Miles Davis “Birth of the cool”


Oprac. Ewa Kałużna, Fot. Andrzej Rumianowski


4 sierpnia, w niedzielę o godz. 14:30 w warszawskim kinie LUNA mieliśmy wyjątkową przyjemność zobaczyć film, Birth of the cool, o wielkim artyście jakim był Miles Davis- wizjoner, innowator i twórca, który na nowo zdefiniował i tchnął życie w słowo „COOL*.



Nowy film dokumentalny o Milesie Davisie miał premierę na festiwalu Sundance w styczniu 2019 roku.
Dokument zatytułowany „Birth of the Cool” wyreżyserował Stanley Nelson i zawiera wypowiedzi m.in. takich artystów jak Herbie Hancock, Carlos Santana, Quincy Jones, Ron Carter oraz wielu, wielu innych.

Narracja filmu została zaczerpnięta z autobiografii trębacza z roku 1989 i czytana jest chrapliwym głosem aktora Carla Lumbly’ego.
Zabieg to celowy, mający oddać specyficzny timbre mowy Davisa.
Reżyser Stanley Nelson w takich słowach opowiada o bohaterze swojego filmu:

„Historia Milesa Davisa była często opowiadana jako geniusza uzależnionego od narkotyków. Nie często jednak można spotkać kogoś, tak ciężko pracującego nad jakością swojego rzemiosła, ciągle studiującego i rozumiejącego muzykę klasyczną. To był elegancki mężczyzna, delikatnie grający ballady i mający w sercu wściekłość z powodu rasizmu, który towarzyszył mu przez całe życie.

Mógłby być wyjątkowo hojny, a jednak rezygnował z hojności pod wpływem kaprysu. Z kobietami raz był bardzo romantyczny, a potem niewymownie okrutny.

Miles był człowiekiem wyjątkowym - w życiu, w miłości, w muzyce. Nikt do tej pory nie przedstawił takiego dokumentu, o człowieku, który nigdy nie oglądał się za siebie, rzadko przepraszał i kilka razy w swojej karierze zmienił wszystko, co wiedzieliśmy o jazzie i o muzyce.

Epicka biografia pokazana nam przez reżysera Stanleya Nelsona zbiera w jedną całość różne elementy życia artysty po to, aby dać widzowi pełny obraz przedstawiający tego wspaniałego, amerykańskiego muzyka.


(*) Cool jazz (z ang. chłodny) - styl w muzyce jazzowej, który rozwijał się w końcówce lat 40-tych i w latach 50. XX wieku.
Agresywności bebopu przeciwstawiał on brzmienie i aranżacje wyciszone i stonowane.
Unowocześniono w nim współbrzmienie harmoniczne i sposób improwizacji, został bardziej zbliżony do awangardowej muzyki koncertowej z połowy XX wieku. Często postrzegany jest jako muzyka pozbawiona emocji, intelektualna.
Podstawy ideologiczne i teoretyczne tego stylu stworzył Lennie Tristano. Najważniejszymi twórcami cool jazzu byli: Chet Baker i Miles Davis.







Tu kupisz bilety na następne seanse
w warszawskim kinie Luna