43 JAZZ w ANEGDOCIE. Janusz Szrom

Oprac. Andrzej Rumianowski, fot. Andrzej Rumianowski

.

Wystawa przedstawia fotografie wykonane przez Andrzeja Rumianowskiego i grafiki Julii Rumianowskiej, jako tło do anegdot opowiedzianych autorowi fotografii przez fotografowanych artystów.

.

Zapraszamy na odcinek nr 43.


Janusz Szrom Puławy, Międzynarodowe Warsztaty Jazzowe, 27. VI 2016.
Fot. Andrzej Rumianowski

.

JANUSZ SZROM – wokalista i publicysta jazzowy
(ur. 16 listopada 1968 w Grodkowie).

Janusza Szroma spotkałem w 2016 roku podczas 46. Międzynarodowych Warsztatów Jazzowych w Puławach, gdzie jako jeden z wykładowców prowadził zajęcia z wokalistyki jazzowej.
Wówczas opowiedział mi taką anegdotkę:

Działo się to w styczniu 1995 roku. Kilka miesięcy wcześniej wróciłem do domu z nagrodą za udział w Międzynarodowych Spotkaniach Wokalistów Jazzowych w Zamościu, którą był udział w sesji nagraniowej dla Archiwum Polskiego Radia. Przyjechałem do wielkiego miasta, odnalazłem sławną ulicę i trafiłem do słynnego studia, gdzie spotkałem muzyków, do których kiedyś niemalże się modliłem. Byli wśród nich: Andrzej Jagodziński, Adam Cegielski, Czesław „Mały” Bartkowski oraz aranżer moich piosenek, Henryk Miśkiewicz. W reżyserce, za konsoletą nagraniową nad wszystkim panował legendarny realizator Tadeusz Mieczkowski.
Kiedy już wreszcie znalazłem się przed mikrofonem, do moich słuchawek – a także do uszu wszystkich muzyków – dotarł charakterystyczny, wysoki tembr głosu naszego realizatora:
Człowieku… Człowieku… Czy jesteś gotowy?
– Tak jest, panie Tadeuszu.
No to puszczam taśmę.
Zespół ruszył. Tuż po wstępie zaintonowałem pierwsza zwrotkę, a zaraz po niej refren, po którym na komendę realizatora zespół nagle… się zatrzymał.
Człowieku! – usłyszeliśmy wszyscy w słuchawkach znajomy wysoki głos – Jaki tytuł ma piosenka, którą właśnie śpiewasz?
Jesienna dziewczyna, panie Tadeuszu, kompozycja Wasowskiego i Przybory – odpowiedziałem zgodnie z prawdą.
– Czy mógłbyś więc, zanim ponownie zaczniesz… Czy mógłbyś, człowieku, pomyśleć o jakiejś dziewczynie?
– No tak… Oczywiście… Już myślę…
Jesteś gotowy, człowieku? No to ruszamy.
I zespół ruszył. Ponownie, najpiękniej jak tylko umiałem, zaśpiewałem zwrotkę, a potem refren i… znowu całość nagrania przerwał głos naszego realizatora:
Wiesz co, człowieku… Pomyśl o innej!