JEAN-LUC-PONTY 75-te urodziny

Oprac. Ewa Kałużna,



Dzisiaj swoje 75. urodziny świętuje "wzorzec z Sevre muzyki fusion"
JEAN-LUC PONTY
(ur. 29 września 1942), francuski skrzypek i kompozytor jazzowy, jeden z największych skrzypków w historii nie tylko jazzu, ale i muzyki w ogóle, człowiek, który przejął pałeczkę po Stéphane Grappellim i stanął w forpoczcie ekipy, która wyniosła skrzypce na nowy poziom.

Miał zdecydowanie łatwiejszy start niż większość wojennego i powojennego pokolenia. Jego rodzice grali muzykę klasyczną - matka na fortepianie, ojciec na skrzypcach.
Jean-Luc okazał się "cudowym dzieckiem". W wieku 16 lat został przyjęty do słynnego Conservatoire National Supérieur de Musique de Paris, które ukończył już dwa lata później, z najwyższym wyróżnieniem Premier Prix. W międzyczasie ojciec nauczył go grać także na klarnecie, a Jean-Luc skosztował również muzyki Milesa i Coltrane’a.
Natychmiast został zatrudniony przez jedną z głównych orkiestr symfonicznych - Concerts Lamoureux , w której grał przez trzy lata.
Będąc członkiem orkiestry, Ponty przyłączył się równocześnie do zespołu jazzowego, regularnie występującego na lokalnych imprezach. Grał z nimi na klarnecie i saksofonie. Rosnące zainteresowanie jazzowymi dźwiękami Milesa Davisa i Johna Coltrane'a zmusiło go do sięgnięcia właśnie po saksofon tenorowy.

Pewnej nocy, po koncercie z orkiestrą i wciąż w oficjalnym smokingu, Ponty znalazł się w lokalnym klubie tylko ze skrzypcami. I tak, w ciągu zaledwie czterech lat został powszechnie uznany za czołową postać skrzypiec jazzowych.

W tym czasie Ponty prowadził podwójne życie muzyczne - próby i występy z orkiestrą, a potem jazz do czwartej nad ranem w klubach Paryża. Wymagania takiego harmonogramu ostatecznie postawiły go na rozdrożu. "Oczywiście, musiałem dokonać wyboru, więc zaryzykowałem z jazzem" - mówi. Identyczny konflikt przeżywali Michał Urbaniak czy Jerry Goodman - przyszła podpora Mahavishnu Orchestra, choć ten drugi od klasyki uciekał do hipisowskiego rocka.

Początkowo skrzypce okazały się przekleństwem - niewielu postrzegało ten instrument jako zajmujący legalne miejsce w nowoczesnym jazzie. Skrzypce przecież jeszcze niedawno były instrumentem, zarezerwowanym dla ludowych kapel. Ilu wielkich skrzypków znał jazz w latach 60., poza Stéphane Grappellim i Stuffem Smithem? Na jakich albumach, zaliczanych do ścisłego kanonu klasycznego jazzu, można było usłyszeć skrzypce?
Ponty, ze swoim potężnym dźwiękiem, wyróżniał się frazowaniem bebopowym i mocnym stylem, na który bardziej wpłynęli waltorniści niż coś, czego wcześniej próbowano na skrzypcach. Nikt jeszcze nie słyszał czegoś podobnego. Krytycy powiedzieli wówczas, że "Ponty był pierwszym skrzypkiem jazzowym, który okazał się tak ekscytujący jak saksofonista".

Sława Ponty'ego rosła skokowo.
W wieku 22 lat założył wraz z Rene Urtregerem kwartet jazzowy, który odniósł duży sukces na festiwalu w Antibes.
W 1964 wydał swój debiutancki solowy album "Jazz Long Playing". Była to jednak muzyka przeszłości, powrót do dawnych, bebopowych czasów https://www.youtube.com/watch?v=EbJqx79ksv4

Następnie wydał album z koncertem z 1966 - "Violin Summit". Ponty, grający na żywo w Bazylei z takimi znanymi muzykami, jak Stéphane Grappélli i Stuff Smith okazał się dużą sensacją https://www.youtube.com/watch?v=AfS6PTNy6M4

Kolejnym krokiem było podpisanie kontraktu z niemiecką wytwórnią Saba, która gromadziła młode, nowocześnie grające talenty ze Starego Kontynentu. Nagrał dla nich świetną płytę "Sunday Walk" (1967) - pierwszą współpracę Nielsa-Henninga Orsteda Pedersena i Ponty'ego, postępową, jeśli chodzi o technikę gry na skrzypcach https://www.youtube.com/watch?v=iWbkjClDJ4I

oraz album "More Than Meets the Ear", wkraczający powoli w nową erę, z akcentami free, z nietypowymi zabiegami aranżacyjnymi, a także z coverem beatlesowskiego "With a Little Help from My Friends" https://www.youtube.com/watch?v=7adhZ6OEa_w

Ale zdecydowanie ciekawsze są dwa inne albumy, na których wystąpił Ponty. Pierwszy - to skręcający w stronę awangardy "Free Action" niemieckiego pianisty Wolfganga Daunera. Tu już nie ma swingujących temacików, jest konfrontacja z młodymi, wkurzonymi jazzmanami. Do akcji poszło nawet preparowane piano https://www.youtube.com/watch?v=Om7hOtsDOF0

Wolfgang Dauner (organ), Gert Dudek (ts), Jean-Luc Ponty (vln), Eberhard Weber (b), Fred Braceful (d) - Live in Hamburg 1967 https://www.youtube.com/watch?v=JB-VPgat2jQ

Oprócz tego jest jeszcze jedna perełka, która powala zamysłem i rozmachem, oraz każe zastanowić się, dlaczego tak dużo wiemy o jazzie amerykańskim lat 60., gdy dosłownie obok nas nagrywano tak potężną miksturę jazzu i autentycznej muzyki arabskiej - "Noon in Tunisia" autorstwa pianisty, kompozytora i dyrygenta George'a Gruntza. Na sesję załapał się także Jean-Luc Ponty https://www.youtube.com/watch?v=G7-5_vee-UA

W 1967 John Lewis z The Modern Jazz Quartet zaprosił Ponty'ego do występu podczas Monterey Jazz Festival '67. Doprowadziło to do podpisania umowy z amerykańską wytwórnią World Pacific i nagrania albumu "Electric Connection" z big bandem Geralda Wilsona w 1969 https://www.youtube.com/watch?v=3ySs6I55UtY

Znakomitych muzyków w kręgu młodej, jazzowej awangardy końca lat 60. było wielu, ale mało któremu udało się przebić. Ponty miał, oprócz talentu, także i szczęście. Podczas koncertów na zachodnim wybrzeżu USA ktoś postanowił ustawić go na scenie z obiecującym pianistą, George'em Duke'em. Chociaż obaj panowie świetnie bawili się, grając popularne tematy, jak "Cantalope Island", miks elektrycznego piania i elektrycznych skrzypiec zrobił furorę. Koncertowe nagranie, wydane jako "The Jean-Luc Ponty Experience" - to jeden z protoplastów jazz-rocka https://www.youtube.com/watch?v=VjMEhYKXfmU

Nagranie nie przyniosło co prawda Ponty'emu natychmiastowej sławy, ale obaj muzycy mieli szczęście raz jeszcze - na jednym z koncertów siedział Frank Zappa. Niedługo potem wskoczyli z nim do studia i zagrali na "Hot Rats" (1969) - dziś albumie o statusie kultowego https://www.youtube.com/watch?v=WOCgzhUGfQM

Zappa z kolei napisał i zaaranżował dla Ponty'ego szereg absolutnie genialnych utworów, m.in. do solowego albumu Jeana-Luca "King Kong" (1970) https://www.youtube.com/watch?v=Eg3e312Svcw

Wydaje się jednak, że Ponty nie dostał szansy na pociągnięcie dalej tego artystycznego sukcesu - z czysto prozaicznych przyczyn, jakimi były kłopoty z otrzymaniem wizy. Nawet John McLaughlin próbował ściągnąć skrzypka do swojego zespołu, ale okazało się, że byłoby to zbyt trudne. Być może i sam Ponty potrzebował też czasu, aby dorosnąć artystycznie. Z punktu, który mógł wydawać się szczytem, Ponty zszedł ponownie do kręgu awangardy, gdzie przez parę lat nagrywał z rozmaitymi muzykami, ale ciężko określić któreś z jego nagrań z tego okresu mianem znakomitego.
Był co prawda świetny występ na europejskim Violin Summit w 1971, a tam m.in. soczysty duet z Michałem Urbaniakiem, który zaowocował albumem "New Violin Summit" https://www.youtube.com/watch?v=XGF471xjgP0

W 1972 Elton John zaprosił Ponty'ego do udziału w jego płycie "Honky Chateau" https://www.youtube.com/watch?v=LMCcdc97kb8

Istnieją z tego okresu różne rejestracje wideo, które każą zastanawiać się, dlaczego Ponty nie wszedł wtedy do studia z silnym, elektrycznym składem. Sam skrzypek mówił w wywiadzie do książki o Mahavishnu Orchestra: “Byliśmy młodzi i generalnie skupialiśmy się na eksperymentach. Mieliśmy z tego powodu dużo radości i ciągle uczyliśmy się od siebie nawzajem".

W ciągu jednego roku, ponaglany przez Franka Zappę i jego zespół The Mothers of Invention, którzy chcieli, aby przyłączył się do ich trasy koncertowej, Ponty wyemigrował wraz z żoną i dwiema córeczkami do Stanów Zjednoczonych. Zamieszkał w Los Angeles. Odbył wówczas z Zappą długą trasę - "Road Tapes, Venue #2" https://www.youtube.com/watch?v=Q0_iZoLOZVs

oraz udzielał się w utworach, które trafiły na fantastyczne albumy - "Over-Nite Sensation" (1973) https://www.youtube.com/watch?v=A5IZobXdJyE
i "Apostrophe (*)" (1974) https://www.youtube.com/watch?v=zXP_pr7np-o

Potem ponownie odezwał się McLaughlin, który na początku 1974 rozwiązał zespół, by za chwilę stworzyć nową Mahavishnu Orchestra. Ponty przyjął zaproszenie i nagrał z gitarzystą jeden z najbardziej powalających albumów lat 70. - "Apocalypse" (1974) https://www.youtube.com/watch?v=zkHAwvzSTaw

Zaraz po tym ruszył z McLaughlinem w trasę, trwającą do 1975, która jest do dziś uznawana za jedną z najpiękniejszych rzeczy, jakie przydarzyły się muzyce jazzowej https://www.youtube.com/watch?v=po4_UJ5-9oA

Ekipa bardzo szybko się rozpadła, a za wszystkim stał dość despotyczny charakter McLaughlina.

Ponty nie rozpoczął. Szybko dostał propozycję dołączenia do Return to Forever, z czego grzecznie zrezygnował, bo pojawił się także kontrakt solowy z wytwórnią Atlantic, który rozpoczął absolutnie nowy rozdział w muzyce fusion.

Muzyka lat 1975-1980 - to biblia jazz-rocka. Ponty znalazł idealną formułę na połączenie jazzu z elektrycznymi, nowoczesnymi formami, kojarzącymi się z tym, co wyczyniali przedstawiciele rocka progresywnego. Do tego dobierał genialnych współpracowników, którzy idealnie realizowali jego koncepcje. Na przypomnienie zasługuje geniusz syntezatorów - Allan Zavod. Częścią tego sukcesu była po części elektronika, a konkretnie rozmaite efekty, które ogromnie rozwijały możliwości gry na skrzypcach. Sam Ponty szybko zresztą zaczął interesować się instrumentami klawiszowymi, w jego muzyce pojawiały się elementy ambientu czy nowoczesnej elektroniki. Z pozytywnym efektem eksplorował nowe rejony muzyki.

Przez następną dekadę Ponty koncertował na całym świecie i nagrywał kolejne albumy, z których wszystkie osiągnęły pierwszą piątkę listy Billboard Jazz, sprzedając się w milionach egzemplarzy. Jego wczesne nagrania dla wytwórni Atlantic, takie jak "Aurora" i "Imaginary Voyage" z 1976, mocno ugruntowały pozycję Ponty'ego jako jednej z czołowych postaci w rozwijającym się w Ameryce ruchu jazz-rockowym https://www.youtube.com/watch?v=QlTWNdvXLE8

Znalazł się wśród 40 najlepszych w tej dziedzinie w 1977 z albumem "Enigmatic Ocean" https://www.youtube.com/watch?v=vL1IXJQG9PY

i ponownie w 1978, z "Cosmic Messenger" https://www.youtube.com/watch?v=GTC-OjgwLxg

W 1982 wystąpił podczas Monteral Jazz Festival https://www.youtube.com/watch?v=bKkMvBvyqvE

W 1984 Louis Schwarzberg wyprodukował wideo "Individual Choice", z poklatkowymi obrazami do muzyki Ponty'ego. W ten sposób, wraz z Herbie Hancockiem, Ponty stał się jednym z pierwszych muzyków jazzowych, którzy mieli fusion jazzowy teledysk https://www.youtube.com/watch?v=hZm85q6zt6s

Poza nagrywaniem i koncertowaniem z własną grupą, Ponty również wykonywał niektóre ze swoich kompozycji z Pittsburgh New Music Ensemble, Radio City Orchestra w Nowym Jorku, a także z orkiestrami symfonicznymi w Montrealu, Toronto, Oklahoma City i Tokio. Pod koniec lat 80. nagrał dwa albumy dla Columbia Records - "The Gift of Time" (1987) https://www.youtube.com/watch?v=P7gfuh8Pfc4

i "Storytelling" (1989) https://www.youtube.com/watch?v=EQU6hVPqULg

Lata 80. były jednak bezlitosne - granica między ciekawymi brzmieniami elektroniki a kiczem była cienka. Ponty stąpał po lodzie, który raz elegancko się trzymał, a raz pękał. Nagrywał przyzwoite, ale coraz dalsze od dawnych lat świetności albumy.
Ostatnie dwie dekady XX w. nie były już tak płodne, ale Francuzowi udało się cały czas trzymać fason. Kolejne płyty - to wciąż miłe reminescencje dawnych, jazz-rockowych pomysłów. To samo dotyczy koncertów.

W 1991 na albumie "Tchokola" Ponty połączył akustyczne i elektryczne skrzypce po raz pierwszy z potężnymi polirytmicznymi dźwiękami Afryki Zachodniej. Sekcję rytmiczną zapisano na taśmie analogowej, wszystkie pozostałe nagrania zostały zarejestrowane cyfrowo https://www.youtube.com/watch?v=Yk7egVceYs8

W 1993 Ponty wrócił do Atlantic z albumem "No Absolute Time" https://www.youtube.com/watch?v=ew83dSaiOIU

W 1995 dołączył do gitarzysty Ala Di Meoli i basisty Stanleya Clarke'a, by nagrać akustyczny album "The Rite of Strings" https://www.youtube.com/watch?v=NeJJ1lHnJJ0

W 1996 Ponty przegrupował swój amerykański zespół na występy na żywo, po wydaniu podwójnej antologii "Le Voyage: The Jean-Luc Ponty Anthology".
Jeden z tych koncertów został zarejestrowany w Detroit, przed sześcioma tysiącami fanów, i wydany w 1997 jako "Live at Chene Park".

W 1997 Ponty ponownie zwołał grupę zachodnich i afrykańskich muzyków, aby kontynuować poszukiwania nowego stylu muzyki fusion, którą zaczął odkrywać jeszcze w 1991. Razem koncertowali przez trzy lata - od Hawajów do Polski i Ameryki Północnej https://www.youtube.com/watch?v=sL588eI4EbI

Wystąpił w Polsce na Jazz Jamboree 1999 https://www.youtube.com/watch?v=84sSh9WAs4E

W styczniu 2000 brał udział w nagraniach Lalo Schifrina, argentyńskiego kompozytora, pianisty i dyrygenta, z dużym zespołem o nazwie Esperanto https://www.youtube.com/watch?v=oDS1abjRfc0

W sierpniu 2001 wydał płytę studyjną "Life Enigma" - powrót do koncepcji z lat 70., z bardzo nowoczesną produkcją. W niektórych utworach Ponty zagrał sam na wszystkich instrumentach, w innych utworach towarzyszyli mu członkowie jego zespołu - William Lecomte (klawisze), Guy Nsangué Akwa (bas), Thierry Arpino (perkusja) i Moustapha Cissé (perkusja) https://www.youtube.com/watch?v=BVihy5RrWwE

W styczniu 2003 Ponty po raz pierwszy odbył duże tourne po Indiach - siedem koncertów w sześciu dużych miastach, podczas Światowego Festiwalu Muzyki, zorganizowanego przez indyjskiego skrzypka Lakshminarayana Subramaniama. Ponty wystąpił ze swoim basistą Guy Nsangué Akwa (obaj wcześniej grali już z zespołem Subramaniama), oraz z perkusistą Billym Cobhamem, który był także gościem tej trasy https://www.youtube.com/watch?v=ytrU587-C50

W 2004 ukazało się pierwsze DVD Ponty'ego - "Luc Ponty in Concert", które zawiera koncert na żywo, nakręcony w Warszawie podczas Jazz Jamboree w 1999, zmiksowany z dźwiękiem przestrzennym Dolby 5.1, i wydany z dodatkowymi materiałami, w tym z 11-minutowym filmem z podróży i kulisami sceny https://www.youtube.com/watch?v=sL588eI4EbI

W 2005 Ponty wystąpił z nowym projektem o nazwie Trio!, we współpracy ze Stanleyem Clarke'em na kontrabasie i Bélą Fleckiem na banjo https://www.youtube.com/watch?v=dpS4IZ1-JNY

W 2006 ponownie zjednoczył grupę Jean Luc Ponty & His Band. Koncertowali w USA, Chile, Indiach, Wenezueli, Europie, Rosji, na Bliskim Wschodzie, nagrali także album studyjny - "The Atacama Experience", z gitarzystami Allanem Holdsworthem i Philipem Catherine'em https://www.youtube.com/watch?v=y-3OBrSP1Bk

W 2011 Ponty został zaproszony przez Chicka Coreę do grupy Return to Forever na cykl koncertów, trwających przez cały rok. Grupa została oznaczona jako "Return to Forever IV", ponieważ jest czwartym wcieleniem tego zespołu -
Return to Forever IV - "Renaissance", Live 2011
Chick Corea - keyboards
Stanley Clarke - bass
Lenny White - drums
Jean-Luc Ponty - violin
Frank Gambale - guitar https://www.youtube.com/watch?v=XR4bYP1DMR0



W kwietniu 2012 Ponty wystąpił w akustycznym formacie trio, z gitarzystą Bireli Lagrène i basistą Stanleyem Clarke'em, na koncercie w Chatelet Theatre w Paryżu, by uczcić pięć dekad swojego muzykowania https://www.youtube.com/watch?v=Hde2iAPG4nw

Koncert został bardzo dobrze przyjęty, a w 2014 Ponty nagrał z Lagrène i Clarke'em świetny jazzowy album "D-Stringz" https://www.youtube.com/watch?v=d7qg-ZTrbmA

We wrześniu 2014 założył grupę o nazwie Anderson Ponty Band, z Jonem Andersonem, współzałożycielem i wokalistą brytyjskiego progresywnego zespołu rockowego Yes. Wydali album "Better Late than Never" https://www.youtube.com/watch?v=z1lRrhCMx7I

Koncertowali w USA i Kanadzie w 2014 i 2016 https://www.youtube.com/watch?v=R1f9SD2NGCU

Jean-Luc Ponty niewątpliwie króluje nad francuską sceną jazzową. Jego muzyka ściąga na koncerty fanów z całego świata.

22 lutego 2018 wystąpił podczas tegorocznej Bielskiej Zadymiki Jazzowej, z zespołem w składzie:
Jean-Luc Ponty - skrzypce
Jean Marie Ecay - gitara
William Lecomte - instrumenty klawiszowe
Guy Nsangué Akwa - gitara basowa
Damien Schmitt - perkusja https://www.youtube.com/watch?v=nDrR9YEDzcA

Dyskografia: https://www.discogs.com/artist/220594-Jean-Luc-Ponty

Posłuchajmy także:
Jean-Luc Ponty & Trio HLP Humair, Louiss, Ponty - "Carole's Garden" z albumu "Sunday Walk", Live 1966 https://www.youtube.com/watch?v=0e-pVrktUII

Jean-Luc Ponty - "Summit Soul" z albumu "Electric Connection", Live 1969 https://www.youtube.com/watch?v=tmv6jNQiSDw

Jean-Luc Ponty - "The Loner", Live French TV, 1970
Jean-Luc Ponty - violin
Michel Graillier- piano
Alby Cullaz - bass
Bernard Lubat - drums https://www.youtube.com/watch?v=xs7es4p7dm4



Frank Zappa with Jean-Luc Ponty, George Duke, Tom Flower, Bruce Flower, Ruth Underwood, Ian Underwood, Ralph Humphrey - "Cosmik Debris", Live 1974 https://www.youtube.com/watch?v=Dp6LT2MdaPI

Jean-Luc Ponty - Chicago, Live 1976 Daryl Stuermer - guitar Tom Fowler - bass Allan Zavod - keyboards Steve Smith - drums https://www.youtube.com/watch?v=VTrWQN1hRZk

Jean-Luc Ponty - "Mirage", Montreal Jazz Festival 1982
Allan Zavod - keyboards
Jamie Glaser - guitar
Rayford Griffin - drums
Keith Jones - bass https://www.youtube.com/watch?v=bKkMvBvyqvE

Jean-Luc Ponty - "Open Mind", 1984 https://www.youtube.com/watch?v=eQ-HMMWS34o

Billy Joel ft. Jean-Luc Ponty - "The Downeaster 'Alexa' ", Los Angeles, Live 1990 https://www.youtube.com/watch?v=6RzhvW3t_08

Jean-Luc Ponty, Al Di Meola, Stanley Clarke - "Renaissance", Live 1995 https://www.youtube.com/watch?v=t3Hsg_qU5cI

L. Subramaniam, Jean Luc Ponty, Billy Cobham - "Conversations", Lakshminarayana Global Music Festival, Live 2003 https://www.youtube.com/watch?v=ytrU587-C50

Jean Luc Ponty, John McLaughlin & Zakir Hussain - "Lotus Feet", International Jazz Day, Live 2013 https://www.youtube.com/watch?v=cbi5KSlSBNk

Anderson Ponty Band "One in the Rhythm of Hope" z albumu "Better Late than Never", Live 2016 https://www.youtube.com/watch?v=z1lRrhCMx7I

Jean-Luc Ponty Overture / Trans-Love Express - "Imaginary Voyage", Los Angeles, Live 2017 Jamie Glaser - guitar Baron Browne - bass Rayford Griffin - drums Wally Minko - keyboards https://www.youtube.com/watch?v=GNdB1_fxcUo Jean-Luc Ponty feat. Ralphe Armstrong and Evan Garr - "Sunset Drive", Live at Chene Park, Detroit 2018
Jamie Glaser - guitar
Rayford Griffin - drums
Wally Minko - keyboards https://www.youtube.com/watch?v=19iX0hp4A8M

JUBILATOWI ŻYCZYMY WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO, STO LAT !!!

Fot. Jen Musico