Urodzinowy toast dla Tomasza Stańko


Oprac. Andrzej Rumianowski, Tekst Tomasz Lerski, Fot. Andrzej Rumianowski

11 i 12 lipca 2026 roku odbędzie się kolejna edycja Toastu Urodzinowego dla Tomasza Stańko – wydarzenia celebrującego muzykę i postać jednego z najważniejszych i najbardziej rozpoznawalnych artystów europejskiego jazzu.

Program połączy dwa miasta szczególnie ważne w życiu artysty: Rzeszów, gdzie wszystko się zaczęło, oraz Warszawę – jego dom, miejsce pracy, spotkań, powrotów i muzycznej obecności przez kolejne dekady.



Wznosimy toast dla Tomasza Stańko








RZESZÓW 11 lipca 2026
19:00 Dziedziniec Zamku Lubomirskich
Laura Jurd „Rites & Revelations”
Marcin Masecki „Suity bluesowe”
WARSZAWA12 lipca 2026
12:00-17:00 Toast u Tomasza, Rozbrat 34/36
Zwiedzanie pracowni / mieszkania Tomasza Stańko
Grzegorz Tarwid – improwizowane miniatury fortepianowe
14:00 Toast w ruchu, trasa: Jassmine → Pardon, To Tu → SPATiF → Park Rydza-Śmigłego → Skwer Tomasza Stańko
Przemarszowi towarzyszy Stańko Street Band prowadzony przez Łukasza Korybalskiego.
18:00 Toast na Skwerze, Skwer Tomasza Stańko
Laura Jurd – solo z okienka, Tymek Papior performance solo
Marcin Masecki / Ziv Ravitz „Dla Tomasza”
21:00 After Toast w SPATiFie Kuba Więcek „Stańkoizacja polskiego jazzu”, koncert i jam



Wstęp na wszystkie wydarzenia Toastu Urodzinowego dla Tomasza Stańko jest bezpłatny.

Na After Toast w SPATiFie obowiązuje symboliczny bilet w cenie 10 zł.




Pierwszym punktem w warszawskim toaście dla Tomasza Stańko było jego mieszkanie przy ulicy Rozbrat.

Fantastyczna możliwość zobaczenia mieszkania artysty malarza, pisarza czy kompozytora, to zawsze niezwykłe przeżycie.
Mamy wówczas szanse niemalże bezpośredniego kontaktu z danym człowiekiem, bez względu na to czy żyje, wyjechał dokądś albo czasami, jak przypadku Tomasza Stanko, po prostu nie ma go już z nami na zawsze.

Tak właśnie było w sobotę przy ulicy Rozbrat na piątym piętrze fantastycznej kamienicy, w której przed 20 laty osiadł Tomasz Stańko.
Osobiście bardzo przeżyłem możliwość zwiedzenia tego mieszkania, bo to przecież najbardziej intymna sfera życia każdego z nas.

Zobaczenie pokoju do prób, sypialni, łazienki czy salonu, wypełnionego pamiątkami oraz różnymi trofeami artystycznymi, to zawsze niezwykły moment, dzięki któremu taki artysta staje się po prostu bardziej bliski.
Myślę, że wszystkie osoby, które odwiedziły tego dnia mieszkanie Tomasza Stańko były podobnego zdania.

Niezwykła okazja podpatrzenia prywatności artysty znanego z pierwszych stron gazet, to rzecz bardzo cenna nie tylko dla jego fanów, ale nawet dla zwykłych warszawiaków, którzy mijali do tej pory ten dom być może obojętnie.
Ale teraz, kiedy zobaczyli, gdzie mieszkał i tworzył ten wielki artysta jazzu, nie będą już tak obojętnie koło tego miejsca przechodzić.

Piękne mieszkanie artysty, urządzone w sposób bezpretensjonalny, z dominantą w postaci orientalnych dywanów, skromne antyki i stonowana nowoczesność, tworząca bardzo przyjemny klimat, rozsnuły po pokojach wspaniała aurę, która udzieliła się chyba wszystkim zwiedzającym. Do tego mini koncert w wykonaniu Grzegorza Tarwida dodał specjalnego, jazzowego sznytu naszemu pobytowi.

Oby nadarzały się podobne okazje zwiedzania innych mieszkań czy prywatnych siedzib znakomitych artystów i twórców naszej kultury.
Dzięki temu czujemy jeszcze bardziej ich obecność, a nasz kontakt z tymi artystami przestaje być anonimowy i wręcz nieco familiarnieje.
To jest bardzo ciekawe i miłe.




———————-