8. JAZZ w ANEGDOCIE. Janusz Kozłowski

Oprac. Andrzej Rumianowski, fot. Andrzej Rumianowski

.

Wystawa przedstawia fotografie wykonane przez Andrzeja Rumianowskiego i grafiki Julii Rumianowskiej, jako tło do anegdot opowiedzianych autorowi fotografii przez fotografowanych artystów.

.

Zapraszamy na odcinek nr 8.


Janusz „Baluza” Kozłowski Warszawa, 26 XII 2006 r., Klub Tygmont
Fot. Andrzej Rumianowski

.
8. JANUSZ KOZŁOWSKI (ur. 6 lipca 1941, zm. 20 września 2016), kontrabasista jazzowy:

„Koniec lat 60, z Adamem Makowiczem i Czesiem Małym Bartkowskim jedziemy do Sztokholmu, na festiwal jazzowy, grać ze Zbyszkiem Namysłowskim.
Na dworcu widzimy festiwalowe plakaty, ale biuro festiwalu jest już zamknięte.
Pytamy w informacji dworcowej, gdzie mamy zarezerwowany hotel. Panienka dzwoni do różnych hoteli, w końcu mówi:
Sorry, kończę pracę. Nie ma hotelu z rezerwacją dla was.

Jesteśmy spokojni, nie wpadamy w panikę – nie pierwsza to noc na dworcu.
Wszystko jest fajnie do godz. 22:50, kiedy dworzec zamykają.
Trudno. Ale jest problem z bagażami: perkusja, kontrabas, walizki. Co robić? Przechowalnia bagażu zamknięta.
Zostawiamy w hali dworcowej bagaże, przykryte kontrabasem, i wychodzimy.
Jest zimno. Łazimy po pustym Sztokholmie.
W końcu, znajdujemy stację metra, gdzie jest krata z ciepłym powietrzem, na której śpi już paru meneli. Kładziemy się obok nich i zasypiamy.
Po kilku godzinach, szarpie nas policjant i mówi, że metro otwierają.
Idziemy na dworzec zobaczyć, co z naszymi bagażami. Na szczęście były nienaruszone.

Okazało się, że mieliśmy zarezerwowany pięciogwiazdkowy hotel, a panience w informacji dworcowej nie przyszło do głowy, żeby tam sprawdzić”.