maj 22 2026
Szymon Kataszek. 83. rocznica śmierci.
Wykorzystano teksty: Tomasza Lerskiego, z książki „Był Jazz” Krzyk Jazz-Bandu w Międzywojennej Polsce Krzysztofa Karpińskiego, z Wikipedii. Wykorzystano fotografie z książki Krzysztofa Karpińskiego „Był Jazz” Krzyk Jazz-Bandu w Międzywojennej Polsce, oraz commons.wikimedia.org. Redakcja techniczna: Radosław Czapski.

Szymon Kataszek
Fot. commons.wikimedia.org

Orkiestra Karasińskiego i Kataszka we lwowskiej Bagateli.
Fot. z książki Krzysztofa Karpińskiego „Był Jazz”
Krzyk Jazz-Bandu w Międzywojennej Polsce

Afisz koncertu jednodniowego festiwalu
w warszawskiej Wielkiej Rewii, 1938 r.
Ilustracja z książki Krzysztofa Karpińskiego „Był Jazz”
Krzyk Jazz-Bandu w Międzywojennej Polsce
Dyrektorem festiwalu był pianista współpracujący z wieloma zespołami Szymon Kataszek.
Sala Wielkiej Rewiii przy ul. Karowej 18 mogła pomieścić dwa tysiące osób. W latach dwudziestych była siedzibą teatrów, działała tam też komedia muzyczna. Na początku lat 30 mieściło się w niej kino, a potem dopiero Wielka Rewia, Operetka i Teatr Marii Malickiej. Odbywało się tam wiele imprez kulturalnych, wielokrotnie występował Chór Dana.
Jednym z ważniejszych wydarzeń muzycznych był jednodniowy Wielki Festiwal Muzyki Lekkiej, który odbył się 26 listopada 1938 r. Afisz informował o występie najwybitniejszych orkiestr jazzowych, m.in. Franciszka Witkowskiego, Leonarda Ilgowskiego i „Phil” Philipa. Wśród solistów znaleźli się gitarzysta Wiktor Tychowski oraz wokalista Lothar Lampel.
Dochód z imprezy przeznaczono na zakup samolotu dla Ligi Obrony Powietrznej i Przeciwgazowej.
Powyższy tekst zaczerpnięto z odcinka 10-tego
E-wystawy „DEKADY JAZZU, lata 20-te, 30-te”
opracowanej na podstawie książki Krzysztofa Karpińskiego pod tytułem:
„Był jazz, krzyk jazzbandu w międzywojennej Polsce”

Zaproszenie na koncert Karasińskiego i Kataszka, 1936 r.
Wyjątkowo atrakcyjnym miejscem w nowo wybudowanej Gdyni był Cafe Dancing Bar „Bodega”, położony tuż nad brzegiem morza.
Fot. z książki Krzysztofa Karpińskiego „Był Jazz”
Krzyk Jazz-Bandu w Międzywojennej Polsce

Zaproszenie na koncert Karasińskiego i Kataszka, 1936 r.
W sierpniu 1936 r. z sukcesem grała w gdyńskiej „Bodedze” orkiestra Karasińskiego i Kataszka. Ulotka reklamowa głosiła:
„W jednym z najpiękniejszych lokali rozrywkowych koncertuje pierwszy polski zespół jazzowy, wszechświatowej sławy orkiestra”.
Fot. z książki Krzysztofa Karpińskiego „Był Jazz”
Krzyk Jazz-Bandu w Międzywojennej Polsce

Orkiestra Karasińskiego i Kataszka w warszawskiej Oazie, 1927.
Przy fortepianie Szymon Kataszek, z saksofonem Zygmunt Karasiński, przy perkusji Sam Salvano
Fot. z książki Krzysztofa Karpińskiego „Był Jazz”
Krzyk Jazz-Bandu w Międzywojennej Polsce

Duet Karasiński Kataszek, prawdopodobnie w lokalu Café George
Fot. z książki Krzysztofa Karpińskiego „Był Jazz”
Krzyk Jazz-Bandu w Międzywojennej Polsce
W 1932 roku na rogu ulicy Kredytowej 9
i Placu Dąbrowskiego 8, w kamienicy Goldstanda, otwarto Café George.
Na początku lat trzydziestych występował tu zespół Karasińskiego i Kataszka, który prezentował show taneczno-muzyczny.
Tak to przedstawiał saksofonista Aleksander Halicki: „Robiliśmy tam wielki show. Były różne parodie, np. odsłonięcie pomnika strażaka lub otwarcie nowej linii kolejowej. Skrzypek i saksofonista Tadzio Kwieciński z racji swojej tuszy występował w roli słynnego komika amerykańskiego Flipa, a my wszyscy przebieraliśmy się za kolejarzy, samurajów, żołnierzy, Murzynów” („Jazz Forum” 1970, nr 10).
Powyższy tekst zaczerpnięto z odcinka 9-tego
E-wystawy Tu był Jazz w przedwojennej Warszawie
opracowanej na podstawie książki Krzysztofa Karpińskiego pod tytułem:
„Był jazz, krzyk jazzbandu w międzywojennej Polsce”
Na podstawie hasła z Wikipedii:
83 lata temu, 22 maja 1943 zmarł (rozstrzelany na Pawiaku) w Warszawie w wieku 44 lat
Szymon Kataszek
(ur. 4 lipca 1898 w Warszawie)
Polski kompozytor, pianista i dyrygent żydowskiego pochodzenia; pionier jazzu w Polsce
Autor tekstu poniżej: Tomasz Lerski
Do pionierów jazzu w Polsce należał warszawski muzyk, kompozytor nie tylko znakomitych, znanych do dziś piosenek, szef orkiestr, pianista, dyrygent, ale także jeden z pierwszych polskich wykonawców muzyki jazzowej w zakresie solistycznym a także zespołowym – Szymon Kataszek.
Urodzony 4 lipca 1898 r. w Warszawie, jako syn Moszka i Sury Łaji z Windszowerów, jest moim zdaniem jedną z najciekawszych postaci polskiej muzyki rozrywkowej i jazzowej okresu międzywojennego.
Pełnego wykształcenia muzycznego nie miał, wiadomo jednak, że w latach 1910 – 1914 studiował w Instytucie Muzycznym w klasie fortepianu. Był pianistą, muzykiem jazzowym, dyrygentem, kompozytorem.
Podczas I wojny światowej służył jako ochotnik w Polskiej Organizacji Wojskowej a następnie w Legionach. Jako małoletni został zwolniony z wojska w 1915 r.
Rozpoczął pracę zarobkową jako taper. Nie miał wówczas jeszcze żadnego repertuaru i jego gra polegała na improwizacji. Z chwilą wejścia Niemców do Warszawy w sierpniu 1915 r. zaczął pracować jako muzyk restauracyjny.
Po I wojnie światowej był muzykiem w orkiestrze Komendy Miasta Warszawy, potem walczył w wojnie polsko–sowieckiej 1920 – 1921. Po zakończeniu wojny wyjechał w poszukiwaniu pracy do Gdańska, a następnie do Berlina, skąd jednak wkrótce powrócił.
W 1922 r. zaczął występować w popularnej warszawskiej kawiarni „Ziemiańska”. Od 29 listopada 1922 r. grał z kwintetem jazzowym Zygmunta Karasińskiego w nowo otwartej restauracji „Oaza”. Z orkiestrą tą dokonał pierwszych nagrań płytowych w „Syrenie Record” w połowie 1924 r. W tym czasie ukazały się także pierwsze jego kompozycje, nagrane na płytach.
W 1925 r. wyjechał wraz z zespołem do Krakowa; wówczas po raz pierwszy pojawiła się nazwa „Orkiestra Karasińskiego i Kataszka”. Początkowo grał podczas dancingów w krakowskim Teatrze Starym, następnie współtworzył objazdową rewię jazzową, która w latach 1927 – 1928 odbyła tournée po południowej części Polski.
Po koncercie w Filharmonii w Łodzi wspomnianą orkiestrę zaangażowano do reprezentowania polskiej muzyki rozrywkowej na Międzynarodowych Targach Poznańskich w sezonie 1928 / 1929. Zespół koncertował tam w lokalu z dancingiem w pawilonie wystawowym firmy Hartwiga i Kantorowicza, zdobywając wielkie powodzenie. Był pierwszą formacją jazzową popularyzującą dixieland i styl chicagowski. Jak wspominał członek tego zespołu, skrzypek Aleksander Halicki: „orkiestra Karasińskiego i Kataszka była pierwszym w Polsce zawodowym zespołem stosującym w grze improwizację”.
Największą aktywność kompozytorską Kataszek przejawiał w latach dwudziestych. Był pionierem jazzu w Polsce, komponował pierwsze polskie foxtroty, shimmy, black-bottomy, slowfoxy, charlestony itd. Z roku 1926 pochodzą jego bardzo wczesne utwory, skomponowane dla „Qui pro Quo”, „Perskiego Oka” i teatru „Nowości”: „A ile mi dasz?”, „Florida”, „Narkoza”, „Stadion” („Sport shimmy”), „Uśmiech złudy” (napisany wspólnie ze St. Ratoldem), „Venus”, „Pianista z dancingu” (skomponowany wspólnie z K. Oberfeldem) i in. Był jednym z najstarszych członków Związku Autorów i Kompozytorów Scenicznych.
Z jego pokolenia pochodzili tacy muzycy, jak Jerzy Petersburski, Jakub Kagan, Artur Gold. Miał w dorobku osiągnięcia na polu komponowania muzyki do pierwszych polskich filmów dźwiękowych. Pomocą były tu zapewne jego doświadczenia z pracy w kinach niemych.
W 1931 r. skomponował muzykę do filmu „Serce na ulicy”. Tytułowy boston z tego filmu stał się przebojem. W tym samym czasie występował wraz z zespołem w radiowych „audycjach gebethnerowskich”, mających na celu propagowanie polskiej książki.
W roku 1931 napisał (wspólnie z Tadeuszem Górzyńskim) muzykę i piosenki do filmu „Legion ulicy”. W 1932 r. muzykę do filmu przygodowego „Ostatnia eskapada”. Utrzymany w amerykańskim stylu foxtrot z tego filmu – „Tyś jest dla mnie tajemnicą” – zawierał jazzowe elementy; w roku 1934 został wydany przez włoskie wydawnictwo „Casa Editrice Musicale Sabauda Torino” pod tytułem „Noi due soli”.
W 1933 r. wspólnie z Z. Karasińskim napisał bardzo znaną muzykę do pierwszej polskiej operetki filmowej „Każdemu wolno kochać” (tytułowa piosenka cieszy się popularnością do chwili obecnej; inny przebój z tego filmu to pasodoble „Chcesz, to mnie bierz”, wykonane przez Adolfa Dymszę i Mirę Zimińską).
W 1932 r. jego tango „Czemuś o mnie zapomniał” zdobyło pierwszą nagrodę w konkursie muzycznym teatru „Morskie Oko”, zorganizowanym przez „Syrenę Record” i Związek Autorów i Kompozytorów Scenicznych.
Dla tego teatru w latach 1929 – 1930 Kataszek komponował muzykę do wielu rewii. Pisał ponadto piosenki dla teatru „Rex” i „Wesołego Oka” (m.in. do rewii „Rumba, rumba” w 1932 r.).
W 1931 r. występował jako dyrygent orkiestry 1 pułku szwoleżerów, wynajmowanej do odegrania jego „Wielkiego marsza”, skomponowanego na cześć gen. B. Wieniawy-Długoszowskiego do finału rewii „Tańcowały dwa Michały” w teatrze „Wesoły Wieczór”.
Ze swą orkiestrą występował także w tym teatrze, akompaniując w rewiach m.in. Lucynie Messal (prawdopodobnie to właśnie ta orkiestra dokonała z nią nagrań dla „Syreny Record”).
Bardzo znane były jego utwory: charleston „Zula”, walc angielski „Daj mi tę szkarłatną różę”, słynny foxtrot „Abram, ja ci zagram”, sentymentalne tango „Serce matki”, bądź też superprzebój z 1937 r. „Czy pamiętasz tę noc w Zakopanem”, napisany wspólnie z Z. Karasińskim.
Orkiestra taneczna Kataszka występowała w lokalach rozrywkowych wielu miast Polski, np. w Krakowie, Gdańsku, Sopocie („Hotel Grand”); w sezonie letnim w uzdrowiskach, często w Domu Zdrojowym w Krynicy, w 1928 r. w Truskawcu, etc.
Nie należały do rzadkości występy na prywatnych, ekskluzywnych rautach, na balach karnawałowych w pierwszorzędnych domach – Radziwiłłów, Potockich itp., w ambasadach, na przyjęciach dyplomatycznych, w kasynach etc.
Źródło tekstu poniżej:
„Był Jazz” Krzyk Jazz-Bandu
w Międzywojennej Polsce
Autor: Krzysztof Karpiński
Po wybuchu wojny niemiecko-sowieckiej w 1941 r. Szymon Kataszek wrócił do Warszawy; wkrótce trafił do getta. Tam kierował trzydziestoosobową orkiestrą Służby Porządkowej.
Adam Czerniaków w Dzienniku getta warszawskiego napisał, że 24 V 1942 r. Kataszek dyrygował koncertem w gminie żydowskiej przy ul. Grzybowskiej, a 7 czerwca tegoż roku jego orkiestra zagrała na otwarciu ogródka dla dzieci. Był to ostatni akcent działalności artysty.
Istnieje kilka rozbieżnych wersji dotyczących śmierci Szymona Kataszka. Według pierwszej, gdy był pianistą we Lwowie, po wkroczeniu hitlerowców został rozpoznany przez niemieckiego oficera w jednej z kawiarni, aresztowany i zastrzelony.
Inna wersja mówi, że po aresztowaniu przewieziono go do Warszawy na przesłuchanie, ustalono bowiem, że miał bliskie kontakty z komisarzem NKWD Chrabczenką i grał na przyjęciu u oficerów sowieckich (tak twierdził Władysław Szpilman), a zastrzelono go znacznie później.
Według kolejnej wersji ukrywał się na aryjskich papierach jako folksdojcz i dyrygował orkiestrą SS. Podczas inspekcji został rozpoznany przez gestapowca, który go znał z przedwojennych występów, trafił na Pawiak i tam zginął (wersja Jonasa Turkowa).
Według Mariana Fuksa, historyka, Kataszek prowadził w getcie warszawskim orkiestrę Służby Porządkowej, a następnie uciekł do Lwowa, gdzie pod przybranym nazwiskiem grał w niemieckim lokalu rozrywkowym. Tam rozpoznany przez Niemca, został aresztowany i rozstrzelany w 1943 r.
Dopiero niedawno udało się ustalić w sposób niebudzący wątpliwości, że z warszawskiego getta Kataszek trafił pod koniec 1942 r. lub na początku 1943 na Pawiak i 22 V 1943 został rozstrzelany.
Stwierdzono to na podstawie relacji (w sprawie sądowej o uznanie go za zmarłego) znajomej artysty, która przeczytała o tym w biuletynie informacyjnym okupacyjnych władz niemieckich, oraz jego żony, która przeżyła wojnę.