14. Artur Gold


Oprac. Andrzej Rumianowski w oparciu o książkę Krzysztofa Karpińskiego „BYŁ JAZZ, KRZYK JAZZ-BANDU W MIĘDZYWOJENNEJ POLSCE”
culture.pl – Mikołaj GlińskiRóża Ziątek-Czarnota

POPRZEDNI ODCINEK WSZYSTKIE ODCINKI NASTĘPNY ODCINEK

 

II wojna światowa zmieniła losy wszystkich Polaków.
Przedstawiamy historie muzyków jazzowych, którzy:
uniknęli wojennej tragedii
walczyli w wojnie obronnej we wrześniu 1939 roku
zginęli z rąk okupanta
przeżyli wojnę w Polsce będąc obcokrajowcami
grali w lokalach dla Polaków
grali w lokalach tylko dla Niemców
trafili do obozów koncentracyjnych
zostali zamknięci w gettach
koncertowali na terenie Związku Radzieckiego
przebyli szlak bojowy z Armią Andersa
zostali po drodze w Jerozolimie
byli członkami Polskiej YMCA
pozostali po wojnie za granicą
zamieszkali po wojnie w Polsce
Opracowanie Andrzej Rumianowski
na podstawie książki Krzysztofa Karpińskiego
i materiałów historycznych zebranych w Muzeum Jazzu .


Okrutny los wspaniałego muzyka




1.

Artur Gold skrzypek i kompozytor
Urodził się 17 III 1897 r. Był synem Michała i Heleny z Melodystów, starszym bratem Henryka. Rodzina mieszkała w Warszawie przy ul. Chmielnej 122.

Artur Gold

2.

W 1940 roku Artur Gold, podobnie jak inni Żydzi, zmuszony był do przeniesienia się na teren getta. Zamieszkał w domu przy nieistniejącej już dziś ulicy Ostrowskiej 4.


 

Warszawskie getto, ulica Ostrowska 4. Fot. Fotopolska-Eu



3.

Budynek przy ulicy Nowolipki 10, widok sprzed września 1939 roku.
Fotografia ze zbioru Archiwum Państwowego w Warszawie.

4.
 
 

Pozostał aktywnym muzykiem.
Z saksofonistą Bobbym Fiedlerem z zespołu Ady Rosnera zorganizował orkiestrę, która koncertowała w kawiarni (restauracji) Nowoczesna, przy ulicy Nowolipki 10.
Z afiszów wiadomo, że w repertuarze miała przeróbki jazzowe muzyki ze znanych filmów oraz kompozycje własne. Niekiedy występowała z nią lubiana Anna Fischer, śpiewając „amerykańskie piosenki jazzowe” .



W 1942 roku Artur Gold został wywieziony do Treblinki.

Żydzi na umschlagplatz w Warszawie ładowani do pociągu jadącego do Treblinki rok 1942.
Żydowski Instytut Historyczny (Jewish Historical Institute in Warsaw)

Gdy komendanci obozu dowiedzieli się, że przyjechał w transporcie, skłonili go do występów na terenie obozu. Samuel Willenberg, ocalały z Treblinki, wspominając jeden z występów Artura Golda podkreślał kontrast pomiędzy piękną muzyką a potworną rzeczywistością, jaka otaczała więźniów – opisywał słodki, przyprawiający o mdłości odór rozkładających się ciał, towarzyszący melodiom granym przez Golda na skrzypcach podczas apelu.

Władze obozu poleciły Goldowi również skompletowanie z więźniów niewielkiej orkiestry, która miała grać podczas apeli i wszelkich uroczystości, jak również dawać specjalne koncerty dla esesmanów i więźniów. Inny ocalały z Treblinki, Richard Glazar, szczegółowo opisuje powstanie owej obozowej orkiestry:

Wiadomo było, że [Kurt Franz, przyd. Lalka – zbrodniarz hitlerowski, komendant Treblinki] lubi muzykę, i ktoś zwrócił mu uwagę na Artura Golda, który przyjechał z jednym z ostatnich transportów. Lalka wyciągnął go i kazał mu założyć w Treblince małą orkiestrę. Muzyków było tu pod dostatkiem: dwóch rudowłosych braci Schermannów (jedyne rodzeństwo w Treblince), tenor Salwe, mały Edek ze swym akordeonem i paru innych. Nasi panowie i szefowie przywieźli po urlopie rozmaite instrumenty, w tym trąbki i klarnety. Skrzypce były już z transportów. Nawet Küttner postarał się o zeszyty z nutami niemieckich pieśni i marszów. Ale przebił go Franz – zdobył gdzieś perkusję.(„Stacja Treblinka”).

Goldowi udało się wyprosić u esesmanów zwolnienie wszystkich członków orkiestry od katorżniczej pracy, aby mieli czas na próby, dzięki jego interwencji otrzymywali również dodatkowe racje pożywienia. Orkiestra rozrosła się potem o zespół taneczny i śpiewaków, a także o kilku aktorów, przybyłych z warszawskich teatrów. Jeszcze później powstał mały zespół jazzowy oraz chór mieszany, wykonujący kompozycje Golda (głównie do anonimowych tekstów).

Artur Gold skomponował tam między innymi melodię pieśni obozowej, zwanej hymnem Treblinki, do słów napisanych przez Waltera Hirscha – czeskiego Żyda, również będącego więźniem obozu.



 
 
 

Niejako uprzywilejowany status jako prowadzącego orkiestrę nie miał wpływu na ostateczny los Artura Golda – wraz z pozostałymi muzykami ze swojej orkiestry, jak również z ponad ośmiuset tysiącami innych Żydów został w 1943 roku rozstrzelany w Treblince, w ostatnich tygodniach istnienia obozu.


Piosenki Golda zostały wykorzystane w licznych produkcjach filmowych, między innymi w filmie „Rzeczywistość” (1960 r., reż. A. Bohdziewicz), „Zaduszki” (1961 r., reż. T. Konwicki), „Prawo i pięść” (1964 r., reż. J. Hoffman), „Tajemnica Enigmy” (1979 r., reż. R. Wionczek), „Kariera Nikodema Dyzmy” (1980 r., reż. J. Rybkowski), „Kronika wypadków miłosnych” (1986 r., reż A. Wajda). Pojawiają się też w bardziej współczesnych filmach, jak „Niedobra miłość” (1999 r., reż. A. Łapicki) czy „Wszystkie kobiety Mateusza” (2012 r., reż. A. Więcek).


 
 
 

POPRZEDNI ODCINEK WSZYSTKIE ODCINKI NASTĘPNY ODCINEK