Paweł Brodowski


Oprac. Ewa Kałużna, Fot. Andrzej Rumianowski


Dzisiaj, 22 września, swoje urodziny świętuje legenda polskiej krytyki muzycznej, redaktor naczelny miesięcznika "Jazz Forum",

PAWEŁ BRODOWSKI

W młodości był muzykiem - najpierw kontrabasistą, później gitarzystą basowym, a jego pierwszym zespołem były Chochoły.

Chochoły zostały utworzone w 1962, składzie:
Tomasz Butowtt - perkusja, lider
Jan Goethel - gitara
Bogusław Poniatowski - gitara
Mieczysław Salecki - gitara.

Wiosną następnego roku z zespołu odeszli
Bogusław Poniatowski i Mieczysław Salecki, a zastąpili ich:
Paweł Brodowski - kontrabas / gitara basowa:
Andrzej Turski - gitara.
Jesienią 1963 Jana Goethla zastąpił Tomasz Jaśkiewicz - gitara.

Oficjalnie zespół debiutował na II Festiwalu Młodych Talentów w Szczecinie w 1963.



W 1964 Chochoły wystąpiły na Krajowym Festiwalu Piosenki Polskiej Opole 1964, z nowym kierownikiem muzycznym, którym został Wiesław Czerwiński - saksofon tenorowy, saksofon barytonowy, śpiew. Chochoły koncertowały z własnym repertuarem, ale również jako grupa, akompaniująca solistom. W 1965 grupa działała pod patronatem klubu studenckiego Stodoław składzie:
Paweł Brodowski - gitara basowa
Tomasz Butowtt - perkusja, lider
Tomasz Jaśkiewicz - gitara
Dariusz Pankowski - śpiew, harmonijka ustna
Aleksander Wołodarski - gitara
Marian Zimiński - organy Hammonda

Pojawiła się również w kilku filmach - "Wojna domowa" (reż. Jerzy Gruza), "Sam pośród miasta" (reż. Halina Bielińska), "Marysia i Napoleon" (reż. Leonard Buczkowski).
Na estradzie oraz w nagraniach radiowych i płytowych towarzyszyli m.in. cygańskim solistom: Sylwestrowi Masio Kwiekowi i Randii oraz Emilii Czerwińskiej, Filipinkom, Wojciechowi Gąssowskiemu, René Glaneau, Januszowi Godlewskiemu, Krystynie Konarskiej, Krystynkom, duetowi Rinn i Czyżewski, Juliuszowi Wystupowi.
Grupa wykonywała m.in. utwory:

"Skandal w rodzinie:"



"Amor a kysz":



"Grażyna":



"Opowieść o Chochołach":

cz. 1


cz. 2


W październiku 1966 zespół rozpadł się, a jego ówcześni muzycy: Tomasz Jaśkiewicz (gitara),
Marian Zimiński (organy Hammonda),
Paweł Brodowski (gitara basowa)
Tomasz Butowtt (perkusja) - wraz z Czesławem Niemenem utworzyli zespół Akwarele.

Z zespołem Akwarele Paweł Brodowski nagrał w 1967 album "Dziwny jest ten świat".
Ten pierwszy autorski album muzyczny Czesława Niemena, wydany przez wytwórnię Muza, otrzymał 20 grudnia 1968 status "złotej płyty", jako pierwsze wydawnictwo w historii.
Tytułowy song, po upływie ponad pół wieku, wciąż utrzymuje się na szczycie zestawień polskich przebojów wszech czasów.

W albumie wystąpili:
Czesław Niemen - wokal, fortepian, organy
Paweł Brodowski - gitara basowa
Tomasz Butowtt - perkusja
Tomasz Jaśkiewicz - gitara
Marian Zimiński - fortepian, organy
Janusz Muniak - saksofon tenorowy oraz Alibabki



Kilka lat później Paweł Brodowski zaczął pracować w redakcji "Jazz Forum".

Pismo zostało założone w 1965 przez Jana Byrczka. Obecnie wydawane jest przez spółkę For Jazz, w której znaczny udział ma Polskie Stowarzyszenie Jazzowe. Redakcja mieści się w Warszawie.

"Jazz Forum - European Jazz Magazine" ukazuje się 8 razy w roku, co półtora miesiąca.
W każdym numerze znajdują się wywiady z czołowymi muzykami, wiadomości z kraju i ze świata, recenzje płytowe, zapowiedzi i relacje z koncertów oraz festiwali.
Prenumeratorzy otrzymują specjalne płyty kompaktowe. Obecnie jest to jedyne czasopismo jazzowe w Polsce.

Od 1980 redaktorem naczelnym jest Paweł Brodowski.

Paweł Brodowski wspomina w wywiadzie dla portalu dzieje.pl: - Rok 1965 był ważny dla polskiego jazzu.
W grudniu Krzysztof Komeda nagrał epokową płytę "Astigmatic", która została uznana za arcydzieło polskiego jazzu i jeden z punków zwrotnych w historii jazzu europejskiego.
W tym samym czasie Jan Byrczek, założyciel i redaktor "Jazz Forum", zbierał materiał do pierwszego numeru naszego magazynu.
Z grudniową datą ukazał się skromny biuletyn Polskiej Federacji Jazzowej, odbijany na powielaczu.
Jednak już w tym pierwszym numerze pojawiły się nazwiska poważnych krytyków muzycznych, np. Adama Sławińskiego, słynnego kompozytora, muzykologa, autora komentarza do wspomnianej płyty "Astigmatic".

10 lat wcześniej zaczął ukazywać się świetnie redagowany miesięcznik "Jazz", wydawany w ramach struktur RSW Prasa-Książka-Ruch.
Redaktor "Jazzu", Józef Balcerak, był jednak zdystansowany wobec środowiska jazzowego, a środowisko to chciało mieć własną gazetę, pisać o swoich dokonaniach, prezentować własny punkt widzenia.

"Jazz Forum" stało się platformą ekspresji zainteresowań i potrzeb środowiska. Początkowo był to kwartalnik, wydawany po polsku.
Wkrótce pojawiły się również edycje międzynarodowe - w języku angielskim, a nawet i niemieckim.

Do Polski na festiwale jazzowe przyjeżdżali muzycy, krytycy, działacze, menadżerowie z różnych krajów.
W tych kręgach powstał pomysł założenia organizacji, skupiającej europejskie środowisko jazzowe.
I tak w 1969 doszło do powołania Europejskiej Federacji Jazzowej, przemianowanej później na Międzynarodową.
Jan Byrczek został jej sekretarzem generalnym i na jednym z pierwszych zjazdów przeforsował pomysł, by "Jazz Forum" stało się oficjalnym organem Federacji"
https://dzieje.pl/kultura-i-sztuka/brodowski-jazz-forum-nasz-powod-do-dumy?fbclid=IwAR0bU7qmdzG3iqd7IrJ3AsFBmOMcGTe568Ox9TS772sE-nMfVPtYKQamJJM
Od końca 1979, od czasu, gdy w skutek różnych komplikacji rozeszły się drogi Jana Byrczka i Międzynarodowej Federacji Jazzowej, którą pismo reprezentowało, funkcję redaktora naczelnego "Jazz Forum" pełni Paweł Brodowski.

W dniach 7-9 grudnia 1979 w Kaliszu, podczas VI Międzynarodowego Festiwalu Pianistów Jazzowych, odbyło się posiedzenie Zarządu Międzynarodowej Federacji Jazzowej, który podjął uchwałę, powołującą Pawła Brodowskiego na stanowisko redaktora naczelnego "Jazz Forum", wówczas organu prasowego MFJ.
Uchwała ta została następnie zatwierdzona na posiedzeniu Zarządu Głównego Polskiego Stowarzyszenia Jazzowego w Warszawie.

Okres największej świetności pisma to druga połowa lat 70. Wówczas "Jazz Forum" miało trzy edycje: angielską, niemiecką i polską, a założyciel pisma i ówczesny redaktor naczelny, Jan Byrczek, urzędował w biurze na Manhattanie.

Łączny nakład "Jazz Forum" sięgał wówczas 50 tys. egzemplarzy.

"Deutsche Ausgabe" przeznaczone było na rynki niemieckojęzyczne - RFN i NRD, tam było jedynym czasopismem jazzowym. Edycja angielska szła głównie w prenumeracie, ale czasopismo dostępne było także w specjalistycznych sklepach w Nowym Jorku, Chicago, Londynie, sprzedawane było przez Instytut Polskiej Kultury na Węgrzech, w Czechosłowacji i kliku innych krajach.

"Jazz Forum" było wówczas jedynym na świecie międzynarodowym czasopismem jazzowym.
Miało korespondentów z 70 krajów, m.in. z Japonii, Australii, Afryki Południowej, USA i Związku Radzieckiego - z obu stron żelaznej kurtyny.
Amerykański krytyk Mike Zwerin napisał o "Jazz Forum" artykuł w "International Herald Tribune" po tytułem "Polish magazine unites the jazz world" (Polski magazyn jednoczy świat jazzu).

W stanie wojennym upadła wersja niemiecka. Przez kolejne 10 lat były dwie edycje, aż wreszcie w 1992 zaprzestano wydawania wersji angielskiej. Nie udało się utrzymać wszystkich zdobyczy.

Od 1992 "Jazz Forum" wychodzi już tylko po polsku. Nadal jednak pełni ważną i odpowiedzialną rolę, choć w czasach Internetu i szybkiej informacji - inną niż kiedyś. Dzisiaj jest jedynym w Polsce, wydawanym na papierze, czasopismem, poświęconym muzyce jazzowej.

Pismo ma bardzo bogate archiwum - kilkadziesiąt tysięcy znakomitych fotografii, płytotekę, bibliotekę, kompletowany od dziesięcioleci zbiór wycinków prasowych. Jest strażnikiem tradycji, ale z równie wielką uwagą śledzi na bieżąco rozwój jazzu i promuje twórczość młodego pokolenia. Do każdego numeru "Jazz Forum" dodawana jest płyta CD, najczęściej autorstwa młodych wykonawców, laureatów konkursów.

"Jazz Forum" to jeden z najbardziej rozpoznawalnych znaków firmowych polskiego jazzu, pismo polskiego środowiska muzyków, krytyków i miłośników jazzu.

Paweł Brodowski osobiście odczarował nazwisko Leopolda Tyrmanda, uszczknął też pół godziny z życia Milesa Davisa.

Redaktor wspomina te chwile w rozmowie z Onet.Muzyka: "Rozmowa z Milesem Davisem podczas jego wizyty na Jazz Jamboree w 1983, to półgodzinna audiencja u jednego z największych muzyków w całej historii jazzu.
Tego zaszczytu dostąpiłem wspólnie z muzykiem Januszem Szprotem.
Tę sytuację i związane z nią emocje opisaliśmy w "Jazz Forum
".

,,Innym wielkim przeżyciem był wywiad z Leopoldem Tyrmandem - wprawdzie przez telefon, bo takie były okoliczności. Przebywałem wtedy w Stanach Zjednoczonych, zatrzymałem się na kilka dni w Chicago.

Wywiad z Tyrmandem, który mieszkał wtedy w Rockford, umówiony był wcześniej, ale na przeszkodzie stanął rekordowy mróz, poniżej - 40 stopni C. Przez godzinę rozmawiałem z Tyrmandem przez telefon.
Ta rozmowa sama w sobie była wielkim wydarzeniem, bo on był w Stanach od 20 lat i z nikim w Polsce się nie kontaktował.
Okazało się potem, że nasz wywiad był jego ostatnim w życiu.
Dziś o Tyrmandzie mówi się dużo, wspominamy jego życie, wznawiane są jego książki, ale wtedy jeszcze był w PRL pisarzem zakazanym.

Mogę się tym poszczycić, że to ja odczarowałem jego nazwisko.
Obowiązywał wtedy zapis cenzury na nazwisko Leopolda Tyrmanda.
Nie wolno go było w ogóle wymieniać, skazany był w PRL na niebyt, przestał istnieć w mediach, w prasie. Nastał rok 1981, cenzura zelżała.
Zrobiliśmy rocznicowy numer pisma z okazji jubileuszu festiwalu w Sopocie.

I wtedy jego nazwisko pojawiło się wiele razy na łamach "Jazz Forum". Ten numer trafił do pana Tyrmanda, a on wzruszony napisał do mnie długi list.
Tak się zaczęła nasza korespondencja i chyba przyjaźń
"
https://www.onet.pl/?utm_source=www.facebook.com_viasg_kultura&utm_medium=social&utm_campaign=leo_automatic&srcc=ucs&pid=3c3ce351-b5a6-41b6-a39b-bceb093d22a9&sid=bf78661f-61f7-40de-becc-94f65255b9ae&utm_v=2
Paweł Brodowski jest też redaktorem kultowej serii "Polish Jazz".
Płyty z serii "Polish Jazz", które ukazywały się w latach 1964-1990, ponownie trafiają do sprzedaży - w nowych, ekskluzywnych wydaniach na winylu i CD.

Seria "Polish Jazz" to są klejnoty w skarbnicy polskiej kultury.
Polski jazz jest skarbem narodowym, a w tej serii jest wiele płyt, które już zostały zweryfikowane przez czas jako arcydzieła nie tylko polskiego, ale i w ogóle europejskiego jazzu.
76 tytułów wydanych w ciągu 25 lat.
To oznacza przeciętnie trzy płyty w roku. To nie tak bardzo wiele.
Bywały lata, w dekadzie lat 80., że nie ukazywały się żadne tytuły z serii "Polish Jazz".

Sam ten fakt pokazuje, jak trudne i siermiężne były to czasy, siadł rynek. Bywały też lata tłuste, gdzie ukazywało się po pięć płyt w roku.
Początek tej serii datuje się na rok 1965. Pod koniec 1965 nagrany został "Astigmatic" Kwintetu Komedy i ukazał się pierwszy numer "Jazz Forum" - to wskazuje, że był to z różnych względów punkt startowy dla polskiego środowiska, które się zintegrowało, poczuło swoją moc, siłę, ekspresję, chęć oddziaływania, zaprezentowania się światu.

Po okresie stalinowskim, gdzie w ogóle niewydawane były żadne płyty z muzyką jazzową, zaczęły się pojawiać pojedyncze wydawnictwa jazzowe, w zastępczych kopertach.
Potem pojawiły się większe płyty, kroniki festiwalu sopockiego. Polscy muzycy po 1960 zaczęli podróżować, koncertować, wyjeżdżać na trasy na Zachód Europy.
W Kopenhadze Krzysztof Komeda nagrał swój pierwszy album - "Etiudy baletowe". Jan Ptaszyn Wróblewski, który w tym nagraniu uczestniczył, przywiózł płytę do Polski i pokazał w Centrali Handlu Zagranicznego Ars Polona, przekonując, że polski jazz może być wspaniałym towarem eksportowym.

Poszedł też z tym pomysłem do Polskich Nagrań, gdzie dyrektorem był bardzo przedsiębiorczy, światły człowiek, Ryszard Sielicki, kompozytor i aranżer.
Sielicki miał u siebie muzykologa i jazzfana, Andrzeja Karpińskiego, i jemu zlecił prowadzenie serii "Polish Jazz".
Zerową (jeszcze bez numeru) pozycją tej serii był album Andrzeja Kurylewicza "Go Right", a jako Vol. 1 ukazał się longplay zespołu tradycyjnego "Warszawscy Stompersi".

Kolejne pozycje to:
- "Polish Radio Big Band" Andrzeja Kurylewicza,
- "Polish Jazz Quartet" Jana Ptaszyna Wróblewskiego i Wojtka Karolaka,
"Andrzej Trzaskowski Quintet".
Jako piąty ukazał się Astigmatic Komedy" - wspomina Paweł Brodowski

https://kultura.onet.pl/muzyka/gatunki/pop/polscy-dziennikarze-muzyczni-pawel-brodowski-polski-jazz-jest-skarbem-narodowym/6m5z1pj?fbclid=IwAR1J4a7yFTL6mhcJUa-F-sX08RUkUYtcDElndCtjdyLv4tbJtmf3Z7qPST4

JUBILATOWI ŻYCZYMY WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO, STO LAT !!!