6. Festiwal Jazz & Literatura 2020 – dzień piąty. RGG, Ojdana/Garbowski/Gradziuk Trio


RGG – „Only Sadness is Beutiful” from „Unfinished Story: Remembering Kosz” 2007

Oprac. Ewa Kałużna, F©t. Muzeum Jazzu

Krzysztof Gradziuk – drums
F©t. Muzeum Jazzu

VI FESTIWAL JAZZ & LITERATURA Jazz&Literatura

22 października 2020, Miejskie Centrum Kultury „Batory”, Chorzów
(dzień piąty, ostatni)

Trio RGG – „REMEMBERING KOSZ”
Łukasz Ojdana – piano
Maciej Garbowski – bass
Krzysztof Gradziuk – drums

Trio RGG powstało w 2001. Założyli je trzej absolwenci Instytutu Jazzu Akademii Muzycznej w Katowicach – pianista Przemek Raminiak, kontrabasista Maciej Garbowski oraz perkusista Krzysztof Gradziuk. Stąd nazwa RGG – od pierwszych liter nazwisk muzyków.

„Mamy drugi, po Simple Acoustic Trio, młody zespół, którym możemy pochwalić się za granicą” – ocenił powstanie tria RGG Marek Dusza. Zaś Ptaszyn Wróblewski stwierdził, iż „w RGG każdy z osobna jest tu instrumentalistą na najwyższym poziomie, w dodatku – z dużą dozą indywidualności. A poza tym, wszyscy trzej razem – i to jest ich największa zaleta – bez przerwy nawiązują do tego, co aktualnie robią partnerzy. Słuchają siebie wzajemnie, wyczuwają, odbierają nawzajem swoje pomysły”.

W 2013 nastąpiła zmiana pianisty – za klawiaturą zasiadł Łukasz Ojdana. Formację RGG tworzą więc od 2013: Łukasz Ojdana – piano, Maciej Garbowski – bass, Krzysztof Gradziuk – drums.
Zespół nie zmienił nazwy na OGG, co byłoby logicznym posunięciem. Znamy przecież takie przypadki, by wspomnieć o Simple Acoustic Trio, przemianowanym na

Maciej Garbowski – bass
F©t. Muzeum Jazzu

Marcin Wasilewski Trio. Sympatycy RGG wiedzą jednak doskonale, kto aktualnie gra w formacji na fortepianie, a marka RGG pozostaje niezmiennie znana i ceniona, mimo tego drobnego zawirowania personalnego.
RGG to trio bez lidera, a raczej trio trzech liderów – każdy swoją osobowością kształtuje wspólną wypowiedź artystyczną. Przenikają siebie nawzajem, dialogują, zacierają granice między solistą a akompaniatorami.

RGG jest zespołem z piękną artystyczna dokumentacją. Z Przemkiem Raminiakiem nagrali 5 albumów:
2003: Scandinavia
2004: Straight Story
2007: Unfinished Story: Remembering Kosz
2009: True Story in Two Acts
2011: One.

Z Łukaszem Ojdaną – kolejne sześć:
2013: Szymanowski
2015: Aura
2017: Live at Alchemia, 2017 – RGG / Evan Parker
2018: Rafa – RGG & Trevor Watts
2018: City of Gardens – RGG / Verneri Pohjola / Samuel Blaser
2019: Memento.

Na pytanie: „Na czym polega różnica między improwizacją, graniem free a chaosem?”, muzycy RGG odpowiadają: „Chaos wynika głównie z niewiedzy grających. Najlepszą odpowiedzią jest cytat z książki „KomedaMarka Hendrykowskiego. Brzmi on: „Improwizacja nie jest w żadnym razie pójściem na żywioł, lecz wolnością w ramach założonej przez dany utwór dyscypliny.

Łukasz Ojdana – piano
F©t. Muzeum Jazzu

Improwizacja musi realizować jakieś dążenie i zmierzać w przyjętym przez wykonawców kierunku”. Mnóstwo w dzisiejszym świecie tzw. hochsztaplerów muzycznych, którzy myślą że grają free. Często jednak bliżej im do punk-jazzu, niż do właściwego stylu. Najsmutniejsze, że ludzie w to wierzą. Zanim Coltrane zaczął grać muzykę mocno improwizowaną, grał „Oleo” i „But Not for Me”. To na pozór bardzo trudne. Żeby grać free, trzeba mieć poważne podstawy muzyczne. My jesteśmy wykształconymi muzykami, przeszliśmy solidną edukację, a teraz możemy świadomie czerpać z tej wiedzy. Muzyka free również posiada swoje ramy. Pamiętajmy, że słowo ‚wolność’ nie oznacza anarchii” (jazzforum.com.pl).

RGG, jako pierwsze, oddało hołd Mieczysławowi Koszowi, wydając w 2007 płytę „Unfinished Story: Remembering Kosz„.
To specjalny projekt, poświęcony pamięci zmarłego tragicznie w 1973 młodego, zaledwie 29-letniego, pianisty Mieczysława Kosza.
Jego pianistyka łączyła się z tradycjami muzyki romantycznej i charakterystycznymi nawiązaniami melodycznymi do polskiego folkloru.
Koncepcja gry Kosza, impresjonistyczna i nie poddająca się łatwo klasyfikacjom, powodowała, że jego kompozycje brzmiały bardzo swobodnie. Szczególnie mocno skupiały uwagę słuchaczy parafrazy „Summertime” czy „Preludium C-moll”. Ich wyraźna struktura i klarownie zaznaczona melodyka, pozwalały odbiorcy poczuć się komfortowo.

Trio RGG przypomina wybrane kompozycje Kosza, jak „Signs” czy „Reminiscence”.
Symbolicznie, RGG nawiązuje także do osoby legendarnego pianisty w utworach własnego autorstwa – począwszy od „Sunrise”, kiedy to „na świat przychodzi młody Kosz„, poprzez „jego pierwsze jazzowe kroki oraz struktury, będące czystą improwizacją” w „Travels”, aż do inspiracji Fryderykiem Chopinem, którego chętnie parafrazował Kosz, w „Loneliness”.

Maciej Garbowski – bass
F©t. Muzeum Jazzu

Z kolei, w innych utworach, RGG prezentuje Kosza takiego, jakim zapamiętał go świat, czyli Kosza-improwizatora w „Unfinished Story”, czy Kosza-solistę w adaptacji „Polovtsian Dances” Borodina na fortepian solo.


RGG – „Sunrise” from „Unfinished Story: Remembering Kosz” 2007

RGG – „Only Sadness is Beutiful” from „Unfinished Story: Remembering Kosz” 2007