Charles Mingus

Oprac., fot. Ewa Kałużna


22 kwietnia mija 97 rocznica urodzin amerykańskiego kontrabasisty jazzowego, kompozytora, bandleadera i pianisty, a także znanego aktywisty antyrasistowskiego.
Był pionierem w technice kontrabasu, powszechnie uznawanym za jednego z najbardziej utalentowanych graczy na tym instrumencie.
Z powodu gorącego temperamentu nadano mu przydomek "Wściekły człowiek jazzu" ("The Angry Man of Jazz")...

CHARLES MINGUS Jr.

(ur. 22 kwietnia 1922, zm. 5 stycznia 1979).
Zwolennik zbiorowej improwizacji, uważany jest za jednego z największych muzyków jazzowych i kompozytorów w historii, obok Louisa Armstronga, Duke'a Ellingtona, Charlie'ego Parkera, Dizzy'ego Gillespie'ego, Dannie'ego Richmonda i Herbie'ego Hancocka.
Jego kompozycje zawierają elementy hard bopu, czerpiąc głównie z czarnej muzyki gospel i bluesa, a czasem z third stream, free jazzu i muzyki klasycznej.

Charles uczył się gry na fortepianie, ale najbardziej ukochał sobie delikatną wiolonczelę. Jak tłumaczył w swojej książce - "z powodu kobiecości tego instrumentu".
Zakochał się w wiolonczeli i zapragnął kariery muzyka klasycznego.
Niestety, jako "kolorowy" nie mógł liczyć na dobre przygotowanie do zawodu muzyka.
Nauczyciele nie dawali mu szans, nie nauczyli go nawet czytać nut. W tamtych czasach czarny muzyk nie mógł zrobić kariery w muzyce klasycznej, a wiolonczela nie została jeszcze zaakceptowana jako instrument jazzowy.

Z powodu słabej edukacji młody Mingus nie był w stanie odczytać notacji muzycznej wystarczająco szybko, by dołączyć do lokalnej młodzieżowej orkiestry. Pozostawiło to uczucie wykluczenia ze świata muzyki klasycznej.
Wczesne doświadczenia, oprócz trwającej całe życie konfrontacji z rasizmem, znalazły odzwierciedlenie w jego muzyce, która często koncentrowała się na tematach rasizmu, dyskryminacji i niesprawiedliwości.

Mingus nigdy nie zaznał luksusu określonej przynależności rasowej.
Urodzeni w Wielkiej Brytanii dziadkowie Charlesa byli pochodzenia chińsko-szwedzko-afroamerykańskiego. "Jestem Charles Mingus.
Półczarny, półżółty, lekko, nawet nie bardzo żółty, i nie wystarczająco biały, żeby nie być czarnym. Uważam się za Murzyna. Jestem Charles Mingus, i dla siebie samego jestem niczym" - takimi słowami przedstawił się Mingus na pierwszych stronach swojej autobiografii.

Chociaż Mingus był szanowany ze względu na swoje talenty muzyczne, czasami obawiano się jego brutalności na scenie.
Był fizycznie duży, skłonny do otyłości i często wywoływał przestrach i przerażenie, gdy ostro wyrażał swój gniew.
Oprócz ataków złego usposobienia, Mingus był podatny na depresję kliniczną. Potrafił pracować bez wytchnienia przez kilka dni bez snu, nawet nie odczuwając zmęczenia, by za chwilę zapaść w głęboką depresję z braku weny twórczej.

Na dezintegracji osobowościowej opiera się wielkość tego muzyka. Agresywny i melancholijny, nowoczesny i głęboko tradycyjny, czuły barbarzyńca. Genialny kontrabasista i kompozytor, a równocześnie jedna z największych zagadek jazzu.

Mingus popierał zbiorową improwizację, podobną do starych parad jazzowych w Nowym Orleanie.
Zwracał szczególną uwagę na to, jak każdy członek zespołu wchodzi w interakcję z grupą jako całością.
Tworząc swoje zespoły, patrzył nie tylko na umiejętności muzyków, ale także na ich osobowości.
Przez jego zespoły przewinęło się wielu muzyków, którzy później zrobili imponującą karierę.
Werbował utalentowanych, choć czasem mało znanych artystów, których wykorzystywał do tworzenia niekonwencjonalnych konfiguracji instrumentalnych.

Mingus jest często uważany za spadkobiercę Duke'a Ellingtona, dla którego wyrażał wielki podziw, i z którym współpracował przy nagrywaniu albumu "Money Jungle".
Po Duke'u Mingus odziedziczył osobliwą elegancję jego muzyki, jednak podniósł wyraźnie tempo. Dizzy Gillespie stwierdził kiedyś, że Mingus przypominał mu młodego Duke'a ze względu na ich wspólny "geniusz organizacyjny".
Grając z Mingusem, wszyscy musieli grać na maksimum swoich możliwości.
Tylko tak miało to sens. Wszyscy musieli być gotowi do totalnego poświęcenia dla muzyki. Jak mawiał ich ekscentryczny nauczyciel, musieli być "gotowi, by umrzeć".

Lata 50. to okres niebywałej aktywności Charlesa - ponad dziesięć albumów dla różnych wielkich wytwórni.
Materiał był niezwykłą mieszanką bluesa, jazzu i improwizacji, zanurzonych w tradycji gospel.
Jego twórczość była świeża, pełna religijnego uniesienia i pasji, jak z kościoła baptystów.
Muzycy krzyczeli do siebie między solami, nadając utworom niemal duchowy wymiar. Wystarczy posłuchać albumu "Mingus Dynasty"



Na początku lat 50, zanim osiągnął uznanie jako lider zespołu, Mingus grał koncerty z Charlie'em Parkerem, którego kompozycje i improwizacje bardzo go inspirowały.
Mingus uważał Parkera za największego geniusza i innowatora w historii jazzu.
Równocześnie był zniesmaczony autodestrukcją i uzależnieniem od narkotyków Parkera.
Nienawidził Birda za to, że niechcący zniszczył całe pokolenia utalentowanych muzyków, zbyt wpatrzonych w niego, by szukać własnych sposobów wyrazu.

Kult Birda brzydził kontrabasistę. Tak czy siak - Mingus był jednym z niewielu muzyków, którzy w istotny sposób wpłynęli na rozwój Charliego Parkera; zazwyczaj było odwrotnie - to Bird napędzał innych.
W 1953 Charles Mingus, Dizzy Gillespie, Charlie Parker, Bud Powell i Max Roach wystąpili na koncercie "Jazz in Massey Hall" w Toronto, który jest ostatnią dokumentacją Gillespiego i Parkera grających razem, a także jedynym wspólnym występem całej piątki.

https://www.youtube.com/watch?v=H8fnoVgNSvc

Trochę niechcący Mingus dał silne podłoże dla późniejszego free jazzu i muzyki Ornette'a Colemana.
Mingus był obecny podczas kontrowersyjnych koncertów Colemana w nowojorskim klubie "Five Spot".
Miał mieszane uczucia. Jak się wyraził, "gdyby ci goście potrafili zagrać jakiś kawałek dwa razy tak samo, przyznałbym, że coś grają. Ale oni nie wiedzą co się dzieje, tylko eksperymentują".

Lata 60. to kolejny okres wytężonej pracy i powstania takich albumów, uznawanych za absolutny kanon, jak: "Mingus Plays Piano"

https://www.youtube.com/watch?v=y_916snRF_g

"Oh, Yeah"



czy "The Black Saint ant The Sinner Lady"

https://www.youtube.com/watch?v=zFA0FYQo0Gg

W połowie lat 70. Mingus zachorował na stwardnienie zanikowe boczne. Granie sprawiało mu coraz większą trudność, jednak nie zaprzestał występów na żywo: Montreux Live 1975 -
Charles Mingus - "Goodbye Pork Pie Hat" Live At Montreux 1975
Charles Mingus - bass
George Adams - tenor saxophone and vocals
Don Pullen - piano
Jack Walrath - trumpet
Dannie Richmond - drums



Newport Jazz Festival, Live 1977



Na pewnym etapie choroby Mingus nie mógł już grać, kontynuował jednak komponowanie i nadzorował wiele nagrań.
W 1977 ukazały się trzy jego ostatnie albumy studyjne - "Cumbia & Jazz Fusion"



"Three or Four Shades of Blues"



oraz "His Final Work".
Tuż przed śmiercią Charles pracował z Joni Mitchell nad jej albumem "Mingus", który zawierał teksty Mitchell do kompozycji Charlesa, w tym "Goodbye Pork Pie Hat", napisany w hołdzie dla Lestera Younga. Na albumie tym, oprócz Joni Mitchell, wystapili Jaco Pastorius, Wayne Shorter, Herbie Hancock i Peter Erskine



Mingus zmarł 5 stycznia 1979, w wieku zaledwie 57 lat, w Meksyku, dokąd wyjechał na leczenie i rekonwalescencję.
Jego prochy zostały rozsypane nad rzeką Ganges.
R.I.P. [*]

Muzyka Charlesa Mingusa pozostaje świeża i ponadczasowa, pełna pierwotnej siły bluesowej, z ogromnym feelingiem.
Nagrał ponad 50 albumów jako bandlider oraz 35 płyt jako sideman.
Dyskografia:

https://en.wikipedia.org/wiki/Charles_Mingus_discography

Na szczególną uwagę zasługuje album "Epitaph", wydany w 1990 przez żonę Mingusa. Utwór został odkryty podczas katalogowania dorobku artysty po jego śmierci.
To ponad 2-godzinne dzieło, nagrane przez 30-osobową orkiestrę pod dyrekcją Gunthera Schullera, i wydane jako album koncertowy.
Przekonany, że za jego życia utwór nigdy nie zostanie wykonany, Mingus nazwał go "Epitaph", oświadczając, że został napisany "na jego nagrobek"

https://www.youtube.com/watch?v=eywXjQK9V68

"The Lost Tapes: Charles Mingus Live in Detroit" - to pięciopłytowe wydanie nieznanych nagrań Charlesa Mingusa. Box, także w wersji LP, ukazał się 2 listopada 2018.
"The Lost Tapes" to komplet pięciu płyt, na których słyszymy pięciu mistrzów. Taśmy powstały podczas tygodniowego pobytu Mingusa w Strata Concert Gallery w Detroit w 1973, miesiąc po premierze mistrzowskiego "Let My Children Hear Music", tuż po powrocie do Stanów Zjednoczonych, oraz po dwóch europejskich trasach koncertowych.
Na wydanych obecnie nagraniach wystąpił mniej popularny skład - perkusista Roy Brooks, trębacz Joe Gardner, pianista Don Pullen, który współpracował z Mingusem zaledwie przez 5 miesięcy, oraz saksofonista John Stubblefield (jest to jedyne znane nagranie, rejestrujące grających wspólnie Mingusa i Stubblefielda).

Na taśmy natrafił DJ Amir Abdullah, wydający w ostatnich latach wiele z archwiwaliów wytwórni Strata Records.
Album Trailer:



Wśród nagrań znajduje się najwcześniejsze znane wykonanie "Noddin' Ya Head Blues"



niespotykane "Dizzy Profile", w formie walca



czy "Peggy's Blue Skylight"



Warto również zwrócić uwagę na takie albumy z udziałem Charlesa Mingusa, jak: "Miles Davis Sextet at Birdland" (1951)



"Jazz at Massey Hall ("The Greatest Jazz Concert Ever)" (1953) (Dizzy Gillespie, Charlie Parker jako Charlie Chan, Bud Powell, Charles Mingus, Max Roach)



"Blue Moods" z Milesem Davisem (1955)



czy "Money Jungle" z Duke'em Ellingtonem i Maxem Roachem (1962)

https://www.youtube.com/watch?v=mE4kPbMwXbA

Posłuchajmy także występów live:
Charles Mingus Sextet with Bud Powell - "I'll Remember April" 1960
Charlie Mingus - bass
Bud Powell - piano
Eric Dolphy - alto sax
Ted Curson - trumpet
Booker Ervin - tenor sax
Dannie Richmond - drums



Charles Mingus Sextet in Europe - Belgium, Norway and Sweden, Live 1964
Charles Mingus - bass
Eric Dolphy - alto saxophone, bass clarinet, flute
Johnny Coles - trumpet
Clifford Jordan - tenor saxophone
Jaki Byard - piano
Dannie Richmond - drums



Charles Minugus Quintet @ Newport Jazz Festival, Oslo Live 1970



Charles Mingus Quintet - "Peggie's Blue Skylight" Live @ Festival Internacional de Jazz de Barcelona, Spain 1972
Charles Mingus - bass
Joe Gardner - trumpet
Hamiet Bluiett - baritone saxophone, clairnet
John Foster - piano
Roy Brooks - drums



Charles Mingus Quintet - Live in Berlin 1972

https://www.youtube.com/watch?v=145XAQQun9Q

Charles Mingus - "Take the 'A' Train" - Live At Montreux 1975
Charles Mingus - bass
George Adams - tenor saxophone, vocals
Don Pullen - piano
Jack Walrath - trumpet
Dannie Richmond - drums
Gerry Mulligan - baritone saxophone
Benny Bailey - trumpet