Gregory Porter

Teledysk do tytułowego singla płyty „Be Good (Lion’s Song)” Official Video 2012

Oprac. Ewa Kałużna. Fot. Vincent Soyez / discogs.com / Steve Schofield

Gragory Porter

 

Dziś, 4 listopada 2021, 50. urodziny świętuje GREGORY PORTER

(ur. 4 listopada 1971),
amerykański wokalista jazzowy, soulowy, bluesowy, R&B i gospel, nazywany „wielkim lwem o kremowym barytonie”.

„New York Times” napisał o śpiewie Portera: „Mocny baryton i przekonujące wykonania czynią z niego samorodną gwiazdę, która wie, jak podchodzić do melodii, pracując nad ekspresją i budowaniem napięcia”.

Porter pochodzi z Kalifornii, ma tam swój dom, a od kilkunastu lat mieszka także w Nowym Jorku.

Mówi o sobie: „I’m a jazz singer but steeped in soul, gospel and blues” („Jestem wokalistą jazzowym, ale jestem przesiąknięty soulem, gospel i bluesem”).

Balansuje wysoko ponad gatunkowymi granicami, tworząc muzyczny język, którym trafia do młodych słuchaczy. Jego głos i technika czynią go spadkobiercą tradycji wielkich wykonawców American Songbooks, jak Nat King Cole, Donny Hathaway czy Stevie Wonder.

TRUDNE DZIECIŃSTWO

Matka Gregory’ego, Ruth Porter, poświęciła swoje życie samotnemu wychowywaniu ośmiorga dzieci. Ojciec, Rufus Porter, nie interesował się rodziną, Gregory niewiele go pamięta.

Ruth była pastorem baptystów. To ona nakłaniała syna do śpiewania w kościele od najmodszych lat. Będąc już na łożu śmierci, zachęcała: „Śpiewaj, skarbie, śpiewaj”. Zmarła na raka, gdy Gregory miał 21 lat.

Gragory Porter

Gragory Porter

Gragory Porter

Po latach, jego własna kompozycja „Mother’s Song” stała się jednym z największych przebojów:


„Mother’s Song” 2017


Muzyka gospel, jak i rodzinna kolekcja płyt Nat King Cole’a – to główne źródła inspiracji Portera.

Gregory uczęszczał do Highland High School, którą ukończył w 1989.

Wkrótce przeniósł się na Uniwersytet Stanowy w San Diego (SDSU), gdzie otrzymał pełne stypendium sportowe. Podczas meczów futbolu amerykańskiego grał na pozycji obrońcy wspomagającego w drużynie Azteków. Musiał jednak rozstać się ze sportem, z powodu kontuzji ramienia.

Gregory rozpoczął swoją przygodę z muzyką, występując w małych klubach jazzowych w San Diego.

NOWY JORK

W 2004 przeniósł się do Nowego Jorku, wraz z bratem Lloydem. Pracował jako szef kuchni w restauracji brata, Lloyd’s Bread-Stuy, w której również występował.

Właśnie stąd wyewoluował zespół koncertowy Portera. Stało się to dzięki lokalnym muzykom, wśród których mentorem Portera okazał się Kamau Kenyatta.

Kenyatta zaprosił Portera do studia nagrań w Los Angeles, gdzie flecista Hubert Laws pracował nad swoim albumem „Remembers The Unforgettable Nat King Cole„. Gdy Laws usłyszał Portera, podśpiewującego piosenkę Chaplina „Smile”, zachwycił się młodym artystą i zaprosił go do wzięcia udziału w nagraniu płyty.

WIELKA KARIERA

Jako wokalista solowy, Gregory Porter debiutował późno. Swoją pierwszą płytą mógł pochwalić się dopiero w wieku 39 lat. Warto jednak było czekać.

„WATER”, 2010

Debiutancki album, „Water” z 2010, wydany przez Motéma Music, był od razu nominowany do Grammy w kategorii Best Jazz Vocal. Płytę tę Porter nagrał jedynie z dwoma muzykami – Jamesem Spauldingiem na saksofonie altowym i Albertem „Chipem” Crawfordem na fortepianie. Ten drugi wszedł na stałe do zespołu Portera i występuje z nim do dziś:

„But Beautiful” from „Water” 2010

„Lonely One” from „Water” 2010

Choć wtedy Porter musiał ustąpić Dee Dee Bridgewater w rywalizacji o Grammy, to w ciągu zaledwie roku od wydania płyty stał się jazzową gwiazdą, a wraz z popularnością pojawiać zaczęły się zaproszenia na koncerty i festiwale.

Christopher Loudon z „JazzTimes” napisał o albumie „Water”: „Skrzyżowanie Kurta Ellinga i Sammy’ego Davisa Jr może wydawać się nierealnym połączeniem, ale właśnie tym jest Gregory Porter. Na jego debiutanckim albumie, składającym się głównie z oryginalnych utworów, które są tak samo imponujące, jak jego głos, Porter wykorzystuje to, co najlepsze w Davisie – doskonałe umiejętności interpretacyjne, ton klarowności i nieskazitelną dykcję, które często bywają przytłoczone przez zbytnią teatralność – i łączy je ze wszystkim najlepszym z Ellinga, wraz z pewnym solidnym scattingiem”.

Phil Johnson z „The Independent” napisał: „Nakłoniony przez Jamie’ego Culluma do wysłuchania Portera, stwierdzam, że jest to prawdziwie głęboki głos wokalisty z Bakersfield w Kalifornii. Słychać tu oczywiste nawiązania do Kurta Ellinga, ale Porter wydaje się bardziej luźny technicznie, przez co brzmi mniej manierycznie i jest znacznie bardziej uduchowiony”.

„BE GOOD”, 2012

Druga płyta, „Be Good” z 2012, wydana również przez Motéma Music, zawierała już prawie wyłącznie własne kompozycje Portera, i zyskała uznanie krytyków – zarówno ze względu na charakterystyczny śpiew, jak i właśnie utwory autorskie. Z dwunastu utworów, zamieszczonych na płycie, dziewięć to dzieła oryginalne. Produkcją albumu zajął się Brian Bacchus, autor sukcesów m.in. Norah Jones i Cassandry Wilson. Porter jednak wydatnie ułatwił mu zadanie – miał przecież własny zespół, z którym pracował od paru lat. Skład oktetu tworzyli:
Gregory Porter – vocal
Chip Crawford – piano
Keyon Harrold – trumpet
Kamau Kenyatta – soprano sax
Yosuke Sato – alto sax
Tivon Pennicott – tenor sax
Aaron James – bass
Emanuel Harrold – drums.

Promocji dzieła dopełnił piękny teledysk do tytułowego singla:

„Be Good (Lion’s Song)” Official Video 2012

Klip doczekał się prawie 8 mln wyświetleń na Youtube, a Portert zyskał przydomek „Wielki Lew”. Płyta przyniosła kolejną nominację do Grammy – tym razem tytułowy utwór został nominowany w kategorii Best Traditional R&B Performance. Pech chciał, że wokaliście znów przyszło rywalizować z królową gatunku – Beyonce, i znów przegrał.

Album „Be Good” to refleksja nad znaczeniem uczuć, uniwersalnych wartości rodzinnych, kulturowych, nad ludzkimi emocjami. Gregory, z wrodzoną sobie naturalnością, połączył wpływy bluesa, soulu, gospel, popu i free jazzu. Czerpiąc inspiracje od takich tytanów, jak Nat King Cole, Joe Williams czy Donny Hathaway, potrafił z równie dobrym skutkiem oddać emocjonalny nastrój ballady, jak i porwać słuchacza w wir karkołomnych solówek, w zmodernizowanym stylu amerykańskich musicali lat 50.

Wykonanie a cappella pieśni „God Bless the Child”, do której nakręcono poruszające video, koi zmysły i skłania do refleksji:

„God Bless the Child” from „Be Good”, Official Video 2012

„LIQUID SPIRIT”, 2013

W 2013 Porter wydał singiel i klip „The 'In’ Crowd”, zapowiadający nowy album

Album „Liquid Spirit” z 2013, wydany tym razem przez renomowaną Blue Note Records, cieszył się dużym sukcesem komercyjnym, rzadko osiągalnym wśród płyt jazzowych. Płyta zdobyła Grammy w kategorii Best Jazz Vocal Album.

Nad produkcją czuwało siedmiu specjalistów z różnych dziedzin, a skład tworzyli:
Gregory Porter – vocals
Chip Crawford – piano
Glenn Patscha – Hammond organ, electric piano
Yosuke Sato – alto sax
Tivon Pennicott – tenor sax
Curtis Taylor – trumpet
Aaron James – bass
Emanuel Harrold – drums.

„Liquid Spirit” – Live Studio Session 2013

„Lonesome Lover” from „Liquid Spirit”, Live @ The Howard Theatre 2015

„Liquid Spirit” – Live @ Berlin Philharmonie 2016

GLASTONBURY 2015

Występ Portera na scenie Pyramid Stage, podczas Glastonbury Festival 2015, zyskał bardzo wysoką ocenę. Krytyk Neil McCormick napisał: „Wędrujący jazzman w średnim wieku, który mógłby być najdziwniejszą gwiazdą pop na świecie. Ale jest odświeżającym świadectwem tego, że najważniejszym organem do muzycznej oceny powinny zawsze być nasze uszy. Porter posiada jeden z najprzystępniejszych w muzyce popularnej rodzajów głosu – kremowy baryton, który płynie gęsto i gładko po bogatej w barwy, soczystej melodii. To głos, który sprawia, że chcesz się w nim zanurzyć”:

„Water Under Bridges” – Live @ Glastonbury Festival 2015

„TAKE ME TO THE ALLEY”, 2016

Czwarty album, „Take Me to the Alley”, nagrany w Nowym Jorku w 2015, i wydany ponownie przez Blue Note, ukazał się 6 maja 2016. Przyniósł Porterowi drugą Grammy, ponownie w kategorii Best Jazz Vocal Album.

Na płycie, obok Portera, zaśpiewały także Alicia Olatuja i Lalah Hathaway.

„Take Me to the Alley” zabrzmiał fantastycznie, głównie z powodu ciepłej spontaniczności wokalisty. Własne kompozycje pokazały korzenie Portera w Ewangelii, choć przecież to ostatnia rzecz, o której można by pomyśleć, że stanie się źródłem sukcesu jazzmana.

Tytułowy utwór zawierał przypowieść o powtórnym przyjściu Chrystusa, wykonaną surowo, w sprzeczności ze spokojną grą Chipa Crawforda na fortepianie.

Z kolei, „In Heaven”, podsycony urodą wyciszonej trąbki Keyona Harrolda, to liryczna przypowieść Portera o śmierci i odkupieniu” („The Guardian”).

Skład na płycie:
Alicia Olatuja, Gregory Porter, Kem, Lalah Hathaway – vocal
Yosuke Sato – alto sax
Ondřej Pivec – organ
Chip Crawford – piano
Tivon Pennicott – tenor sax
Keyon Harrold – trumpet
Aaron James – bass
Emanuel Harrold – drums
„Take Me to the Alley” – Official Video 2016

„In Heaven” & „Insanity” from „Take Me to the Alley” 2016

„LIVE in BERLIN”, 2016

Również w 2016 ukazał się pierwszy album koncertowy Portera – „Live in Berlin”.

„Fantastyczni muzycy grają w wielu innych formacjach, ale współpraca z Porterem wyzwala w nich to, co najlepsze. Sposób gry Tivona Pennicotta na saksofonie tenorowym jest absolutnie niepowtarzalny – o gęsto splecionej fakturze, a zarazem olśniewającej rześkości. Wraz z pianistą, Chipem Crawfordem, perkusistą Emanuelem Harroldem i kontrabasistą Jahmalem Nicholsem, tworzą niezwykle zgraną sekcję melodyczną. Ekspresję ich wypowiedzi uwypukla niezwykle dynamiczna i precyzyjna, jak chronometr, rytmika. W muzyce zespołu nie chodzi o popis wirtuozerii czy dominację instrumentu, lecz o zbieżność fraz z ruchem, tańcem i przekazem energii” (JazzSoul).

„Holding On” – Live in Berlin 2016

„Hey, Laura” – Live in Berlin 2016

„NAT KING COLE & ME”, 2017

W 2017 Porter wydał piątą płytę studyjną – „Nat King Cole & Me”. To osobisty hołd, złożony twórczości wielkiego Nat King Cole’a. To właśnie Cole obudził w małym Gregorym miłość do muzyki.

Płytę wydały dwie prestiżowe wytwórnie – Blue Note Records i Decca Records.

„Powrót do korzeni był dla mnie najbardziej naturalnym gestem. Te korzenie – to moja matka, muzyka gospel i Nat King Cole” – wyjaśniał Porter.

Porter dowiedział się o muzyce Nat King Cole’a, gdy dorastał w Bakersfield w Kalifornii, w latach 70., gdzie jego matka była pastorem baptystów. Kiedy miał pięć lub sześć lat, napisał piosenkę, którą wykonał dla matki. Powiedziała mu ona wówczas: „Chłopcze, brzmisz jak Nat King Cole!”. Jej słowa skłoniły go do przeszukania domowej kolekcji płyt, gdzie znalazł nagrania Cole’a. Zaczął ich słuchać, i odtąd muzyka Cole’a stała się ważną częścią dzieciństwa Gregory’ego.

Porter często podkreśla w wywiadach ważną rolę, jaką Cole odegrał dla całej społeczności Afroamerykanów i dla rodziny Gregory’ego: „Moja matka i babcia były bardzo dumne z Nata. Był pierwszym czarnym mężczyzną, który miał własny program telewizyjny. Miał piękny wizerunek, miał piękny styl. To był zupełnie inny, nowy wizerunek czarnego mężczyzny na scenie”.

O swoim pragnieniu nagrania albumu z piosenkami Nat King Cole’a, Porter wspomniał córce Nata, Natalie Cole, gdy spotkali się na koncercie w londyńskiej Royal Albert Hall. Natalie zachęciła go wówczas do tego projektu.

„Wybór piosenek był najtrudniejszy, ponieważ Nat King Cole ma tak ogromną dyskografię, że naprawdę musieliśmy ją mocno zawęzić, by coś wybrać. Kolejnym wyzwaniem było powstrzymanie moich emocji, bo przecież to było dosłownie spełnienie moich marzeń. Słyszałem głos Cole’a w mojej głowie”.
Album został nagrany w AIR Studios w Londynie, z aranżacjami Vince’a Mendozy na 70-osobową orkiestrę. Po raz pierwszy Porter nagrał album z pełną orkiestrą.
Skład na płycie:
Gregory Porter – vocal
Terence Blanchard – trumpet
Christian Sands – piano
Reuben Rogers – bass
Ulysses Owens – drums.
Płyta zawierała 12, ulubionych przez Portera, nagrań z repertuaru Cole’a, w tym:
„Smile”

„Nature Boy”

„L-O-V-E” – Official Video 2017

ROYAL ALBERT HALL 2018

W 2018 Gregory postanowił podzielić się z fanami drugim albumem koncertowym.

30 listopada 2018 wydał „One Night Only – Live at the Royal Albert Hall”. Występ ten został zarejestrowany w kwietniu 2018. Na DVD znalazły się przede wszystkim utwory z albumu studyjnego „Nat King Cole & Me” z 2017, wykonane tym razem na żywo. Porterowi akompaniowała London Studio Orchestra, pod batutą Vince’a Mendozy.

Koncertowy album promowany był przez utwór

„I Wonder Who My Daddy Is” – Live @ Royal Albert Hall 2018

Nie zabrakło także dobrze znanych, wcześniejszych utworów Gregory’ego:
„Hey, Laura” – Live @ RAH 2018

„No Love Dying” – Live @ RAH 2018

„Don’t Lose Your Steam” – Live Studio Session 2018

GOSPEL, 2018

W 2018 ukazał się także singiel Portera, z utworem w stylu gospel, „Light at the End of the Tunnel”. Był to jeden z utworów z albumu Andrew Lloyda Webbera „Unmasked: The Platinum Collection”

„ALL RISE”, 2020

28 sierpnia 2020 na półki sklepowe trafił szósty album studyjny Portera – „All Rise”.

Dwupłytowe (oraz trzypłytowe) wydawnictwo, nagrane zostało w 2019, w Kalifornii, Londynie i Paryżu, a wydały je ponownie Blue Note i Decca, oraz tym razem dodatkowo Verve.

Płyta zawiera muzykę soul-jazz i smooth jazz. Wszystkie kompozycje napisał Porter.

„Tak, można rzec, że miałem rozmach” – mówił Gregory o płycie, na której słychać jego zaufany zespół, sekcję dętą oraz 10-osobowy chór. „Gdy wchodzimy w życie, mamy w sobie strach i zwątpienie. W momencie, w którym łapiemy się czegoś realnego, prawdy – wtedy strach znika. Tym dla mnie jest ta płyta” – wyjaśniał artysta.

Jeszcze przed premierą albumu, Porter uraczył fanów pięcioma singlami.

Ostrej krytyce natomiast poddane zostały mastering i jakość nagrań.

„Revival Song” from „All Rise” 2020

„Thank You” from „All Rise” 2020

MARS 2020

Porter uświetnił start historycznej misji Mars 2020 Perseverance. Podczas transmisji, 30 lipca 2020, artysta wykonał, przygotowaną specjalnie na tę okazję, wersję utworu „America The Beautiful”, bezpośrednio ze swojego domu w Kalifornii:
„America the Beautiful” – Live Home Session 2020

Porter jest pierwszym w historii artystą, którego NASA zaprosiła do występu podczas startu misji na Marsa.
„Czuję się zaszczycony, że NASA zaprosiła mnie do występu przed tym historycznym startem. Eksploracja kosmosu inspirowała mnie od dziecka i nadal budzi we mnie podziw, gdy patrzę nocą w niebo. Wspaniale jest być częścią tego spektakularnego wydarzenia, i dzielić tę wspólną chwilę międzyplanetarnej wyprawy z milionami ludzi na całym świecie” – mówił artysta.

„CONCORDE”, 2020

Wydarzenie to zbiegło się w czasie z premierą singla „Concorde” – radosnej, ujmującej ody do podróży międzygwiezdnych. Singiel pochodzi z albumu „All Rise”.

W teledysku z motywem kosmicznym, Porter, przebrany za astronautę, jednak w swojej nieodłącznej czapce scenicznej, występuje u boku syna, Demyana:

„Concorde” – Official Video 2020

„Concorde” – Live @ „Sunday Brunch” 2020

Artysta dwukrotnie wystąpił we Wrocławiu – w 2014 w sali Impartu, podczas Jazzu nad Odrą, oraz w 2018, w sali NFM.

SCENICZNY IMAGE

Podczas występów, Porter zawsze nosi charakterystyczną czapkę, przypomiającą angielskie nakrycie głowy, używane dawniej podczas polowań. Czapka zawiera materiał, zakrywający jego uszy i podbródek, i jest podobna do popularnej kominiarki.

W wywiadzie z 2012 Porter wyjaśnił: „Miałem kiedyś operację skóry, więc to był mój wybór na tamten moment, by przykryć blizny. To będzie trwało jeszcze chwilę, bo dzięki temu ludzie mnie teraz rozpoznają. To jest moja jazzowa czapka”.

Gregory Porter jest ozdobą jazzowych festiwali na całym świecie. Regularnie detronizuje dotychczasowego króla jazzowej wokalistyki – Kurta Ellinga. Wciąż jednak pozostaje przede wszystkim swoim własnym głosem – zarówno jako niezwykle charakterystyczny i wyrazisty wokalista, jak i przede wszystkim jako artysta, który dzieli się ze słuchaczami własnym doświadczeniem, osobistym historiami.

„Gdyby trzeba było wybrać jeden głos, który miałby zilustrować to, co w drugiej dekadzie XXI w. wydarzyło się na amerykańskiej scenie jazzowej – byłby to najpewniej właśnie baryton Gregory’ego Portera” (Jazzarium).

Artysta jest wciąż onieśmielony skalą swojego sukcesu, ale ma na to własną teorię: „Jako dziecko, uspokajałem się dźwiękiem mojego głosu, i myślę, że inni czują podobnie. Te piosenki mnie uzdrawiają”.

Gregory Porter przywrócił jazz szerokiej publiczności, osiągając szczyty list przebojów. Wystąpił na legendarnej Pyramid Stage, śpiewał dla królowej, pojawił się w najbardziej popularnych programach TV, był prezenterem serialu dokumentalnego „Gregory Porter’s Popular Voices”, prezetowanego w BBC Four.

W 2019 Porter uruchomił swój podcast „The Hang”, na którym pojawili się wybitni goście – Annie Lennox i Jeff Goldblum.

Jest również pierwszym celebrytą, który zaśpiewał kołysankę w programie „CBeebies Bedtime Stories”.

Dyskografia https://en.wikipedia.org/wiki/Gregory_Porter_discography

15 stycznia 2021 ukazał się singiel „Out of My Control”

Posłuchajmy:

Gregory Porter &The Metropole Orchestra @ Paradiso, Amsterdam, Full Concert 2012

„Consequence of Love” – Official Video 2016

Miloš Karadaglić & Gregory Porter – „Let It Be” (The Beatles), Official Video 2016

„Mona Lisa”, Live @ the Royal Albert Hall 2017

„It’s Probably Me”, Live @ Polar Music Prize 2017

Gregory Porter – Live in Concert 2018
Gregory Porter – vocal
Tivon Pennicott – tenor sax
Albert „Chip” Crawford – piano
Ondřej Pivec – Hammond organ
Jahmal Nichols – bass
Emanuel Harrold – drums

„Take Me to the Alley”, Live @ SFJazz, San Francisco 2019

Gregory Porter – „Papa Was a Rolling Stone” (The Temptations), Live @ SFJazz, San Francisco, 2019
Gregory Porter – vocal
Tivon Pennicott – tenor sax
Albert „Chip” Crawford – piano
Ondřej Pivec – Hammond organ
Jahmal Nichols – bass
Emanuel Harrold – drums

Zapowiedź nowego albumu „Still Rising – The Collection”:
„I Will” – Official Video 2021

„Dry Bones” – Official Video 2021

HAPPY 50th BIRTHDAY to GREGORY PORTER !!!

Fot. Vincent Soyez / discogs.com / Steve Schofield