7. TYRMAND 1945. Norwegia, Czerwony Krzyż


Oprac. Andrzej Rumianowski, fot. Arch. Mary Ellen Tyrmand, Fot. Archiwa-Hoovera


Rok 2020, uchwałą Sejmu RP, ustanowiony został Rokiem Leopolda Tyrmanda

16 maja 2020 roku przypada setna rocznica urodzin Leopolda Tyrmanda, zaś 19 marca 2020. minęła 35. rocznica jego śmierci. Leopold Tyrmand to pisarz, literat, a także niestrudzony popularyzator jazzu. Jest patronem Fundacja Muzeum Jazzu przy Polskiej YMCA. Z okazji Roku Leopolda Tyrmanda, Muzeum Jazzu przedstawia wystawę internetową pt. Stulecie urodzin Leopolda Tyrmanda, wykonaną w oparciu o materiały zgromadzone w Cyfrowym Archiwum Muzeum Jazzu, dzięki ofiarności Matthew Tyrmanda, Mary Ellen TyrmandJerzego Dudusia Matuszkiewicza, we współpracy z Marcelem Woźniakiem, biografem Leopolda TyrmandaPawłem Brodowskim, redaktorem naczelnym Jazz Forum.


Leopold Tyrmand w PCK Dania 1945. Fot. Arch. Mary Ellen Tyrmand


Przebywając w Norwegii, z początkiem roku 1945 25-letni Leopold Tyrmand rozpoczyna pracę jako magazynier w zakładzie przemysłowym w miejscowości Alnabru, codziennie dojeżdżając z hotelu Ansgar w Oslo.

Hotel Ansgar” będzie tytułem jego pierwszej książki wydanej dwa lata później, w roku 1947 w Polsce przez poznańską Księgarnię Zdzisława Gustowskiego.

8 maja 1945 roku nastał upragniony koniec wojny.

Tyrmand wkrótce rozpocznie pracę w Norweskim Czerwonym Krzyżu
i tym samym repatriacją rodaków do Polski.


Wizytówka z czasów pracy w Polpressie Fot. Archiwa-Hoovera


Leopold Tyrmand w 45 roku pracował także jako reprezentant polskiego rządu, naczelny korespondent agencji prasowej Polpress w Norwegii i kierownik biura prasowego Poselstwa Polskiego w Kopenhadze.

W 45 roku Tyrmand kilkukrotnie przyjeżdżał do Polski.


Leopold Tyrmand z matką Marylą lata 40.
Arch. Mary Ellen Tyrmand


Będąc w Polsce Tyrmand odwiedził Łódź, gdzie po 6 latach spotkał się ze swoją matką.

Jego matka, Maryla wyszła drugi raz za mąż i w 1947 roku wyjechała do Paryża. Małżeństwo to nie trwało jednak długo, ponieważ jej mąż wkrótce zmarł.

Matka Leopolda sprzedała wszystkie kosztowności i wyjechała do Izraela. Tam wyszła mąż za bogatego polskiego Żyda, nazwiskiem Lewit.

Z matką i ojczymem w Izraelu Arch. Mary Ellen Tyrmand


Leopold bardzo szanował ten związek,
a do swego ojczyma zwracał się: „tato”.
Matka była dla niego zawsze ostoją spokoju
i autorytetem.