Juliette Gréco

Oprac. Ewa Kałużna. Fot. lezephyrmag.com / Pinterest


Juliette Gréco z Milesem Davisem, Paryż 1949

Wczoraj, 23 września 2020, zmarła w wieku 93 lat ikona francuskiej muzyki i filmu,

JULIETTE GRÉCO

(ur. 7 lutego 1927, zm. 23 września 2020).
R.I.P. [*]

Juliette Gréco zmarła w środę, 23 września 2020, otoczona rodziną. w swoim ukochanym domu w Ramatuelle. Jej życie było niezwykłe” – przekazała AFP rodzina.
Była jedną z najbardziej rozpoznawalnych postaci francuskiej sceny muzycznej od ponad sześćdziesięciu lat. Uznana została legendą francuskiej piosenki i symbolem pokolenia lat 60.
Powiedziała kiedyś o sobie: „Nie jestem okrutna, jestem dzika”. Tę „dzikość” najpiękniej wyraził Cocteau, mówiąc, że „posiada najcenniejszy klejnot – serce, które bije pod jej czarnym swetrem”.
Jej znakiem rozpoznawczym stała się czarna suknia i długie, równie ciemne włosy.
Jeden z dziennikarzy napisał o Gréco, że jej głos „zawiera w sobie miliony wierszy”
Urodziła się w Montpellier, w południowej Francji.
Jej ojciec pochodził z Korsyki. Matka była działaczką francuskiego ruchu oporu Résistance.
Na edukację oraz ideowe uformowanie młodej Julietty ogromny wpływ mieli jej rodzice i ich zaangażowanie polityczne.


Juliette Gréco z Milesem Davisem, Paryż 1949

Dorastająca Julietta, idąc za przykładem matki, przyłączyła się do ruchu oporu. Została w związku z tym aresztowana, ale uniknęła deportacji z powodu młodego wieku.
Według niektórych biografów, Juliette Greco była przez 7 miesięcy więźniem obozu koncentracyjnego Ravensbrück.
KARIERA MUZYCZNA
Po wojnie, w 1946, przeniosła się do Paryża i związała swoją przyszłość ze sceną. Karierę zaczynała jako statystka w teatrze, jednak szybko dostrzeżono talent wokalny Julietty.
Jej repertuar pieśniarski oddawał przekonująco ferment nowego kierunku filozoficznego – egzystencjalizmu, oraz frustracje francuskich intelektualistów, które były następstwem przeżyć wojennych.
Tym refleksjom towarzyszył wygląd sceniczny artystki – czarna suknia i długie, czarne, rozpuszczone włosy.
W drugiej połowie lat 40. rozbłysła w kabaretowych piwnicach słynnej paryskiej dzielnicy Saint-Germain-des-Pres. Nazywano ją „muzą z Saint-Germain”.
Była częstą bywalczynią kawiarni w Saint Germain, gdzie przesiadywała ówczesna polityczna i filozoficzna bohema. Tam spotkała Milesa Davisa, a także filozofa Jean-Paul Sartre’a, pisarkę Simone de Beauvoir, pisarza Alberta Camusa czy w końcu Jeana Cocteau.
Teksty do jej pierwszych piosenek pisali Sartre, Camus, Prevert, Léo Ferré i Boris Vian, a muzykę – Miles Davis i Joseph Kosma.
W latach 60. Gréco współpracowała z takimi artystami, jak Jacques Brel, Serge Gainsbourg i Guy Béard.


Juliette Gréco z Milesem Davisem, Paryż 1949

FILM
O Gréco szybko upomniało się również kino. Cocteau zaproponował młodej artystce w 1950 niewielką rolę w filmie „Orfeusz”, hollywoodzkiego producenta i reżysera Darryla F. Zanucka. Po tym debiucie, Gréco była częściej zapraszana do udziału w filmach Cocteau w latach 1960-1970.
Wystąpiła także w obrazie „Helena i mężczyźni” („Eléna et les hommes”) Jeana Renoira z 1956.
W 1958 zagrała w znanym filmie Otto Premingera „Witaj smutku”, na podstawie powieści Francoise Sagan.
Inny popularny film z jej udziałem to „Noc generałów” („The Night of the Generals”) Anatole’a Litvaka z 1967.
Jej największym triumfem był w latach 60. telewizyjny serial „Belphegor”, opowiadający o legendarnym upiorze Luwru, oraz w film „Belphégor ou le Fantôme du Louvre” z 1965.
JULIETTE GRÉCO i MILES DAVIS
W 1949 Juliette była przez kilka tygodni muzą i towarzyszką życia Milesa Davisa, który skomponował dla niej w tym czasie kilka piosenek.
W tętniącym życiem, powojennym Saint-Germain-des-Prés, Juliette Gréco i Miles Davis przeżyli przelotny, namiętny, ale, niestety, niemożliwy romans.
Kochankowie zrezygnowali z małżeństwa – małżeństwo mieszane było wówczas nie do pomyślenia w Ameryce.
Paryż, 8 maja 1949. Miles Davis, 23-letni utalentowany


Juliette Gréco z Milesem Davisem, Paryż 1949

Juliette Gréco

Juliette Gréco

Juliette Gréco

Juliette Gréco

amerykański trębacz, koncertował ze swoim zespołem jazzowym w Salle Pleyel.
Cztery lata po wojnie, amerykański jazz urzekł inteligencję Saint-Germain-des-Prés.
Była to pierwsza międzynarodowa trasa koncertowa Davisa, ale jego reputacja wyprzedziła trasę. Jego nagrania z gwiazdami, Charlie’em Parkerem i Dizzym Gillespie’em pozostawiły po sobie mocny ślad w Europie.
Tego wieczoru spotkała się w Salle Pleyel czołówka intelektualna Paryża – Jean-Paul Sartre, Boris Vian, Françoise Sagan, Joseph Kosma.


Miles Davis / Tadd Dameron Quintet – Live in Paris, Salle Pleyel, 8-15 May 1949
Miles Davis – trumpet
Tadd Dameron – piano
James Moody – tenor sax
Barney Spieler – bass
Kenny Clarke – drums
Full Concert Audio

„Tadd Dameron Miles Davis Quintet at Salle Pleyel 1949” Full Album

„Miles Davis Tadd Dameron Quintet In Paris Festival International DeJazz 1949” Full Album

All Star Jam Session – May 15th, 1949, Salle Pleyel, Paris, Audio
Miles Davis (tpt); Aime Barelli (tpt); Hot Lips Page (tpt); Kenny Dorham (tpt); Bill Coleman (tpt); Big Chief Russell Moore (tb); Hubert Rostaing (cl); Sidney Bechet (ss); Charlie Parker (as); Don Byas (ts); James Moody (ts); Hazy Osterwald (vb); Toots Thielemans (g); Al Haig (p); Tommy Potter (b); Max Roach (d)

Miles Davis – „A Visit to France” 1949

Podczas pierwszego koncertu kwintetu Davisa z Taddem Dameronem, 8 maja 1949. za kulisami siedziała 22-letnia Juliette Gréco. Była gościem Michèle Vian, żony Borisa Viana.
Po koncercie, wszyscy spotykali się w lożach. Miles Davis wpatrywał się w Michèle Vian, jednak dama była wierna mężowi. Spróbowała więc odwrócić uwagę Amerykanina, przedstawiając go małej Julii.
W tym czasie, Gréco jeszcze nie śpiewała. Smukła jak gałązka, o dziwnej twarzy i wielkich, smutnych oczach, spędzała noce, tańcząc w piwnicach Tabou, przy rue Dauphine. Olśniewała widzów swoją młodością i egzystencjalistyczną otoczką.
Między Milesem a Julią pojawiło się to, co nazywamy „wzajemnym olśnieniem”.
„Juliet była oczarowana jego profilem egipskiego boga. To był prawdziwy Giacometti” – powiedziała Madame Vian dziennikarzowi muzycznemu, Philippe’owi Carlesowi, w wywiadzie dla „The Guardian”.
Miles zapomniał o swojej żonie Irene i dwójce dzieci, pozostawionych w Saint-Louis w stanie Missouri.
Nowe uczucie okazało się wszechogarniające. Do tej pory, całe jego życie poświęcone było wyłącznie muzyce, a w tym momencie odkrył prawdziwą, wielką miłość.
Gréco reprezentowała w jego oczach wolność, której nigdy wcześniej nie zaznał. Tą wolnością była miłość do białej kobiety.
Davis, przyzwyczajony do segregacji rasowej w Stanach, odczuwał głęboką ulgę z powodu całkowitego braku zainteresowania Juliette jego kolorem skóry. Po raz pierwszy czuł się traktowany jak człowiek.
Trębacz był tak urzeczony, że zapomiał nawet o swojej wrodzonej mizoginii (niechęci do kobiet). Juliette Gréco była pierwszą kobietą, z którą czuł się równy. „Myślę, że jestem właściwie jedyną kobietą, którą nie gardził” – powiedziała piosenkarka swojemu biografowi, dziennikarzowi Bertrandowi Dicale.
Para przeżyła ukradkowy romans, w klimacie prawdziwego, paryskiego romantyzmu.
W swojej autobiografii, Miles Davis wracał we wspomnieniach do spacerów brzegami Sekwany, gdzie spędzali z Juliette długie godziny, trzymając się za ręce. Wyczarowywał w książce wyczuwalny wtedy w powietrzu zapachy wody kolońskiej i kawy.
Żadne z nich nie mówiło językiem drugiego, więc kiedy nie uprawiali seksu, komunikowali się poprzez onomatopeję lub język ciała.
Jedli w małych kafejkach. Rankami Miles brał niekończące się kąpiele. Nawet w wannie nie opuszczał swojej trąbki, grał dla Juliette Jana Sebastiana Bacha.
Życie w Saint-Germain-des-Prés było cudowne.
Po trzech tygodniach miłosnego transu, Jean-Paul Sartre zapytał Davisa: „Podoba ci się?”. I dodał natychmiast: „Ożeń się z nią!”. Miles odpowiedział: „Nie mogę. Nie chcę, by była nieszczęśliwa. Odmawiam skazania jej na życie dziwki czarnucha w Ameryce. W większości stanów, małżeństwa mieszane są zabronione. To może zniszczyć także całą moją karierę”.
Rozczarowanie było bardzo głębokie.
Miles postanowił samotnie wrócić do Nowego Jorku. Davis i Gréco pozostali już na zawsze tylko kochankami.
„Ta historia to nieoszlifowany diament. Gorąca rzecz!” – podsumowała Gréco w swojej biografii.
W samolocie do domu Davis nie powiedział ani słowa.
Żył przez trzy tygodnie w raju i wylądował w piekle. W piekle, z którego później starał wydostać wszelkimi sposobami – alkoholem, heroiną i wyuzdanymi eskapadami w towarzystwie gwiazd.
Pięć lat później, w 1954, kochankowie spotykali się w Nowym Jorku. Gréco poleciała do Stanów, by omówić rolę w filmowej adaptacji powieści Hemingwaya. Była rok po ślubie z aktorem Philippe’em Lemaire.
W holu bardzo szykownego hotelu Waldorf-Astoria przy Park Avenue, Davis znalazł swoją Julię.
Ale nic nie poszło zgodnie z planem. „Picasso du Jazz” był już wtedy mocno uzależniony od narkotyków, na ciągłym głodzie. Potrzebował po prostu pieniędzy. Wyrwał banknoty z rąk zdumionej Juliette, i uciekł.
Następnego dnia, by przeprosić, zaprosił ją na obiad do eleganckiej restauracji, w towarzystwie białej pary – znajomego muzyka i jego żony. Wiedział, że w przeciwnym razie odmówiono by im wejścia. Musieli czekać ponad dwie godziny, zanim talerze zostały prawie rzucone im w twarz z pogardą.
To upokorzenie przelało u Milesa czarę goryczy. Zadzwonił do Juliette następnego wieczoru i oznajmił: „Nigdy więcej nie chcę cię widzieć! W tym kraju nasz związek jest niemożliwy. Nie chcę, byś wyglądała, jak dziwka czarnucha”.
Spotykali się ponownie potajemnie, w latach 80. i 90. w Paryżu, ale o trzydzieści lat za późno.
Juliette Gréco śpiewała w utworze „Les feuilles mortes” do muzyki Yvesa Montanda:
„Ty, który mnie kochałeś! Ja, która kochałam ciebie!
Lecz życie dzieli tych, którzy kochają się”…
„Les Feuilles mortes” – Live 1970

(Na podst. lezephyrmag.com)
Juliette Gréco była trzykrotnie zamężna. Pierwszym jej mężem (1953-1956) był aktor Philippe Lemaire, z którym miała córkę Marie-Laurence Lemaire.
Jej drugim mężem był francuski aktor, Michel Piccoli (1966-1977).
W 1988 wyszła za mąż za Gerarda Jeunesse’a, z którym trwała w małżeństwie do swojej śmierci.
Kilkukrotnie koncertowała w Polsce, po raz pierwszy w 1962.
Najbardziej znane pieśni:
Si tu t’imagines – Live in Tokyo 1961

Parlez-moi d’amour – Live 1970

Paris Canaille
Accordéon – Live 1962

À la belle étoile
Ça va (Le Diable)
C’est à aimer que le temps passe
Chanson pour l’Auvergnat – Live 1956

Coin de rue
Daphénéo
Dieu est Nègre
Déshabillez-Moi – Live 2004

Embrasse-moi
J’arrive – Live 2010

Je Hais les Dimanches
Je suis comme je suis
La Chanson de Barbara
La Chanson de Margaret
La Fiancée du Pirate
La Fourmi
La Rue
Les Cloches (& La Tzigane)
Les Croix
Les Dames de la poste
Les Enfants qui s’aiment
L’Éternel féminin
L’Ombre
Parlez-moi d`Amour – Live 1970

Sir Jack l’eventreur
Sous le ciel de Paris
Live Full Concert 1962

Live Full Concert 1970

Albumy:
1964: Gréco chante Mac Orlan
1965: Juliette Grèco à la Philharmonie der Berlin
1967: La Femme
1966: Juliette Grèco in Deutschland
1990: Je suis comme je suis
1991: Juliette Gréco chante Maurice Fanon
1991: Déshabillez-moi
1992: Juliette Gréco à l’Olympia
1993: Vivre dans l’avenir
1998: Un jour d’été et quelques nuits
1999: Juliette Gréco Odéon
2003: L’Éternel féminin
2003: Aimez-vous les uns les autres ou bien disparaissez
2004: Juliette Gréco Olympia 1955-Olympia 1966
2004: Juliette Gréco Olympia 2004
2006: Le Temps d’une chanson
W latach 2014-2015 Juliette Gréco zakończyła 60-letnią karierę pożegnalną trasą koncertową:
„La Javanaise” – Live 2014

„La Chanson des Vieux Amants” – Live 2015

Fame and Lifestyle of Juliette Gréco – Documentary Film