B. B. King

Oprac. Ewa Kałużna

B.B. King w trakcie przedstawienia w Białym Domu, w 2012.
Fot. "Chicago Tribune"


16 września 1925, 94 lata temu, urodził się Król Bluesa - The King of the Blues, amerykański piosenkarz bluesowy, gitarzysta elektryczny, autor piosenek i producent muzyczny, laureat 15 Grammy,

B.B. KING

(właśc. Riley B. King; ur. 16 września 1925, zm. 14 maja 2015).
Wprowadził wyrafinowany styl solowy gry na gitarze, oparty na płynnych przejściach i drganiach vibrato, który wpłynął na wielu późniejszych gitarzystów bluesowych.

Jest uważany za jednego z najbardziej wpływowych muzyków bluesowych wszech czasów, dzięki czemu zdobył przydomek The King of the Blues. Jest jednym z "Trzech Królów Gitary Bluesowej", wraz z Albertem Kingiem i Freddie'em Kingiem.

Zajmuje 6. pozycję na liście 100 największych gitarzystów wszech czasów magazynu "Rolling Stone". B.B. King w trakcie kariery został wyróżniony 15 nagrodami Grammy (30 nominacji), najczęściej w kategorii Najlepszy Tradycyjny Album Bluesowy (6 razy) oraz Najlepszy Utwór Bluesowy (3 razy)
https://www.grammy.com/grammys/artists/bb-king

Wydał 42 albumy studyjne, 16 albumów koncertowych, 13 kompilacji i 138 singli.
Dyskografia: https://en.wikipedia.org/wiki/B.B._King_discography

Ponad 60-letni dorobek artystyczny B.B. Kinga jest ogromny. Artysta grywał trzysta koncertów rocznie, a jego grafik był bardzo napięty. Takiego tempa nie wytrzymałby niejeden muzyk. W jednym tylko roku 1956 King pojawił się na 342 koncertach. Wystarczy prześledzić ostatnie lata jego życia, by zrozumieć, że był to prawdziwy gigant sceny muzycznej.

Riley B. King urodził się na plantacji bawełny w Mississippi. Wychowała go babka ze strony matki, Elnora Farr, ponieważ matka odeszła, zostawiając Rileya.
W dzieciństwie śpiewał w chórze gospel w Elkhorn Baptist Church, a gry na gitarze nauczył go miejscowy kaznodzieja. W wieku 12 lat Riley kupił swoją pierwszą gitarę.
Początkowo pracował jako piosenkarz radiowy i disc jockey w Memphis. Wówczas to nadano mu przydomek "Beale Street Blues Boy" (od nazwy istniejącej do dziś ulicy w Memphis - Beale Street). Później skrócono to do "Blues Boy", a na koniec do "B.B.".

W 1949 King zaczął nagrywać pierwsze własne utwory na podstawie umowy z wydawnictwem RPM Records. Zmontował własny zespół - B.B. King Review, pod przewodnictwem pianisty Millarda Lee. Zespół tworzyli:
Lawrence Burdin - saksofon altowy
George Coleman - saksofon tenorowy
Floyd Newman - saksofon barytonowy
Calvin Owens i Kenneth Sands - trąbki
Millard Lee - fortepian
George Joyner - bas
Earl Forest i Ted Curry - perkusja.
Onzie Horne był wyszkolonym muzykiem, który został aranżerem, pomagającym Kingowi w jego kompozycjach. Jak przyznał Horne, "King nie potrafił dobrze grać akordów i zawsze polegał na improwizacji" -
"3 O'Clock Blues" 1950



''The Other Night Blues'' 1950



"Sweet Sixteen" 1952



"Woke Up This Morning" 1953



Po podpisaniu kontraktu z RPM Records, odbyło się tournée po Stanach Zjednoczonych. Podczas jednego z występów w Twist w stanie Arkansas wybuchła awantura, która spowodowała pożar. King ewakuował się wraz z resztą tłumu, ale wrócił do płonącego budynku, by odzyskać swoją gitarę. Dowiedział się później, że pożar spowodowali dwaj mężczyźni, gdy toczyli bójkę o kobietę o imieniu Lucille. Na pamiątkę tego wydarzenia i jako ostrzeżenie na przyszłość, King nazwał swoją gitarę "Lucille".

Nazwisko B.B. Kinga stało się jednym z najważniejszych w muzyce amerykańskiej w latach 50., gromadząc imponującą listę hitów, m.in.:

"Darlin', You Know I Love You" Live



"Sweet Little Angel" Live



"Every Day I Have the Blues" Live



"Woke Up This Morning"



"When My Heart Beats like a Hammer"



"Ten Long Years"



"Please Love Me" (1956)



"Bad Luck" (1956)



"Whole Lotta Love" (1958)



"You Upset Me Baby"



"Sneakin' Around"



"On My Word of Honor"



"Please, Accept My Love"



Szczególnie rekordowy stał się rok 1956, z 342 koncertami i trzema sesjami nagraniowymi. W tym samym roku King założył własną wytwórnię, Blues Boys Kingdom, z siedzibą przy Beale Street w Memphis.

Od późnych lat 60. nowy menadżer pchnął Kinga w kierunku miejsc, w których występowali znani muzycy blues rockowi, jak Eric Clapton, i gdzie Paul Butterfield popularyzował muzykę bluesową wśród białej publiczności.

King zyskał większą popularność wśród publiczności rockowej, występując jako support w amerykańskiej trasie Rolling Stonesów z 1969.

W 1970 zdobył nagrodę Grammy za swoją wersję piosenki "The Thrill Is Gone", która stała się wielkim hitem. Zajmuje ona 183, miejsce na liście 500 największych piosenek wszech czasów magazynu "Rolling Stone" -
"The Thrill Is Gone" Live 1971



"The Thrill Is Gone" Live at Montreux 1993



"The Thrill Is Gone" - B.B. KIng with Eric Clapton, Jeff Beck, Ronnie Wood, ZZ Top, Sheryl Crow, Buddy Guy, John Mayer, Robert Cray, Keb' Mo', Steve Winwood, Joe Bonamassa, Live Crossroads 2010



W 1988 King dotarł do nowej generacji fanów z singlem "When Love Comes to Town", nagranym wspólnie z irlandzkim zespołem U2 na ich album "Rattle and Hum"



W 1998 pojawił się w filmie "The Blues Brothers 2000", grając główną rolę wokalisty grupy Louisiana Gator Boys



W 2000 po raz kolejny połączył siły z Claptonem, by nagrać płytę "Riding with the King", która zdobyła Grammy w kategorii Best Traditional Blues Album -
B.B. King & Eric Clapton - "Riding with the King", Official 2000



W 2006 B.B. King odbył "pożegnalną" trasę - Farewell World Tour, jammując m.in. podczas występu Montreux Jazz Festival z Joe Sample'em, Johnem McLaughlinem, Randym Crawfordem, Davidem Sanbornem, Gladys Knight, Leelą James, Andre Beeką, Earlem Thomasem, Stanleyem Clarke'em, Barbarą Hendricks i George'em Duke'em



Trasa ta była częściowo wspierana przez muzyka z Irlandii Północnej, Gary'ego Moore'a, z którym King już wcześniej koncertował i nagrywał, m.in. singiel "Since I Met You Baby" z 1992 -
Gary Moore & B.B. King - "Since I Met You Baby", Live 1992



Farewell World Tour zaczęto od Wielkiej Brytanii i kontynuowano podczas Montreux Jazz Festival oraz w Zurychu w Blues at Sunset. Wówczas to, gdy King siedział na scenie pochylony nad ukochaną gitarą Lucille, wszyscy byli pewni, że 81-letni muzyk zamierza udać się na zasłużoną emeryturę i nie wróci już na scenę. Król Bluesa nie zamierzał jednak pożegnać się ze sceną. Jego aktywność w kolejnych latach okazała się wprost zdumiewająca.

Pod koniec października 2006 King nagrał album koncertowy oraz film "B.B. King: Live" w swoich klubach o wspólnej nazwie "B.B. King Blues Club" w Nashville i w Memphis. 1,5-godzinne wideo zawiera występ grupy B.B. King Blues Band. Wydane w 2008, udokumentowało pierwsze występy Kinga na żywo od ponad dekady



Swoją żywiołową grą King porwał publiczność podczas Chicago Blues Festival 2008



26 sierpnia 2008 ukazał się 42. i ostatni album studyjny Kinga - "One Kind Favor"



Płyta otrzymała Grammy w kategorii Best Traditional Blues Album -
B.B. King Gets Grammy 2008



Podczas ceremonii wręczania Grammy, King zagrał wraz z Johnem Mayerem "Let the Good Times Go"



13 września 2008 otwarto Muzeum B.B. Kinga - B.B. King Museum and Delta Interpretive Center, w rodzinnym mieście Indianola, w stanie Missisipi.

W 2009 King wystąpił wraz ze Stevie'em Wonderem podczas 25th Anniversary Concert w Madison Square Garden w Nowym Jorku -
B.B. King and Stevie Wonder - "The Thrill Is Gone", 25th Anniversary Rock and Roll Hall of Fame Concert Live




Dał także wspaniałe koncerty podczas Crossroads Guitar Festival Erica Claptona - w 2007



i w 2010



27 maja 2010 wystąpił na festiwalu Mawazine w Rabacie, w Maroku - Rabat Festival Mawazine



W 2011 King wystąpił podczas Glastonbury Music Festival oraz w Royal Albert Hall w Londynie, gdzie nagrał DVD koncertowe -
B.B. King Live at The Royal Albert Hall 2011 - Full Concert



21 lutego 2012 King znalazł się w gronie wykonawców wydarzenia "In Performance at the White House: Red, White and Blues" -
B.B. King - "The Thrill Is Gone" Live in the White House 2012



5 lipca 2012 wystąpił na międzynarodowym festiwalu w Byblos w Libanie -
B.B. King - Live at Byblos International Festival 2012



26 maja 2013 pojawił się na festiwalu jazzowym Jazzfest w Nowym Orleanie -
B.B. King at the Jazzfest 2013, New Orleans, Louisiana, Live



Jeden z ostatnich występów Kinga miał miejsce w kwietniu 2014 w Peabody Opera House w St. Louis -
B.B. King at the Peabody St. Louis, MO, April 4, 2014 Live



3 października 2014 B.B. King wystąpił po raz ostatni. Miało to miejsce w House of Blues w Chicago - B.B. King - House of Blues, Chicago, Live 2014



Po zakończeniu występu lekarz zdiagnozował u muzyka odwodnienie i wyczerpanie. Osiem pozostałych koncertów trasy musiało zostać odwołane z powodu problemów zdrowotnych, spowodowanych wysokim ciśnieniem oraz cukrzycą, na którą King cierpiał od 1990.

B.B. King zmarł we śnie, 14 maja 2015, w wieku 89 lat, z powodu otępienia naczyniowego, spowodowanego serią małych udarów, w następstwie cukrzycy typu 2.
R.I.P. [*]

27 maja 2015 ciało Kinga poleciało do Memphis. Procesja pogrzebowa przejechała ulicą Beale Street, z orkiestrą dętą, grającą "When the Saints Go Marching In" oraz "The Thrill Is Gone"



Tysiące ludzi wyległy na ulice, by oddać ostatni hołd Królowi Bluesa



Ciało zostało następnie przewiezione drogą Route 61 do rodzinnego miasta Indianola w Mississippi, gdzie muzyk został złożony w otwartej trumnie w B.B. King Museum.

Pogrzeb odbył się 30 maja w Bell Grove Missionary Baptist Church w Indianola. B.B. King został pochowany w swoim muzeum, B.B. King Museum



Pytany, w jaki sposób udało mu się przenieść blues z "brudnych podłóg i zadymionych wnętrz" do wielkich sal koncertowych, B.B. King odpowiadał, że "miejsce bluesa jest wszędzie tam, gdzie jest miejsce dla pięknej muzyki".

Z powodzeniem pracował po obu stronach komercyjnej przepaści - z wyrafinowanymi nagraniami studyjnymi z jednej strony i "surowymi, ochrypłymi" występami na żywo z drugiej.

Znamienne są słowa B.B. Kinga: "Moja muzyka nigdy nie była należycie promowana. Bardzo mało moich utworów doczekało się emisji radiowej. Tylko jedna piosenka była promowana - "The Thrill Is Gone". Wszystkie inne płyty, jakie nagrałem, również mogły się świetnie sprzedać, gdyby nie to, że żadna stacja ich nie puszczała. Dlatego praktycznie cały czas koncertowałem. Blues jest marginalizowany, a audycje bluesowe nadawane są późno w nocy. Nie rozumiem, dlaczego tak się dzieje. Nie chodzi tu o mnie - moja kariera dobiega już końca. Myślę o młodych artystach, którzy nie mogą się przebić. Chciałbym zaapelować do krytyków i dziennikarzy muzycznych: dajcie im szansę!

Często mnie krytykowano. Dziennikarze pisali, że gram "rozmytego bluesa". No cóż, jeśli naprawdę tak uważają, mogą tak pisać - nie obchodzi mnie to. Po prostu gram, jak gram
" http://www.magazyngitarzysta.pl/l…/wywiady/3279-bb-king.html

16 września, w dzień urodzin legendarnego B.B. Kinga, obchodzony jest Polski Dzień Bluesa - nasze rodzime święto, zainicjowane w 2005 przez Polskie Stowarzyszenie Bluesowe. Z tej okazji w całym kraju organizowanych jest wiele imprez i koncertów, które mają promować ten gatunek muzyki i kulturę z nim związaną.

Historia bluesa sięga XIX w., kiedy to dyskryminowani Afroamerykanie nucili melancholijne przyśpiewki, opowiadające o ich trudnym losie, pragnieniu wolności czy też codziennych relacjach międzyludzkich. Istotnych wpływów doszukać się można również w tradycyjnych pieśniach gospel. Pierwszą odmianą bluesa był tzw. blues wiejski - country blues, powstały w drugiej połowie XIX w. na południu USA, na terenach stanów Missisipi, Alabama, Luizjana, Georgia. Na początku XX w., poprzez emigrację Afroamerykanów z południa do miast północnych USA, blues stał się składnikiem folkloru miejskiego i tu zaczęła kształtować się jego nowa odmiana - urban blues. W swojej bogatej historii na przestrzeni lat blues wykształcił mnogość stylów i regionalnych odmian.

Pierwotne odmiany tego gatunku wykorzystywały głównie prymitywne instrumenty perkusyjne, jak drumle czy dzwonki, oraz efekt klaszczących dłoni. Proste, rytmiczne opowieści, przy akompaniamencie gitary i harmonijki ustnej, urzekły wszystkich, bez względu na kolor skóry i przekonania. W końcu, dzięki wirtuozom, takim jak B.B. King, Robert Johnson, Ray Charles czy Billie Holiday, blues wkroczył prosto z amerykańskich ulic na salony, wnikając na stałe do kultury masowej, i stając się sztuką samą w sobie. Wywarł również wielki wpływ na rozwój muzyki w ogóle.