Pożegnanie Grzesia

Oprac. Andrzej Rumianowski, Fot. Andrzej Rumianowski


W poniedziałek 6 sierpnia 2018 r. w warszawskim Kościele Pokamedulskim odbyła się liturgia słowna za zmarłego Grzegorza Grzyba.
Msza pogrzebowa i pogrzeb odbył się 7 sierpnia 2018
na Starym Cmentarzu Komunalnym w Stargardzie, rodzinnym mieście artysty,


Prezydent RP Andrzej Duda nadał Grzegorzowi pośmiertnie ZŁOTY KRZYŻ ZASŁUGI
za zasługi dla polskiej muzyki

Kościół Pokamedulski na warszawskich Bielanach zapełniony został przyjaciółmi i miłośnikami muzyki Grzegorza.

Liturgię złożoną z 6 Psalmów Davida poprowadził gospodarz ks. Wojtek Drozdowicz, proponując
aby po odśpiewaniu każdego psalmu występowali kolejni muzycy grając muzykę jazzową dla Grześka.
Światowej sławy kantor Robert Pożarski przepięknie śpiewał psalmy nie korzystając z żadnego nagłośnienia, wykorzystując jedynie doskonałą akustykę kościoła.
Po pierwszym psalmie, w programie jazzowym wystąpił gitarzysta Krzysztof Woliński
grający ongiś w Grzegorz Grzyb Trio
Następnie wystąpił zespół w składzie:
Piotr Rodowicz - kontrabas, Kevin Harris - piano
i Maciej Strzelczyk - skrzypce.
W kolejności wystąpił zespół, powołany na tę okoliczność przez Artura Dutkiewicza.
W wykonaniu zespołu Artura Dutkiewicza, w składzie: Piotr Rodowicz - kontrabas, Jerzy Małek - trąbka,
Artur Dutkiewicz - piano i Krzysztof Dziedzic - perkusja, wysłuchaliśmy ballady ,,Remember Cliford" .
Krzysztof Dziedzic grał na perkusji Grzegorza Grzyba.
Kolejne psalmy wysłuchiwane były w pozycji stojącej.
Liczną grupę przyjaciół Grześka stanowili jego koledzy - kolarze, tworząc w kościele kilka jednakowo ubranych grup.
Jako kolejni muzycy wystąpili: Krzysia Górniak (gitara akustyczna) i Łukasz Makowski (gitara basowa).
Z gitarą basową wystąpił Krzysztof Ścierański, wykorzystując dodatkowe urządzenia grające kilkoma ścieżkami dźwiękowymi równolegle, powodując wrażenie gry kilku muzyków.
Na koniec wystąpiła część zespłu Laboratorium w składzie: Janusz Grzywacz (piano), Bernard Maseli mallet kat, Marek Stryszowski (saksofon sopran)
.
Marek Stryszowski także śpiewał.
Piotr Rodowicz odczytał akt nadania Grzegorzowi Grzybowi przez Prezydenta RP Andrzeja Dudę, za zasługi dla polskiej muzyki, ZŁOTEGO KRZYŻA ZASŁUGI

Nastał czas wspomnień, pożegnań.
O Grzegorzu opowiadał Zbigniew Hołdys, który też z nim grywał. Mówił, abyśmy się nie smucili, że Grzesio odszedł, ale cieszyli się, że znaliśmy tak wartościowego człowieka.
Grzegorza żegnał Darek Banaszek, były prezes Polskiego Związku Kolarstwa, reprezentujący drugą pasję Grzegorza, kolarstwo, mówił jakim zawziętym zawodnikiem był. Był wśród nich liderem
W imieniu środowiska jazzowego Grzegorza żegnała Krzysia Górniak, mówiąc o jego pasji, cierpliwości, ciekawości, serdeczności, bezinteresowności....
Przed kosciołem dla Grzesia grali Warsaw Dixielanders
żegnali koledzy cykliści.
Urna z prochami Grzegorza spoczęła w karawanie.
Do karawanu urna z prochami Grzegorza Grzyba
doniesiona była przy dźwiękach werbli.
Na werblach, żegnając kolegę grali:
Grzegorz Poliszak,
Marcin Jahr,
Łukasz Żyta,
Krzysztof Dziedzic

Wieczorem, tego samego dnia, w warszawskim klubie Harenda zagrano Jam Session dla Grzesia