Miles Davis – wspomnienie w 30. rocznicę śmierci

„The Man with the Horn” from „The Man with the Horn” 1981

Oprac. Ewa Kałużna. Fot. David Redfern, Paul Bergen, Anton Corbijn, Marek Karewicz, Chris Cameron, Irving Penn, Oliver Nurock, Michel Comte

Miles Davis 1991 July 1st, Vienne
Fot. David Redfern

Miles Davis 1980
Fot. Paul Bergen


 

MILES DAVIS – WSPOMNIENIE w 30. ROCZNICĘ ŚMIERCI

OSTATNIA DEKADA 1980-1991

30 lat temu, 28 września 1991, zmarł w wieku 65 lat

amerykański trębacz jazzowy, uznawany za jednego z najbardziej znaczących i innowacyjnych twórców.

Genialny muzyk, ale też egocentryk, przekonany o swojej wielkości. Nosił przydomek Książę Ciemności.

Walcząc z przejawami rasizmu, miał obsesję na punkcie dwóch rzeczy – własnego brzmienia i własnego wyglądu. Nigdy nie zrezygnował z tego, by na każdym kroku udowadniać i obnosić się z tym, że opływa w dobrobyt.

MILES DAVIS (właśc. Miles Dewey Davis III; ur. 26 maja 1926, zm. 28 września 1991), jest legendą. Jego twórczość odmieniła oblicze muzyki, nie tylko autorskimi projektami, ale również wpływem na kolejne pokolenia.

Był wybitnym jazzmanem, liderem, kompozytorem, artystą bezkompromisowym.

Jeszcze za życia, nazywano go geniuszem. Jest w tym, oczywiście, duża przesada, jednak nie ulega wątpliwości, że Miles był wirtuozem trąbki, oraz jedną z największych osobowości w historii muzyki.

Co uczyniło Milesa Davisa największym i najpopularniejszym jazzmanem wszech czasów? Jedni wskazują na wyjątkowe, niepowtarzalne brzmienie trąbki, drudzy – na jedyną w swoim rodzaju umiejętność dobierania współpracowników, a jeszcze inni wymieniają niesamowitą wizję i ciągły pęd ku nowym formom, niezaspokojoną, artystyczną chęć poszukiwań.

W przechwałkach o kilkukrotnej „zmianie biegu historii muzyki” nie ma żadnej przesady. Wystarczy porównać dwa arcydzieła Milesa Davisa – akustyczne „Kind of Blue” i elektryczne „Bitches Brew”. Trudno uwierzyć, że nagrał je ten sam człowiek, bo nie ma żadnej wątpliwości, że są to albumy rewolucyjne nie tylko dla jazzu, ale też muzyki rozrywkowej w ogóle. Wreszcie, w latach 80., z mniejszym już powodzeniem eksperymentował z muzyką elektroniczną i hip-hopem, w czasach, gdy ten ostatni był jeszcze w zupełnym podziemiu.

Stał na czele każdego istotnego etapu rozwoju jazzu, aż po lata 90. Pojawił się na wielu spośród ważnych nagrań bebopowych, był prekursorem jazz rocka i nagrał pierwszy cool-jazzowy album. Był jedną z osób, odpowiedzialnych za rozwój jazzu modalnego, a jazz fusion powstało w wyniku jego współpracy z innymi muzykami w latach 60. i 70. Free jazz był jedynym stylem, na który Davis nie miał znaczącego wpływu, jednak był później uprawiany przez muzyków z zespołów Davisa.

Istnieje teoria, że, choć Miles Davis był wybitnym muzykiem, to jednak w sztuce jazzowej odstawał umiejętnościami od najlepszych.

Jego nauczyciel i mentor, Charlie Bird Parker, był o wiele większym geniuszem w sprawach jazzowej harmonii.

Z kolei, w talencie kompozytorskim przebili Milesa Duke Ellington czy Thelonious Monk. Do Duke’a Ellingtona był porównywany jako


Miles Davis
Fot. Anton Corbijn

innowator muzyczny – obaj byli zręcznymi graczami na swoich instrumentach, ale nie uważano ich za technicznych wirtuozów. Najsilniejszą stroną Ellingtona było komponowanie i przewodzenie dużym zespołom muzycznym. Z kolei Davis, miał talent do organizowania utalentowanych muzyków w małe grupy i tworzenia przestrzeni, w której mogli oni rozwinąć się. Wielu znanych jazzmanów grało w jednej z grup Davisa, były to takie osobowości, jak John Coltrane, Herbie Hancock, Wayne Shorter, Chick Corea, Joe Zawinul czy John McLaughlin, by wymienić tylko najwybitniejszych, którzy pod czujnym uchem mistrza rozwinęli skrzydła.

IMAGE i CHARAKTER

Bardzo szybko, Davis znalazł się na pozycji wybitnego jazzmana, lidera, kompozytora i artysty bezkompromisowego.

Mówił: „Nie obchodzi mnie, czy krytycy mówią o mnie źle, czy dobrze. Moim najbardziej surowym krytykiem jestem ja sam, i jestem zbyt próżny, by grać cokolwiek, co jest złe”.

Skala jego muzycznego talentu i wizji, była proporcjonalna do trudnego, momentami nieznośnego charakteru. Miles potrafił być prawdziwym potworem dla współpracowników. Jednocześnie bywał bezwzględny również wobec publiczności, gdy ta czymkolwiek mu podpadła. Zdarzało się, że całe koncerty grał odwrócony tyłem do widowni. Zdarzało się również, że podczas koncertu wydał z trąbki jedynie kilka poszarpanych dźwięków, by później przez kolejne kilka godzin jedynie tańczyć w rytm muzyki, granej przez towarzyszących mu instrumentalistów.

UBIÓR

Davis został zapamiętany, jako postać ekscentryczna i charyzmatyczna.


Miles Davis 1983 Fot. Marek Karewicz

Miles Davis 1985
Fot. Chris Cameron

Miles Davis 1986 „Tutu” photo session
Fot. Irving Penn

Miles Davis 1986 „Tutu” photo session
Fot. Irving Penn

Miles Davis 1986 „Tutu” photo session
Fot. Irving Penn

Miles Davis 1986 „Tutu” photo session
Fot. Irving Penn

Miles Davis 1988 Jazz Jamboree
Fot. Oliver Nurock

Miles Davis 1989
Fot. Michel Comte

Prawie nie zdejmował okularów przeciwsłonecznych i ubierał się w ekstrawaganckie ciuchy. Pił i ćpał, klął jak szewc, romansował z wieloma kobietami.

Zachowywał się, jak gwiazda rocka, co nie pozostaje bez wpływu na jego legendę, wykreowaną w dużej mierze z premedytacją przez niego samego.

Swoją osobowością i charyzmą wykraczał daleko poza jazzową estetykę.

Davis niemal przez całe życie walczył z przejawami rasizmu w branży. Chciał przełamać stereotyp czarnego muzyka jazzowego, biednego i źle wyglądającego. Traktowanie czarnych jazzmanów w Stanach było znacząco różne od tego, jak Davis przyjmowany był poza granicami USA, zwłaszcza na trasach europejskich, gdzie był powszechnie szanowany i entuzjastycznie fetowany.

Magazyn modowy „Bevel Code” całkiem solidnie przeanalizował poszczególne okresy stylistyczne i fascynacje modowe Davisa – od prostych, klasycznych krojów w latach 50. i 60., inspirowanych Ivy League i garniturami od Brooks Brothers, przez swobodny, pozornie „casualowy outfit” – kaszmirowe swetry, buty bez skarpetek i luźne spodnie, aż po awangardowe stroje lat 70.

Właściwie, jego ubiór doskonale odzwierciedlał to, co działo się w jego muzyce – od wczesnych inspiracji Clarkiem Terry i grupą Billie’ego Eckstine’a, przez bebop i cool jazz, po fusion i elektronikę..

Specyfiką wielu muzyków w drugiej połowie XX w., szczególnie czarnoskórych, było nadmierne eksponowanie swojego dobrobytu, co często powodowało zaczepki krytyków, policji oraz przeciętnie zarabiającej klasy średniej. Dochodziło wówczas do ekscesów, które miały podłoże rasistowskie. Davis należał do tych Afroamerykanów, którzy – na przekór wszystkiemu – zawsze i wszędzie demonstrowali swoją wyższość.

NAŁOGI i CHOROBY
Pod koniec lat 70., Davis wpadał w niezliczone romanse, a także konflikty z prawem i mediami. Na domiar złego, zaczął mocno nadużywać kokainy i alkoholu. Paradoksalnie, wcale nie kolidowało to z późniejszymi jego sukcesami.

Żył w czasach, o których mówi się „narkotykowa epidemia”. Nic więc dziwnego, że wpadł w nałóg, który niszczył jego życie w latach 1950-1957, a później – od końca lat 70. do początku 80. Nazywał to „wieloletnim horrorem”.

Heroina niszczyła nie tylko jego muzykę, ale i wygląd zewnętrzny. Nie mógł grać i nagrywać.

ODOSOBNIENIE 1975-1980

Podczas koncertu w 1975, w klubie w San Francisco, Davis zagrał tylko parę postrzępionych, atonalnych figur na organach i trąbce wah-wah, a resztę trzygodzinnego występu spędził na tańczeniu do muzyki, granej przez jego zespół.

Do czasu, gdy grupa dotarła do Japonii w lutym 1975, Davis był na krawędzi psychicznego załamania, i wymagał obfitych ilości wódki i morfiny, by móc wypełnić swoje zobowiązania kontraktowe. Aby przemóc ból podczas niekiedy trzygodzinnych występów, Miles stale nadużywał środków przeciwbólowych, w tym głównie morfiny.

Wkrótce potem, muzyk zupełnie wycofał się z życia publicznego na prawie sześć lat.

Bil Evans, saksofonista zespołu Milesa, eufemistycznie stwierdził wówczas: „Organizm Milesa jest zmęczony i, po całej tej muzyce, do powstania której przyczynił się przez ostatnie 35 lat, potrzebuje wypoczynku”.

Okres ten Davis nazwał „barwnym momentem w życiu”, podczas którego rzekomo „zamożne białe kobiety nie skąpiły mu seksu i narkotyków”.

W rzeczywistości, stał się zupełnie uzależniony od kokainy i heroiny. Spędzał czas, leżąc na kanapie i oglądając telewizję. Wychodził tylko po to, by zdobyć narkotyki.

W 1976 magazyn „Rolling Stone” informował o nadciągającym zgonie trębacza.

Występy Davisa, nękanego przez chorobę zwyrodnieniową stawów, która w 1976 zmusiła go do poddania się operacji wymiany stawu biodrowego (pierwszej z kilku), a także wrzody, reumatyzm, depresja i wznowione uzależnienie od alkoholu, kokainy i heroiny, spotykały się z ostrą krytyką obserwatorów jego kariery. Większość z najwierniejszych współpracowników i sojuszników Davisa w społeczności jazzowej uznało taki obrót wydarzeń za kulminację pychy Milesa, i unikało go.

Mimo, że Davis zaprzestał codziennej gry na trąbce, sporadycznie kontynuował komponowanie. W trakcie swojej muzycznej nieobecności, trzykrotnie próbował nagrywać. Sesje te, w tym jedna z Paulem Buckmasterem i Gilem Evansem, którzy odeszli, nie otrzymawszy obiecanego honorarium, przyniosły niewielkie rezultaty, i pozostały niewydane.

Davis stał się na pewien czas pariasem sceny muzycznej. Jednak, jak w przypadku każdego płodnego i respektowanego artysty, który z tajemniczych powodów raptownie przestaje tworzyć, jego legenda wśród słuchaczy rosła w postępie geometrycznym. Columbia nie przestawała wydawać albumów kompilacyjnych i niewydanych wcześniej nagrań. Dowodem tego była czołowa pozycja Davisa w sondażu Top 10 magazynu „Down Beat” w 1979.

W okresie braku aktywności scenicznej, Davis miał okazję obserwować, jak muzyka fusion, którą zainicjował w poprzedniej dekadzie, weszła do głównego nurtu – czy to grana przez protegowanych Davisa, w tym Herbie’ego Hancocka i Chicka Coreę z przełomową grupą Return to Forever, czy Mahavishnu Orchestra Johna McLaughlina, czy też Weather Report, której założyciele, Wayne Shorter i Joe Zawinul, grali w zespołach Davisa.

Mimo, że Davis do 1975 utrzymywał serdeczne stosunki z wszystkimi tymi muzykami, i pozostał dobrym przyjacielem Jacka DeJohnette czy Johna McLaughlina, to do swojej śmierci nie przestał być zazdrosny o sukcesy, którymi cieszyli się jego byli sidemani. Serię koncertów, rozpoczynających karierę Hancocka pod koniec 1975, Davis nazwał „uwłaczającą”.

POWRÓT na SCENĘ i do STUDIA 1980

Z najgorszego wyratowała Davisa w 1980 kobieta – Cicely Tyson, aktorka, bliska przyjaciółka i żona Milesa w latach 1981-1988.

Tyson do grona gwiazd weszła dzięki swojej roli w filmie „Roots”.

Milesa i Cicely rozbudził się w 1979. Pobrali się w 1981, a rozwiedli – w 1988.

Dzięki Cicely, Davis przeszedł pełen detoks i odzyskał entuzjazm dla muzyki.

Początek dekady lat 80. był jednak niezmiernie trudnym okresem dla muzyka, z uwagi na ciągłe kłopoty zdrowotne, m.in. wylew, który spowodował częściowy paraliż prawej ręki, oraz ze względu na mniejszą sprawność w graniu, wynikającą z kilkuletniej przerwy.

Jako, że Miles nie grał na trąbce przez większą część ostatnich kilku lat, odzyskanie słynnej umiejętności odpowiedniego ułożenia ust, koniecznej do sprawnego grania na instrumentach dętych, okazało się wyjątkowo karkołomnym zadaniem.

„THE MAN with the HORN” 1981

W okresie czerwiec 1980 – maj 1981 Miles nagrał pierwsze od 1975 wydawnictwo studyjne. Był to, zorientowany rockowo, album „The Man with the Horn”. Podczas tych sesji, Davis próbował zatuszować to, co uważał za techniczne braki, przy użyciu tzw. „kaczki”. Dodatkowo, otoczył się dużą i, w znacznej mierze, niedoświadczoną grupą młodych muzyków, w której znaleźli się m.in. saksofonista Bill Evans i basista Marcus Miller. Ci dwaj zostali jednymi z najczęstszych współpracowników Davisa w ostatniej dekadzie jego życia:

Skład na płycie „The Man with the Horn”:
Miles Davis – trumpet
Bill Evans – soprano sax, tenor sax
Barry Finnerty, Mike Stern – guitar
Robert Irving III – synthesizer, piano
Marcus Miller, Felton Crews – bass guitar
Sammy Figueroa – percussion
Al Foster, Vincent Wilburn – drums.

Długo oczekiwany „The Man with the Horn”, został wydany w 1981. Uzyskał słabe recenzje, mimo że sprzedaż byłą całkiem dobra.

Album łączył post bop z funkiem i fusion, oraz oznaczał powrót Davisa do jego bardziej tradycyjnego grania na trąbce.

Tytułowy utwór zawierał improwizację Milesa na wah-wah wraz z jego wokalem.

„Fat Time” from „The Man with the Horn” 1981


„Back Seat Betty” from „The Man with the Horn” 1981

„The Man with the Horn” from „The Man with the Horn”1981

NOWY ZESPÓŁ

Obszerna grupa muzyków zespołu Davisa, została wkrótce zastąpiona przez sześcioosobowe combo.

W nowym zespole pojawił się perkusjonista Mino Cinélu, a z poprzedniego składu zostali Evans, Stern, Miller i Foster.

Próby nowego zespołu miały głównie formę jam sessions, choć przygotowania od strony technicznej były drobiazgowe i obejmowały m.in. opracowanie bezprzewodowego systemu trąbki Davisa.

Młodszych członków zespołu, szczególnie Mike’a Sterna, niepokoił luz, panujący na tych próbach, ale taka właśnie organizacja, bez zapisywania muzyki, poza podstawowymi strukturami, była dokładnie tym, czego chciał Miles.

„WE WANT MILES” 1981 (wyd. 1982)

W dniach 26-29 czerwca 1981 Miles zagrał z nowym zespołem cztery koncerty w klubie Kix w Bostonie.

W czasie tych koncertów, Davis był nadal w złym stanie zdrowia. Producent, Teo Macero, skomentował, że „Miles wciąż odzyskuje kontrolę nad sobą i zespołem”. Columbia Records nie była pewna, jak długo Davis wytrwa na scenie, więc wysłała mobilny zespół nagrywający, by uchwycił każdą chwilę tych występów. Nakręcono również film, ale nie jest on dostępny do chwili obecnej.

Miles Davis – „Kix” from „We Want Miles”, Live @ Kix, Biston, June 27th, 1981, Audio
Miles Davis – trumpet, keyboards
Bill Evans – soprano sax, tenor sax, flute, electric piano
Mike Stern – electric guitar
Marcus Miller – electric bass guitar
Mino Cinélu – percussion
Al Foster – drums

Wybrane nagrania z koncertów w Kix, razem z późniejszymi, 4 października 1981 w Tokio, zostały wykorzystane na podwójnym albumie koncertowym „We Want Miles”, wydanym w 1982:

„We Want Miles” – Full Album 1982

„Jean-Pierre” – Live @ Shinjuku Nishi-Guchi Hiroba, Tokyo, Japan, October 4th, 1981
Miles Davis – trumpet
Bill Evans – soprano sax, tenor sax, flute, electric piano
Mike Stern – electric guitar
Marcus Miller – electric bass
Mino Cinélu – percussion
Al Foster – drums

Live @ Shinjuku Nishi-Guchi Hiroba, Tokyo, Japan, October 4th, 1981 – Full Concert Audio („Back Seat Betty” Davis, „My Man’s Gone Now” D. Heyward & G. Gershwin, „Aida” Davis”, „Fat Time” Davis, „Jean Pierre” Davis)

NEWPORT 1981

1 lipca 1981 Miles zagrał na dużym festiwalu, po raz pierwszy od sześciu lat.

Miało to miejsce w Avery Fisher Hall w Nowym Jorku, podczas Newport Jazz Festival. Koncerty spotkały się z pozytywną oceną.

W związku z ciągnącymi się problemami zdrowotnymi, forma Davisa na tym koncercie była zmienna. Fani docenili jednak fakt, że program podzielony był w tradycyjny, „piosenkowy” sposób, w przeciwieństwie do tematycznie nastawionego podejścia, bez przerw między utworami, podczas koncertów z lat 1967-1975. W dobrych chwilach, Davis zaprezentował potężnie rozbudowany wachlarz możliwości – rezultat wielogodzinnych, nieprzerwanych ćwiczeń.

Brak jest dostępnych nagrań z tego występu.

„STAR PEOPLE” 1982 (wyd. 1983)

Latem 1982 do zespołu Davisa dołączył, rekomendowany przez saksofonistę Billa Evansa, gitarzysta John Scofield. Współpracował w zespole Davisa z Mike’em Sternem, zanim Stern odszedł pod koniec 1983.

Album „Star People” nagrywany był w okresie 11 lipca 1982 – 3 lutego 1983. Było to trzecie wydawnictwo Milesa po sześcioletniej przerwie.

Marcus Miller zagrał na pięciu z sześciu utworów, i został zastąpiony przez Toma Barneya tylko w utworze „Speak”, nagranym na żywo w lutym 1983, w Houston. Na perkusji słychać Ala Fostera, a na perkusjonaliach – Mino Cinélu.

Miles Davis zagrał na trąbce i syntezatorze Oberheim, często w czasie rzeczywistym, bez dogrywania, a także na oddzielnie nagrywanych przerywnikach, w trwającym prawie 19 minut bluesie „Star People”. Była to ostatnia płyta, w którą zaangażowany był Teo Macero, wieloletni producent Milesa.
Miles Davis – trumpet, keyboards
Bill Evans – tenor sax, soprano sax
John Scofield, Mike Stern – electric guitar
Marcus Miller, Tom Barney – electric bass
Mino Cinélu – percussion
Al Foster – drums
„Star People” from „Star People” 1982

„Star People” – Live @ Jazzfest Berlin, Germany, Full Concert 1983
Miles Davis – trumpet
Bill Evans – sax, flute
John Scofield – guitar
Marcus Miller – bass
Mino Cinelu – percussion
Al Foster – drums

„DECOY” 1983 (wyd. 1984)

Album „Decoy” z 1984 to nierozwinięta, eksperymentalna mieszanka soulu i muzyki elektronicznej. Płyta była nagrywana w okresie czerwiec-lipiec 1983 oraz we wrześniu 1983.

Wiele nagrań Davisa z tego okresu zostało ocenionych, jako nierówne, minimalistyczne, jednak mógł być to efekt zamierzony. W tym czasie, Davis preferował granie tras koncertowych, i uważał wydawnictwa studyjne nie za efekt dłuższego namysłu, ale za szkice do luźniejszych, bardziej złożonych koncertów na żywo.

W składzie pojawił się klawiszowiec Robert Irving III. On i gitarzysta John Scofield stworzyli większość kompozycji i solówek. Basistów z poprzedniego składu, Marcusa Millera i Toma Barneya, zastąpił tu Darryl „The Munch” Jones. Na sesjach studyjnych we wrześniu 1983 gościł saksofonista Branford Marsalis:
Miles Davis – trumpet, synthesizer
Bill Evans – soprano sax, tenor sax, flute
Robert Irving III – synthesizer, synthesizer bass, drum programming
John Scofield – electric guitar
Darryl „The Munch” Jones – bass
Mino Cinélu – percussion
Al Foster – drums
Guest: Branford Marsalis – soprano sax, tenor sax
„Decoy” from „Decoy” 1983

TRASA 1983
Począwszy od 1983, Davis razem ze swoim zespołem zagrał szereg koncertów, nie tylko w Stanach i Japonii, ale także w Europie, gdzie został przyjęty w niezwykle entuzjastyczny sposób.
Koncert z tego okresu to m.in. występ w Tokio, 29 maja 1983:
Miles Davis – Live @ Yomuri Land Open Theatre, Tokyo, May 29th, 1983, Full Concert Audio
Miles Davis – trumpet, synthesizer
Bill Evans – soprano sax, tenor sax, flute, electric piano
Mike Stern, John Scofield – electric guitar
Tom Barney – electric bass
Mino Cinélu – percussion
Al Foster drums

JAZZ JAMBOREE 1983

23 października 1983, miesiąc po zakończeniu nagrań na płytę „Decoy”, Davis wystąpił w Polsce, podczas Jazz Jamboree. Ze składu na „Decoy” nie przyjechał z nim saksofonista Branford Marsalis, ale dzielnie zastąpił go w całości materiału Bill Evans:
Miles Davis – Live @ Jazz Jamboree, Warsaw, Poland, Full Concert 1983
Miles Davis – trumpet, synthesizer
Bill Evans – soprano sax, tenor sax, flute, electric piano
John Scofield – electric guitar
Robert Irving III – keyboards
Darryl „The Munch” Jones – electric bass
Mino Cinélu – percussion
Al Foster – drums

„YOU ARE UNDER ARREST” 1985

Album „You’re Under Arrest” z 1985 zawierał kolejne stylistyczne odchylenie – interpretacje współczesnych piosenek popowych, jak „Time after Time” Cyndi Lauper czy „Human Nature” Michaela Jacksona. Davis otrzymał za to wiele krytyki ze strony prasy jazzowej, mimo, że ogólnie nagranie zostało dobrze ocenione. Tłumaczył, że wiele spośród standardów jazzowych to w gruncie rzeczy piosenki popowe, z broadwayowskich teatrów, i że on „tylko wybrał i wykonał bardziej współczesne przykłady tej muzyki”.

„You’re Under Arrest” stał się ostatnim albumem Davisa dla Columbii, i pierwszym z polskim wkładem – głosem Marka Olko w utworze „One Phone Call / Street Scenes”, gdzie także „przemówił” Sting w roli policjanta:
„One Phone Call / Street Scenes” from „You’re Under Arrest” 1985

„You’re Under Arrest” from „You’re Under Arrest” 1985

M
iles Davis Septet – Live @ The North Sea Jazz Festival, July 13th, 1985, Full Concert
Miles Davis – trumpet
Bob Berg – sax
John Scofield – electric guitar
Robert Irving III – keyboards
Darryl „Munch” Jones – bass guitar
Steve Thornton – percussion
Vincent Wilburn Jr. – drums

KONFLIKT Z WYNTONEM MARSALISEM

Przy komercyjnym i artystycznym upadku fusion w późnych latach 70. i wczesnych 80., a także nieobecności na rynku w tym czasie przełamującego style Davisa, pojawiła się, ku wielkiemu uznaniu przeciwników fusion i free jazzu, nowa fala tradycyjnego jazzu, odrzucająca wszelki postęp.

Centralną figurą tego ruchu był trębacz Wynton Marsalis, który, poza swoim dorobkiem jazzowym, nagrał kilka albumów muzyki poważnej.

Wynton publicznie odrzucił niedawne dokonania Milesa, jako „nie będące prawdziwym jazzem”.

Początkowo, Davis lekceważył komentarze Marsalisa, określając go mianem „miłego młodego człowieka, tyle że zagubionego”.

Jednak w końcu, Davis stał się w najwyższym stopniu zirytowany, kiedy Wynton wtargnął niezapowiedziany na scenę, podczas koncertu Milesa. Natychmiast kazał Wyntonowi opuścić scenę.

Punktem krytycznym okazał się moment, gdy producent Columbii poprosił, by Davis zaprosił Marsalisa na swoje urodziny. Poirytowany gigantycznym rozgłosem wokół osoby Wyntona, Davis zerwał z Columbią.

Podpisał kontrakt z Warner Bros., która wydała kolejny album – „Tutu”.

„TUTU” 1986

Wkrótce, Miles ponownie podjął współpracę z Marcusem Millerem.

Album, będący rezultatem tej współpracy, „Tutu” z 1986, stał się pierwszym, na którym użyte zostały współczesne techniki studyjne – syntezatory, sample i pętle nagrań perkusyjnych. Pozwoliło to stworzyć zupełnie nowe warunki dla gry Davisa.

Pierwotnie, album został zaplanowany, jako współpraca z popowym piosenkarzem i autorem piosenek, Prince’em. Jednak Prince wycofał się z nieujawnionych powodów, chociaż obaj muzycy pozostali przyjaciółmi. Ostatecznie, płyta została nagrana z Marcusem Millerem.

Album został nagrany głównie w Capitol Studios w Los Angeles i Clinton Recording w Nowym Jorku, z wyjątkiem utworu „Backyard Ritual”, który nagrano w Le Gonks w West Hollywood, w Kalifornii.

Entuzjastycznie zrecenzowany album „Tutu”, często określany był, jako współczesna wersja poważnego „Sketches of Spain”.

Miles otrzymał za ten album Grammy, w kategorii Best Jazz Instrumental Performance, Soloist.

OKŁADKA

Projekt graficzny okładki przygotowała Japonka, Eiko Ishioka, i otrzymała za niego Grammy.

Eiko wykorzystała dwie fotografie, autorstwa Irvinga Penna, z 1986. Oryginalny album winylowy zawierał na frontowej okładce czarno-białe zbliżenie twarzy Davisa, oraz wewnętrzną okładkę, z fotografią jednej dłoni Davisa, z zagiętym do środka środkowym palcem. Ten wydruk był jednym z kilkunastu różnych odbitek, które Penn wykonał dla dyrektorów muzycznych, zaangażowanych w wydanie albumu „Tutu”, i poprzedzał edycję albumu z 1991.

Do dziś, zdjęcia Davisa, wykonane przez Irvinga Penna w 1986 w Nowym Jorku, pozostają jednymi z najbardziej kultowych w dziejach fotografii jazzowej.

MUZYKA

Marcus Miller napisał i zaaranżował wszystkie utwory, z wyjątkiem „Tomaas”, którego współautorem był Davis, „Backyard Ritual”, autorstwa George’a Duke’a, oraz „Perfect Way”, autorstwa popowej grupy Scritti Politti.

Muzyka na płycie była silnie inspirowana R&B z połowy lat 80. oraz funkiem, z intensywnym wykorzystaniem syntezatorów, sekwencerów i automatów perkusyjnych:
Miles Davis – trumpet
Michał Urbaniak – electric violin
Adam Holzman, Bernard Wright – synthesizer
Jason Miles – synthesizer programming
George Duke – percussion, bass guitar, trumpet
Marcus Miller – bass guitars, guitar, synthesizers, drum machine programming, bass clarinet, soprano sax, other instruments
Paulinho da Costa – percussion
Steve Reid – additional percussion
Omar Hakim – drums, percussion
Jabali Billy Hart – drums, bongos
„Tutu” – Full Album 1986

Był to drugi album Davisa z „polskim wkładem”. Tym razem, polski wkład zapewnił Michał Urbaniak, grając na skrzypcach elektrycznych w utworze „Don’t Lose Your Mind”. Jego solówka przeszła do historii jazzu także dlatego, że Davis rzadko zapraszał solistów:

„Don’t Lose Your Mind” feat. Michał Urbaniak, from „Tutu” 1986

OSTATNIE KONCERTY

Poza kilkuletnią przerwą z lat 1975-1980, związaną z narkotykami i problemami zdrowotnymi, od połowy 1980 Davis nie przestawał regularnie występować, do ostatnich chwil swojego życia.

EUROPEAN TOUR 1988

W 1988 wyruszył w europejską trasę koncertową. 16 lutego 1988 pojawił się w Palais Paul Videl w Miramas, we Francji:
Live @ Palais Paul Videl, Miramas, France, February 16th, 1988, Full Concert Audio
Miles Davis – trumpet, keyboards
Kenny Garrett – alto sax, soprano sax, flute
Bobby Irving III, Adam Holzman – keyboards
Joe „Foley” McCreary, Darryl Jones – electric bass guitar
Rudy Bird – percussion
Ricky Wellman – drums

2 maja 1988 wystąpił w Australii, w Melbourne Concert Hall:
Live @ Melbourne Concert Hall, May 2nd, 1988, Full Concert Audio
Miles Davis – trumpet, keyboards
Kenny Garrett – alto sax, soprano sax, flute
Bobby Irving III, Adam Holzman – keyboards
Joseph „Foley” McCreary, Benjamin Rietveld – electric bass guitar
Marilyn Mazur – percussion
Ricky Wellman – drums

https://www.youtube.com/watch?v=lIk_xcY-cu

W czerwcu wystąpił podczas Münchner Klaviersommer ’88, w monachijskiej Philharmonic Concert Hall:
„Time After Time” – Live @ Munich Philharmonic Concert Hall, June 1988
Miles Davis – trumpet,
Kenny Garrett – sax
Bobby Irving III, Adam Holzman – keyboards
Joe „Foley” McCreary, Benjamin Rietveld – electric bass guitar
Marilyn Mazur – percussion
Ricky Wellman – drums

„Human Nature” – Live @ Munich Philharmonic Concert Hall 1988

„Splatch” – Live @ Munich Philharmonic Concert Hall 1988

„Perfect Way” – Live @ Munich Philharmonic Concert Hall 1988

Dał również koncert podczas Jazzgipfel w Stuttgarcie:
Live @ Jazzgipfel, Stuttgart 1988, Full Concert
Miles Davis – trumpet, keyboards
Kenny Garrett – alto sax, flute
Robert „Bobby” Irving III – keyboards
Joe „Foley” McCreary – bass guitar
Benjamin Rietveld – electric bass
Marilyn Mazur – percussion
Ricky Wellmann – drums

7 lipca 1988 wystąpił podczas Montreux Jazz Festival w Szwajcarii:
Live @ Casino Montreux, Montreux Jazz Festival, July 7th, 1988, Full Concert
Miles Davis – trumpet, synthesizer
Kenny Garrett – alto sax, flute
Robert Irving III, Adam Holzman – synthesizer
Joe „Foley” McCreary, Benny Rietveld – electric bass
Marilyn Mazur – percussion
Ricky Wellman – drums

17 października 1988 zagrał w Falkoner Centret w Kopenhadze:
Live @ Falkoner Centret, Copenhagen, Denmak, Full Concert Audio

JAZZ JAMBOREE, POLAND 1988

30 października 1988 Miles wystąpił po raz drugi w Polsce, na Jazz Jamboree ’88.

Długo wydawało się, że koncert z 1983 będzie jedynym występem Davisa w Warszawie. Ale na początku 1988 gruchnęła wiadomość, że ponownie wystąpi na Jazz Jamboree. Trębacz przeżywał wówczas okres fascynacji popem. W 1988 zagrał przed polską publicznością m.in. tematy „Time after Time” Cyndi Lauper i długą wersję „Human Nature” Michaela Jacksona, w której piękne solo zaprezentował saksofonista, Kenny Garrett:
Live @ Jazz Jamboree, Congress Hall, Warsaw, Poland, October 30th, 1988, Full Concert
Miles Davis – trumpet, keyboards
Kenny Garrett – alto sax, flute
Joey Defrancesco, Adam Holzman – synthesizer
Joe „Foley” McCreary, Benny Rietveld – electric bass
Marilyn Mazur – percussion
Ricky Wellman – drums

„Tutu” – Live @ Jazz Jamboree, Warsaw, Poland 1988

Live (a different perspective) @ Jazz Jamboree, Warsaw, Poland 1988

Nagrania z tego koncertu ukazały się na płycie „Miles Davis at Jazz Jamboree 1988” („In A Silent Way”, „Intruder”, „Star People”, „Perfect Way”, „The Senate / You And Me”, „Wrinkle”, „Tutu”), wydanej przez Poljazz jeszcze w tym samym roku.

POGORSZENIE STANU ZDROWIA

Poważne kłopoty ze zdrowiem muzyka rozpoczęły się miesiąc później, w listopadzie 1988, kiedy przerwał europejską trasę, po tym, jak zemdlał iw trakcie dwugodzinnego występu w Madrycie.

Poleciał do domu. Menadżer Peter Shukat ujawnił, że Davis odbył wówczas krótki pobyt w szpitalu, z powodu łagodnego zapalenia płuc i usunięcia niezłośliwego polipa na strunach głosowych.

Przez jakiś czas, muzyk odpoczywał, w ramach przygotowań do kolejnych tras.

DALSZE KONCERTY

5 czerwca 1989 wystąpił w Chicago, podczas JVC Jazz Festival:
„Time after Time” – Live @ Chicago Theatre, June 5th, 1989, Audio
Miles Davis – trumpet, keyboards
Kenny Garrett – alto sax, soprano sax, flute
Adam Holzman – keyboards
Joe „Foley” McCreary, Benny Rietveld – electric bass guitar
Munyungo Jackson – percussion
Ricky Wellmann – drums

21 lipca 1989 dał koncert podczas Montreux Jazz Festival w Szwajcarii, gdzie w składzie zespołu pojawiła się dodatkowo wokalistka, Chaka Khan:
Live @ Montreux, July 21st, 1989, Full Concert Audio
Miles Davis – trumpet, keyboards
Rick Margitza – tenor sax
Adam Holzman, Kei Akagi – keyboards
Joe „Foley” McCreary, Benny Rietveld – electric bass guitar
Munyungo Jackson – percussion
Ricky Wellmann – drums
Chaka Khan – vocal

„AURA” 1989

12 września 1989 ukazał się album koncepcyjny „Aura”, nagrany jeszcze w 1985, z zespołem, liczącym prawie 40 muzyków. Płyta zawierała kompozycje oraz aranżacje duńskiego muzyka, Palle Mikkelborga. Za ten album Davis otrzymał w 1989 dwie Grammy, w kategoriach Best Jazz Instrumental Performance, Soloist, oraz Best Jazz Instrumental Performance, Big Band:

„Intro” from „Aura” 1989

18 października 1989 Miles wystąpił z koncertem „Night Music with David Sanborn” w Chelsea Studios w Nowym Jorku:
Live @ Chelsea Studios, New York, October 18th, 1989, Full Performance
Miles Davis – trumpet
Adam Holzman – keyboards
Kenny Garrett – flute, alto sax
David Sanborn – alto sax
Joe „Foley” McCreary, Marcus Miller – electric bass
Don Alias – percussion
Ricky Wellman – drums

Również w październiku 1989 Miles odebrał Grande Medaille de Vermeil od burmistrza Paryża, Jacquesa Chiraca.

MILES in PARIS 1990

3 listopada 1989 Davis wystąpił podczas 10th Paris Jazz Festival w Paryżu. Album „Miles in Paris” ukazał się 1 lipca 1991:
Live @ Paris Jazz Festival, November 3rd, 1989, Full Concert
Miles Davis – trumpet
Kei Akagi – keyboards
Kenny Garrett – sax, flute
Joseph „Foley” McCreary, Benjamin Rietveld – electric bass
John Bigham – electric percussion
Ricky Wellman – drums

30 lipca 1990 dał koncert w Hamburgu:
Live in Hamburg, Germany, July 30th, 1990, Full Concert
Miles Davis – trumpet, keyboards
Kei Akagi – keyboards
Kenny Garrett – sax, flute
Richard Patterson – bass guitar
Joseph „Foley” McCreary – piccolobass, vocal
Erin Davis – percussion
Ricky Wellman – drums

W 1990 Davis otrzymał Grammy Lifetime Achievement Award, za całokształt twórczości.

OSTATNI ALBUM – „DOO-BOP” 1991 (wyd. 1992)

19 stycznia 1991 Miles zatrzymał się w Nowym Jorku, by nagrać materiał do swojej ostatniej studyjnej płyty – „Doo-Bop”, stworzonej pod wpływem hip-hopu. Współpraca Davisa z raperem Easy Mo Bee zaowocowała niepowtarzalnym połączeniem jazzu i hip-hopu, z wykorzystaniem samplingu.

Na albumie wystąpił kwartet, ale od strony technicznej pracowało nad płytą aż 15 specjalistów, z różnych dziedzin.

Płyta ukazała się pośmiertnie, 30 czerwca 1992, i otrzymała Grammy, w kategorii Best R&B Instrumental Performance, mimo, że spotkała się z totalną krytyką:
Miles Davis – trumpet
Deron Johnson – keyboards
J.R., A.B. Money – performers.
„The Doo-Bop Song” from „Doo-Bop” 1991

23 czerwca 1991 Davis wystąpił w Philadelphia Academy of Music:

Live @ Academy of Music, Philadelphia, June 23rd, 1991, Full Concert Audio

28 czerwca 1991 poleciał ponownie do Hamburga, gdzie wystąpił w Massehalle:
Live @ Hamburg Massehalle, Germany, June 28th, 1991, Full Concert Audio

1 lipca 1991 dał koncert podczas Jazz A Vienne, w Théâtre Antique de Vienne, w Wiedniu:
„Human Nature” – Live @ Théâtre Antique de Vienne, Austria, July 1st, 1991

MONTREUX 1991

8 lipca 1991 Davis udał się na festiwal jazzowy do Montreux w Szwajcarii, podczas którego po raz pierwszy od trzech dekad, i, niestety, ostatni, powrócił do wykonywania materiałów z przeszłości, ze swoich albumów „Miles Ahead”, „Porgy and Bess” i „Sketches of Spain”. Davis wystąpił tam ze swoim zespołem oraz orkiestrami The George Gruntz Concert Jazz Band i The Gil Evans Orchestra, poprowadzonymi przez Quincy’ego Jonesa

Album z tego koncertu, „Miles & Quincy Live at Montreux”, ukazał się pośmiertnie, w 1993, i otrzymał Grammy, w kategorii Best Large Jazz Ensemble Performance.
Live @ Montreux, July 8th, 1991, Full Concert

„Miles Ahead” – Live @ Montreux 1991

„My Ship” – Live @ Montreux 1991

„Boplicity” – Live @ Montreux 1991

PARIS, JULY 10th, 1991

Dwa dni później, 10 lipca 1991, Davis poleciał do Paryża, gdzie dał koncert „Miles and Friends”, w Grande Halle de la Villette, z gościnnym udziałem muzyków z całej jego kariery:
„Jean-Pierre”, Live @ La Grande Halle de la Villette, Paris, July 10th, 1991
Miles Davis – trumpet, keyboards
Chick Corea – electric piano
Herbie Hancock, Joe Zawinul, Deron Johnson – keyboards
Bill Evans, Wayne Shorter – soprano sax
Jackie McLean, Kenny Garrett – alto sax
Steve Grossman – tenor sax
John McLaughlin, John Scofield, Joseph Foley McCreary – electric guitar
Dave Holland – bass
Darryl Jones, Richard Patterson – electric bass
Al Foster, Ricky Wellman – drums

„All Blues”, , Live @ La Grande Halle de la Villette, Paris, July 10th, 1991

OSTATNI KONCERT – HOLLYWOOD BOWL, AUGUST 25th, 1991

Następnie, Miles wrócił do Kalifornii, by wystąpić w amfiteatrze Hollywood Bowl.

25 sierpnia 1991 w Hollywood Bowl w Los Angeles odbył się ostatni koncert Milesa Davisa, z którego jednak nie zachowało się żadne nagranie.

ŚMIERĆ
Miles nie czuł się dobrze. Na początku września 1991, kilka dni po koncercie w Hollywood Bowl w Los Angeles, zameldował się w szpitalu St. John’s, w pobliżu jego domu w Santa Monica, w Kalifornii, w celu rutynowych badań.

Lekarze zasugerowali mu wówczas, że powinien mieć wszczepioną rurkę do tchawicy, w celu ułatwienia oddychania, po powtarzających się nawrotach zapalenia oskrzeli.

Ich sugestia wywołała u Davisa potężny wybuch szału, który doprowadził do natychmiastowego krwotoku śródmózgowego – udaru.

Miles zapadł w śpiączkę. Został podłączony do aparatury, podtrzymującej procesy życiowe.

Po kilkunastu dniach, maszyna wspierająca życie Davisa, została odłączona.

Miles Davis zmarł 28 września 1991. Miał 65 lat.

Jego śmierć została przypisana połączonym skutkom udaru, zapalenia płuc i niewydolności oddechowej.

R.I.P. [*]

Według biografa, Quincy’ego Troupe’a, Davis podczas leczenia w szpitalu zażywał azydotymidynę (AZT), rodzaj leku przeciw retrowirusowego, stosowanego w leczeniu HIV i AIDS.

5 października 1991, w kościele św. Piotra w Nowym Jorku, odbył się pogrzeb, w którym uczestniczyło ok. 500 przyjaciół, członków rodziny i znajomych muzycznych, a wielu fanów stało na zewnątrz, w deszczu.

Davis został pochowany na cmentarzu Woodlawn w dzielnicy Bronx, w Nowym Jorku, z jedną ze swoich trąbek, w pobliżu miejsca pochówku jego idola, Duke’a Ellingtona.

„RUBBERBAND” 2019

6 września 2019 ukazała się „zaginiona” płyta Milesa Davisa – „Rubberband”, nagrana w 1985.

Na albumie wystąpili:
Miles Davis – trumpet, keyboards, synthesizer
Michael Paulo – tenor sax, alto sax, flute
Mike Stern – guitar
Lalah Hathaway – vocal on „So Emotional”
Ledisi – vocal on „Rubberband of Life”.

„To płyta, zagubiona pomiędzy popową „You’re Under Arrest” a elektroniczną „Tutu”. Mogła być w 1986 pierwszą płytą Davisa dla Warner, ale rzekomo odrzucił ją Tommy LiPuma, zawiadujący jazzowym repertuarem wytwórni. Biorąc pod uwagę, że zamiast tej płyty ukazała się „Tutu”, decyzję wypada pochwalić. Na „Rubberband” słyszymy herosa jazzu, który ewidentnie próbuje odnaleźć swój głos w erze popu i elektro-funku. Fragmenty instrumentalne płyty trącą nieco myszką, a soulowe, z wokalami – dopracowywane już po śmierci Davisa – odstają za sprawą bardziej współczesnego, ale też nieco bezosobowego, brzmienia. Słychać tu dwie płyty – obie nie do końca udane, choć, jak to bywa z dyskografiami wybitnych artystów, jeden raz posłuchać warto” (Bartek Chaciński).

„Rubberband” 2019

„Carnival Time” from „Rubberband” 2019

„So Emotional” feat. Lalah Hathaway „Rubberband” 2019

„Rubberband of Life” feat. Ledisi „Rubberband” 2019

„DON’T PLAY, WHAT’S THERE. PLAY, WHAT’S NOT THERE”

Miles Davis robił to, na co przychodziła mu właśnie ochota, i co podpowiadała mu nieujarzmiona i niespokojna osobowość. Ale właśnie dzięki temu, możemy dziś słuchać kilkunastu arcydzieł, a Miles już na zawsze będzie jedną z najwybitniejszych postaci popkultury, i zdecydowanie najjaśniejszą gwiazdą jazzu. Nawet, jeśli ta gwiazda emanowała czasami mrocznym światłem, jak na Księcia Ciemności przystało.

„Legenda – to stary człowiek, z laską, znany z tego, co zrobił. Ja nadal to robię” – mówił tuż przed śmiercią Davis.

Do historii przeszło powiedzenie Davisa: „Don’t play what’s there. Play, what’s not there” („Nie graj tego, co już jest. Graj, czego jeszcze nie ma”).

Fot. 1991 July 1st, Vienne (David Redfern) / 1980 (Paul Bergen) / 1983 Jazz Jamboree (Marek Karewicz) / 1984 (Chris Cameron) / 1985 (Anton Corbijn) / 1986 „Tutu” photo session (Irving Penn) / 1988 Jazz Jamboree (Oliver Nurock) / 1989 (Michel Comte)