot. A

Sekstet Jana 'Ptaszyna' Wróblewskiego - fot. A. Mikulski

Gunhild Carling Big Band - fot. A. Mikulski

Gunhild Carling Big Band - fot. A. Mikulski

Niesienie Darów 'Claret Gospel' i bp Jan Styrna - fot. A

Niesienie Darów 'Claret Gospel' i bp Jan Styrna - fot. A. Mikulski

W tym roku ponownie dyrektorem artystycznym festiwalu był Wojtek Kamiński. W przypadku płyt mówi się, że najważniejszy jest nie debiut, ale druga, trzecia płyta – one dopiero świadczą o wykonawcy. Jeżeli z dyrektorowaniem jest tak samo, to po zeszłorocznym debiucie i tegorocznej edycji festiwalu, nie mogę się już doczekać kolejnej Tarki. On też ze swoim SWING WORKSHOP-em zagrał pierwszy koncert, jeszcze przed otwarciem festiwalu, na tradycyjnym „Fajfie” o 15:00 . Rozpoczął tym także dalszy ciąg zeszłorocznego „Jubileuszowego Czaru Wspomnień” (SW obchodzi 35-lecie), który później - już w amfiteatrze, wypełnił znaczną część piątkowego wieczoru. Ale po kolei…

Przed godz. 18:00 ze Starego Miasta wyruszyła w stronę amfiteatru parada nowoorleańska. Uczestniczyli w niej wykonawcy, którzy wkrótce mieli wystąpić na scenie, organizatorzy festiwalu, publiczność festiwalowa i każdy, kto miał ochotę się dołączyć. Szczególnie widoczni byli członkowie klubu „Stara Stodoła” (z której to „Stodoły” przecież Tarka się wywodzi) ze swoim klubowym transparentem. Niektórzy klubowicze odznaczali się także bardzo paradnymi elementami stroju. Po dotarciu całego towarzystwa do Amfiteatru rozpoczął się konkurs. W tym roku do finału zakwalifikowali się: BIG BAND JAZZ COMBO VOLTA (W-wa), DIXIE BAND z energetyczną wokalistką Esterą Naczk (Szczecinek), IZABELA POLIT (Koszalin), OLD BOYS BAND (Lisia Góra), KRYSTYNA DURYS (Gdynia), ANNA JAŚNIAK (Świętochłowice), MIROSŁAW DEREDAS (Nowe Miasto Lubawskie), KRYSTYNA GEDZIK (Gdańsk), MAGDALENA HOWORSKA (W-wa), NEW MARKET JAZZ BAND (Nowy Targ), JA(Z)ZESPOŁEM (Dywity) oraz IKS BAND (Rzeszów). Jury w składzie: Zbigniew Konopczyński (przewodniczący), Jerzy Bojanowski, Wojciech Kamiński, Maria Kotewicz, Paweł Brodowski i Wojciech Chrzanowski (sekretarz) musiało mieć bardzo trudny orzech do zgryzienia – wszyscy finaliści wypadli bardzo dobrze i pewnie gdyby to nie był konkurs, większość bisowałaby na życzenie publiczności. Ostatecznie, co ogłoszono już po północy w trakcie jamu w „Leśnej”, zwyciężyli: NEW MARKET JAZZ BAND (Złota Tarka Zespołowa) i KRYSTYNA DURYS (Złota Tarka Indywidualna). Wyróżnienia otrzymali: BIG BAND JAZZ COMBO VOLTA i MAGDALENA HOWORSKA. Ponadto przyznano Honorowe Złote Tarki DYMITROWI MARKIEWICZOWI, ZBIGNIEWOWI KONOPCZYŃSKIEMU, WOJCIECHOWI CHRZANOWSKIEMU i ZBIGNIEWOWI BRZOZOWSKIEMU, o czym dowiedzieliśmy się dopiero podczas wręczania Tarek w sobotę. Po konkursie „Jubileuszowy Czar Wspomnień” kontynuowała wrocławska SAMI SWOI ORCHESTRA z dwiema wokalistkami: Anną Marią Mbayo i Magdaleną Zawartko. Zespół obchodzi 45-lecie działalności i w tym czasie z dixielandowego zespołu przeobraził się w orkiestrę swingową. Po SAMYCH SWOICH na scenie pojawił się DYMITR MARKIEWICZ z ponownie reaktywowanym RAGTIME JAZZ BAND-em, wzmocnionym o wokalistki: MOLLY RYAN (USA) i JOANNĘ MOREA (W-wa) oraz JACKA ANDERSSONA (tp – Szwecja) i DANA LEVINSONA (cl – USA). RAGTIME JAZZ BAND powstał co prawda 53 lata temu, ale po 50-tce można świętować jubileusze co roku. Zwłaszcza jak się jest w takiej formie i z takimi przyjaciółmi  Według mnie byli oni główną gwiazdą piątkowych koncertów, a dla części słuchaczy całego festiwalu. Następnym zespołem na scenie był świętujący 25-lecie krakowski BOBA JAZZ BAND z gościnnym udziałem JANUSZA SZROMA. Piątkowe koncerty w amfiteatrze zakończyła międzynarodowa grupa gospels– TERRY LOVIQUE & BLACK INTERNATIONAL GOSPEL SINGERS. I co tu gadać – czarni muzycy potrafią śpiewać. Oj, potrafią. Gospels na zakończenie jest już „stałym fragmentem gry” piątkowych koncertów. Po zakończeniu występów w amfiteatrze ruszyła „pielgrzymka” do „Leśnej”, gdzie koncert poznańskiego zespołu DIXIE COMPANY wkrótce zaczął się przeradzać w międzynarodowy jam, który trwał do rana. Sobotę rozpoczął „Jazzowym Fajfem” (tym razem o 16:00) JAREK WIST & KWINTET w hotelu „Toffi”. Program „Swinging with Sinatra” nawiązywał do jego płyty o tym samym tytule. Po tym koncercie publiczność miała ponad godzinę „okienka” na obiad i przejście do amfiteatru. Tam o godz. 19:00 na scenie pojawił się PRZEMEK DYAKOWSKI ze swoim zespołem TAKE IT EASY i z WOJCIECHEM STARONIEWICZEM. Po ich koncercie odbyła się ceremonia wręczenia Złotych Tarek, a po niej, krótki koncert laureata zespołowej Tarki - NEW MARKET JAZZ BAND-u. Następnym zespołem na scenie był holenderski ANDOR’S JAZZ BAND. Świetny zespół, chociaż nie porwali widowni tak jak ich rodacy w zeszłym roku (DUTCH SWING COLLAGE BAND), natomiast utwierdzili nas w przekonaniu, że Holendrzy grają jak „szwajcarskie zegarki”. Po nich pojawił się SEKSTET JANA ‘PTASZYNA’ WRÓBLEWSKIEGO & PAWEŁ TARTANUS. Panowie zagrali (i zaśpiewali – P. Tartanus) piosenki Henryka Warsa w charakterystycznych aranżacjach lidera, a amfiteatr podśpiewywał wraz z nimi. Żegnając się z domagającą się bisu publicznością, lider poprosił ją, by ta raczej zachowała siły dla następnego wykonawcy – szwedzkiego GUNHILD CARLING BIG BAND. Dla mnie ten zespół był supergwiazdą festiwalu. Parafrazując Pilcha: powiedzieć o nich, że dali świetny show, to nic nie powiedzieć. Poprzednio, w mniejszym bo rodzinnym tylko składzie, wystąpili w Iławie w 2009 r. jako CARLING’S FAMILY. I niby było wiadomo czego się można po nich spodziewać, ale to niewiele pomogło - i tak człowiek stał przed sceną przecierając oczy i uszy. Taniec, stepowanie, kabaretowe gagi i cyrkowe numery. I to wszystko zanurzone w fantastycznie granej muzyce. Jeszcze mam w uszach ich wersję „Tiger Rag” w której słychać było moc silników odrzutowca. I jakby tego było mało, „na chwilę” dołączył do nich jeszcze DYMITR MARKIEWICZ ze „swoimi” Amerykanami. Na dalszą część nocy, publiczność i wykonawcy przenieśli się ponownie do „Leśnej”. Tam trwał już koncert TAKE IT EASY, który przerodził się w kolejny bal jamowy. Niestety tym razem muzycy nie dopisali tak licznie jak poprzedniego dnia, co zresztą nie przeszkodziło doczekać świtu. Ostatni dzień Festiwalu tradycyjnie rozpoczęła msza jazzowa w Kościele pw. św. Brata Alberta, celebrowana przez Biskupa Seniora Jana Styrnę, z udziałem prowadzonego przez naszych misjonarzy chóru CLARET GOSPEL z Wybrzeża Kości Słoniowej. Ostatnimi akordami Festiwalu były: koncert laureatów i koncert finałowy w wykonaniu DANUTY BŁAŻEJCZYK z kwartetem. Oba koncerty odbyły się w „Leśnej”. Festiwal wzbogacały imprezy towarzyszące: „Jazz za kratami” – SIERGIEJ WOWKOTRUB GYPSY SWING QUARTET & IRENA GAŁĄZKA, „Jazz na Jeziorku” – OLD JAZZ BAND oraz wystawy, które można było oglądać w trakcie trwania festiwalu, a w których główny udział miało nasze Muzeum Jazzu. W Hali Sportowej przygotowaliśmy wystawę fotograficzną autorstwa Andrzeja Rumianowskiego i grafik Julii Rumianowskiej p.t. „A Story of Polish Jazz” (portrety muzyków z „listy Śmietany”) oraz plakatów z naszych zbiorów. Z kolei w Galerii Na Wprost - pana Edwarda Baranowskiego - wystawę poświęconą trzem muzykom, którzy ostatnio od nas odeszli: Tomaszowi Szukalskiemu, Ryszardowi Zawistowskiemu i Jarkowi Śmietanie. Pokazane saksofony Tomasza Szukalskiego oraz inne pamiątki po nim przekazała nam córka artysty - Tina Szukalska. Puzon, trofea i zdjęcia Ryszarda Zawistowskiego udostępnione zostały przez Rodzinę R. Zawistowskiego oraz Romana Kurowskiego (byłego menedżera Gold Washboard). Gitarę Jarka Śmietany mogliśmy pokazać dzięki uprzejmości Adama Jagodzińskiego. W tej samej galerii można było także oglądać wystawę fotografii Zbigniewa Burdy p.t. „Twarze Jazzu”. Gwoli kronikarskiego obowiązku należy dodać jeszcze, że koncerty festiwalowe prowadzili: Andrzej Pawlik, Paweł Sztompke oraz Andrzej Śmigielski (także jamy).

Do zobaczenia za rok w Iławie

Arek Mikulski

P.S. Korzystając z okazji chciałbym jednocześnie podziękować iławskiej policji. Od lat przyjeżdżamy do Iławy i nigdy nie słyszeliśmy o żadnych „nieszczęściach”. Aż w końcu stało się – ostatniego dnia Festiwalu okradziono nasz pokój, a inna nasza „muzealna” para wypłoszyła złodzieja z namiotu. Mieli więcej szczęścia – tylko przecięty namiot. Od nas „odszedł” laptop z dużą ilością koncertowych zdjęć i trochę rzeczy osobistych. Po tygodniu iławska policja poinformowała nas, że laptop (z nie wyczyszczoną jeszcze zawartością) jest już u nich. Szczerze mówiąc – nie liczyliśmy na to. Serdecznie dziękujemy.

Nasza wystawa w Galerii Na Wprost- fot. A

Nasza wystawa w Galerii Na Wprost - fot. A. Mikulski

Fragment naszej wystawy w Hali Sportowej- fot. A

Fragment naszej wystawy w Hali Sportowej - fot. A. Mikulski