16. JAZZ w ANEGDOCIE. Janusz Muniak

Oprac. Andrzej Rumianowski, fot. Andrzej Rumianowski, rys. Julia Rumianowska

.

Wystawa przedstawia fotografie autorstwa Andrzeja Rumianowskiego i grafiki Julii Rumianowskiej, jako tło do anegdot opowiedzianych przez fotografowanych artystów.

Wystawa składa się z 40, codziennie publikowanych odcinków.

Zapraszamy na odcinek nr 16.


Janusz Muniak, Warszawa, Klub Tygmont, 30 VII 2007 r.
Fot. Andrzej Rumianowski

.

16. JANUSZ MUNIAK
Krakowski saksofonista jazzowy, (ur. 3 czerwca 1941., zm. 31 stycznia 2016.)

W przerwie jednego z wielu swoich koncertów w warszawskim Tygmoncie opowiedział mi taką historię:

– „Mieszkałem kiedyś w pięknej okolicy na granicy belgijsko-niemieckiej. Tam było duże pastwisko, a na nim pasły się krowy, było ich ponad 300.

Podczas pięknej pogody ćwiczyłem na werandzie, a krowy były daleko i wyglądały jak małe punkciki. Nagle widzę, że te punkciki powiększają się, wreszcie słyszę że całe stado cwałuje w moją stronę. Zatrzymały się kilka metrów przede mną. Ludzie z okolicy zbiegli się, żeby zobaczyć co się dzieje. Ja grałem, a krowy stały jak oniemiałe i słuchały saksofonu tenorowego. Trwało to jakiś czas, ale żeby uniknąć awantury z właścicielem, że odciągam jego krowy od pastwiska, przestałem grać. Wtedy, krowy ociągając się, ze smutkiem odeszły…”.

Po opowiedzeniu powyższego pan Janusz dodał:
– „Krowy niby estetyki nie znają ale podobno lubią słuchać Bacha. Wtedy dają więcej mleka, a jak słuchają rocka to mniej. Że słyszą to jest pewne. A jak wartościują? Po swojemu. Pytanie, czy zwierzęta mają rozum? Jako dyletant myślę, że wszystko ma swój rozum, nawet cegła. Ale jest pytanie: czy każdy człowiek też ma rozum?


Janusz Muniak
Rys. Julia Rumianowska