Lee Konitz


Oprac. Ewa Kałużna, Fot. Hreinn Gudlaugsson, Muzeum Jazzu

2018 Lee Konitz
Fot. Hreinn Gudlaugsson

Lee Konitz
Fot. Muzeum Jazzu


Wczoraj, 15 kwietnia 2020, zmarł w wieku 92 lat, po zdiagnozowaniu u niego zakażenia Covid-19, amerykański saksofonista jazzowy, kompozytor, działający w stylach bebop, cool jazz i avant-garde.

Był ostatnim żyjącym uczestnikiem epokowych sesji do "Birth of the Cool" Milesa Davisa, wystąpił także na słynnej płycie "Miles Ahead",

LEE KONITZ

(ur. 13 października 1927, zm. 15 kwietnia 2020).
Jego wczesna współpraca z pianistą Lennie'em Tristano spowodowała, że Konitz stał się znany z długich improwizacji i rytmicznych linii melodycznych, wynikających z nałożenia jednej sygnatury czasowej na drugą.

Pod silnym wpływem Konitza tworzyli inni saksofoniści, zwłaszcza Paul Desmond i Art Pepper.

Lee Konitz urodził się w Chicago, w rodzinie żydowskich emigrantów pochodzenia austriackiego i rosyjskiego.

Największy wpływ na młodego muzyka wywarły swingowe big bandy, których słuchał w radiu.

Muzyka Benny'ego Goodmana skłoniła Lee do poproszenia rodziców o klarnet, który dostał mając 11 lat. Porzucił jednak ten instrument na rzecz saksofonu tenorowego, by ostatecznie wybrać alt.


Zanim Lee nauczył się grać standardy jazzowe, improwizował już biegle na saksofonie.

Konitz rozpoczął karierę zawodową w 1945, w zespole Teddy'ego Powella, jako następca innego saksofonisty altowego, Charlie'ego Ventury. Miesiąc później zespół rozpadł się.

W latach 1945-1947 Lee pracował sporadycznie z Jerrym Waldem.

W 1946 poznał pianistę Lennie'ego Tristano. Obaj pracowali razem w małym barze koktajlowym.

Kolejnym znaczącym współpracownikiem Lee był w 1947 zespół Claude'a Thornhilla, z Gilem Evansem, a także z Gerrym Mulliganem jako kompozytorem.

Znajomość z Evansem i Mulliganem zaprowadziła Konitza we wrześniu 1948 do zespołu Milesa Davisa.

W tym czasie reputacja Davisa znacznie wzrosła, co zaowocowało pierwszymi projektami, sygnowanymi jako Miles Davis All Stars. Już wtedy styl gry Davisa na trąbce wyróżniał się, jednak brakowało mu jeszcze pewności siebie i wirtuozerii:


Miles Davis All Stars 1948



Lee Konitz
Fot. Muzeum Jazzu

W 1948 Davis opuścił kwintet Charlie'ego Parkera i utworzył własny nonet, w którym znalazły się rzadko wówczas spotykane w jazzie instrumenty - waltornia, tuba czy róg. Aranżacje dla nonetu pisali Gil Evans, Gerry Mulligan i John Lewis. Skład nonetu zmieniał się, a tworzyli go:
Miles Davis - trumpet
Al Haig, John Lewis - piano
Lee Konitz - alto sax
Gerry Mulligan - baritone sax
Mike Zwerin, Kai Winding, J.J. Johnson - trombone
Junior Collins, Gunther Schuller - French horn
Bill Barber - tuba
Joe Shulman, Al McKibbon - bass
Max Roach - drums.

Obecność Konitza i innych białych muzyków w grupie Davisa rozgniewała czarnych muzyków jazzowych, ponieważ wielu z nich było wówczas bezrobotnych, a Davis przyjął do swojej formacji białych.

Po kilku występach w nowojorskim Royal Roost, Davis podpisał kontrakt z Capitol Records. Nonet nagrał kilka singli w styczniu i kwietniu 1949 oraz w marcu 1950 w Nowym Jorku, które zawierały aranżacje Gila Evansa, Gerry’ego Mulligana i Johna Lewisa. Nagrania nie doczekały się pełnego wydania w formie albumu, aż do 1957, kiedy to jedenaście z dwunastu utworów zostało opublikowanych, jako epokowy album kompilacyjny "Birth of the Cool" (bardziej współczesne wydania zawierają wszystkie dwanaście kompozycji).

Davis, Konitz, Mulligan i Barber byli jedynymi muzykami, którzy grali na wszystkich trzech sesjach, przy czym skład instrumentalny pozostawał niezmieniony.

Muzyka na płycie zawierała innowacyjne aranżacje, inspirowane takimi technikami muzyki klasycznej, jak polifonia. Album wniósł znaczący wkład w rozwój jazzu ery post-bopu. Zgodnie z tytułem płyty, nagrania te są uważane za przełomowe w historii cool jazzu. Chociaż album jest postrzegany jako odejście od tradycyjnego bopu, nagrania zawierają melodie, które są bliskie temu stylowi.

Do 15 kwietnia 2020 Lee Konitz był jedynym żyjącym członkiem sesji Birth of the Cool.

Najbardziej chwytliwe melodie w repertuarze nonetu Davisa to m.in.:
"Jeru"





"Venus de Milo"



"Godchild"



"Darn that Dream"



"Rocker"



czy "Deception"



Skład na sesjach:
21 stycznia 1949 - "Jeru", "Move", "Godchild", "Budo"
Miles Davis - trumpet
Kai Winding - trombone
Junior Collins - French horn
Bill Barber - tuba
Lee Konitz - alto sax
Gerry Mulligan - baritone sax
Al Haig - piano
Joe Shulman - bass
Max Roach - drums

22 kwietnia 1949 - "Venus De Milo", "Rouge", "Boplicity", "Israel"
Miles Davis - trumpet
J. J. Johnson - trombone
Sandy Siegelstein - French horn
Bill Barber - tuba
Lee Konitz - alto sax
Gerry Mulligan - baritone sax
John Lewis - piano
Nelson Boyd - bass
Kenny Clarke - drums

9 marca 1950 - "Deception", "Rocker", "Moon Dreams", "Darn That Dream"
Miles Davis - trumpet
J. J. Johnson - trombone
Gunther Schuller - French horn
Bill Barber - tuba
Lee Konitz - alto sax
Gerry Mulligan - baritone sax
John Lewis - piano
Al McKibbon - bass
Max Roach - drums
Kenny Hagood - vocal ("Darn That Dream")

The Complete Birth of the Cool: The Live Sessions
Miles Davis - trumpet
Mike Zwerin - trombone
Junior Collins - French horn
Bill Barber - tuba
Lee Konitz - alto sax
Gerry Mulligan - baritone sax
John Lewis - piano
Al McKibbon - bass
Max Roach - drums
Kenny Hagood - vocal ("Why Do I Love You?" oraz "Darn That Dream")
"Birth of the Cool" Full Album



Wielu członków nonetu Milesa Davisa kontynuowało karierę w dziedzinie cool jazzu, zwłaszcza Gerry Mulligan, John Lewis i Lee Konitz.

W późnych latach 50. Davis nagrał szereg albumów z Gilem Evansem, często grając nie tylko na trąbce, ale i na skrzydłówce. Jeden z nich, "Miles Ahead" z 1957, wylansował wysoko cenioną grę Davisa z big bandem. Orkiestrą dyrygował i utwory zaaranżował Gil Evans. Davis był jedynym solistą na "Miles Ahead", a razem z nim wystąpił zespół, złożony z szesnastu instrumentalistów, w tym Lee Konitza.

Była to właściwie płyta koncepcyjna - dziesięć kompozycji stworzyło jazzową suitę. Album jest uważany za jedno z arcydzieł Davisa.
v Nagrań dokonano na czterech sesjach, jednak w trakcie postprodukcji Davis zdecydował o piątej sesji. Poprawił wszystkie pomyłki i opuszczenia w czasie jego solowych partii, poprzez nałożenie "łat", czyli overdubbing.

Na płycie wystąpili:
Miles Davis - trumpet, flugelhorn
Bernie Glow, Ernie Royal, Louis Mucci, Taft Jordan, John Carisi - trumpet
Frank Rehak Jimmy Cleveland Joe Bennett - trombone
Tom Mitchell - bass trombone
Willie Ruff, Tony Miranda, Jim Buffington - French horn
Bill Barber - tuba
Lee Konitz - alto sax
Danny Bank - bass clarinet
Romeo Penque Sid Cooper - flute, clarinet
Paul Chambers - bass
Art Taylor - drums
Gil Evans - arranger, conductor
"Miles Ahead" Full Album


Wśród melodii znalazły się "The Duke" Dave’a Brubecka



oraz "The Maids of Cadiz" Léo Delibesa - pierwszy utwór europejskiej muzyki poważnej, nagrany przez Davisa



Miles Davis - "Walkin' ", Live 1957



Miles Davis & Gill Evans Orchestra - "The Duke", Live 1959



W 1949 Lee otrzymał propozycję współpracy z Bennym Goodmanem, lecz odrzucił ją, czego później żałował.
Na początku lat 50. Konitz nagrywał i koncertował z orkiestrą Stana Kentona.
Równocześnie nagrywał jako lider.

W 1951 cztery nagrania Konitza z 7 kwietnia 1950 ukazały się na drugiej stronie płyty "Lee Konitz and Stan Getz ‎- The New Sounds". Razem z Konitzem zagrali wówczas gitarzysta Billy Bauer, pianista Sal Mosca, basista Arnold Fishkin oraz perkusista Jeff Morton



W dniach 8 i 13 marca 1951 Konitz dokonał w Nowym Jorku nagrań z Milesem Davisem, które ukazały się na płycie
"Lee Konitz Featuring Miles Davis ‎- The New Sounds", wydanej także w 1956, jako "Conception":
Lee Konitz - alto sax
Miles Davis - trumpet (w utworach "Odjenar", "Hibeck", Yesterdays", "Ezz-thetic)
Billy Bauer - guitar
Sal Mosca - piano
Arnold Fishkin - bass
Max Roach -

drums https://www.youtube.com/watch?v=0hEvf8ulk0Y

Kolejną płytą była kompilacja "Lee Konitz Plays with The Gerry Mulligan Quartet" z 1953, wydana w 1957, gdzie Konitz pojawił się w czterech utworach: "I Can't Believe That You're In Love With Me", "Sextet", "Lover Man" oraz "Lady Be Good":
Lee Konitz - alto sax
Gerry Mulligan - baritone sax
Carson Smith - bass
Larry Bunker - drums



W 1961 Lee nagrał album "Motion", z Elvinem Rayem Jonesem na perkusji i Sonnym Dallasem na basie, przez wielu uważany za najlepsze wydawnictwo Konitza. Ta spontaniczna sesja składała się całkowicie ze sprawdzonych standardów jazzowych. Trio w luźnym formacie trafnie wykorzystało niekonwencjonalne frazowanie i chromatyczność Konitza



W 1967 Konitz nagrał płytę "The Lee Konitz Duets", w konfiguracjach nietypowych w tym okresie - saksofon i puzon czy dwa saksofony. Nagrania czerpały z prawie całej historii jazzu, od "Struttin' with Some Barbecue" Louisa Armstronga, z puzonstą Marshallem Brownem, po dwa free-jazzowe duety - jeden ze współpracownikiem Duke'a Ellingtona, skrzypkiem Rayem Nance'em, i drugi z gitarzystą Jimem Hallem:
Lee Konitz - alto sax, tenor sax
Joe Henderson, Richie Kamuca - tenor sax
Marshall Brown - trombone
Dick Katz - piano
Ray Nance - violin
Karl Berger - vibes
Jim Hall - guitar
Eddie Gómez - bass
Elvin Jones - drums



Konitz przyczynił się do powstania filmu "Desperate Characters" z 1971.

W 1981 wystąpił podczas Woodstock Jazz Festival, który odbył się z okazji dziesiątej rocznicy Creative Music Studio:
Lee Konitz & Chick Corea - "Stella by Starlight", Live @ Woodstock Jazz Festival, New York 1981



W trakcie kariery, Lee Konitz tworzył własne zespoły - Lee Konitz & His West Coast Friends, Lee Konitz & The Brazilian Band, Lee Konitz Big Band, Lee Konitz Nonet, Lee Konitz Trio, Lee Konitz Quartet, Lee Konitz New Quartet, Lee Konitz Quintet, Lee Konitz Sextet, Lee Konitz Septet.

Jako sideman nagrywał m.in. z Milesem Davisem, Lennie'em Tristano, Stanem Kentonem, Gerrym Mulliganem, Claude'em Thornhillem, Gilem Evansem, Charlesem Mingusem, Dave'em Brubeckiem, Billem Evansem, Maksem Roachem, Chickiem Coreą oraz ponad czterdziestoma innymi.

Bill Evans & Lee Konitz - Live @ Tivolis Koncertsal, Denmark 1965



Lee Konitz - Live @ Jack Kleinsingers Highlights in Jazz, Tribute to Charlie Parker, 1973
Lee Konitz - alto sax
Cecil Payne - baritone sax
Howard McGhee, Jimmy Owens - trumpet
Joe Carroll - vocal
Ted Dunbar - guitar
Richard Davis - bass
and Bernard Purdie - drums



Lee Konitz & Giovanni Ceccarelli Trio - Live @ Moody Jazz Cafè "Invitation", Foggia, Italy 2009
Lee Konitz - sax
Giovanni Ceccarelli - piano
Chris Jennings - bass
Patrick Goraguer - drums



The Lee Konitz Quartet - "Stella by Starlight", Live @ Jazzopen Stuttgart, Germany 2013
Lee Konitz - alto sax
Dan Tepfer - piano
Jeremy Stratton - bass
George Schuller - drums



Pod koniec życia, Lee Konitz stał się bardziej eksperymentalny. Wydawał albumy w stylach free jazz i avant-garde jazz, z wieloma młodymi muzykami.

Dyskografia Lee Konitza obejmuje ponad 160 albumów autorskich

https://en.wikipedia.org/wiki/Lee_Konitz_discography

Najnowsze wydawnictwa to "Frescalalto" z 2017, z Kennym Barronem, Peterem Washingtonem i Kennym Washingtonem



"Decade" z 2018, z Danem Tepferem



i "Prisma", koncert na saksofon i orkiestrę, także z 2018



Saksofonista cierpiał na dolegliwości sercowe, w związku z którymi w przeszłości był operowany. Zaplanowany na 2011 występ w Melbourne Recital Centre podczas Międzynarodowego Festiwalu Jazzowego, Konitz odwołał go z powodu pogorszenia się stanu zdrowia.

W sierpniu 2012 Konitz grał na wyprzedanych koncertach w Blue Note w Greenwich Village, w ramach cyklu Enfants Terribles, współpracując z Billem Frisellem, Garym Peacockiem i Joeyem Baronem,a także podczas Internationale Jazzwoche Burghausen w Niemczech:
Lee Konitz New Quartet - Live @ Internationale Jazzwoche Burghausen, Germany 2012
Lee Konitz - alto sax
Florian Weber - piano
Jeff Denson - bass
Ziv Ravitz - drums



W 2014, kilka dni po swoich 87. urodzinach, Lee grał przez trzy wieczory w Cafe Stritch w San Jose w Kalifornii, z Jeff Denson Trio, improwizując według starych, ulubionych standardów.

W jednym z wywiadów Lee mówił: "Moi rodzice wyznawali religię żydowską i posłali mnie do szkoły hebrajskiej. Mając 13 lat, uzyskałem prawo uczestniczenia w rytuałach w synagodze. Nie wiedziałem, jakie to właściwie ma znaczenie, ale moi rodzice sobie tego życzyli. A potem zaczęły się nieporozumienia między mną a rodzicami, o których nie chcę mówić. Jeśli nie liczyć tych chwil, gdy oglądałem swoją twarz w lustrze, nie uważałem siebie za Żyda, więc nie praktykowałem religii żydowskiej. Ani innej. Jedynie przez pewien czas, pod wpływem Chicka Corei, należałem do grupy scjentologicznej. Podobało mi się to, ale nie czułem żadnej religijnej łączności ze scjentologami. Tak więc, nie mogę o sobie powiedzieć, że jestem religijny. Boję się fanatyków religijnych. Wiem, że religia jest wielkim biznesem, opartym w znacznym stopniu na ludzkim strachu przed śmiercią. Muzyka jest moją religią"
(jazzforum.com.pl).

Lee Konitz - "Lover Man", Live 2016



Wczoraj, 15 kwietnia 2020, późnym wieczorem, syn zmarłego, Josh Konitz, podał, iż bezpośrednią przyczyną śmierci Lee Konitza było zapalenie płuc, wywołane przez Covid-19.

R.I.P. [*] 15 kwietnia, mając
92 lata zmarł zakażony wirusem Covid-19,
amerykański saksofonista
Ostatni żyjący muzyk
sesji Birth of the Cool
Milesa Davisa