Urszula Dudziak


Oprac. Ewa Kałużna, Fot. Adam Pluciński

Urszula Dudziak
fot. Adam Pluciński


Jedna z najwspanialszych wokalistek polskiego jazzu, dysponująca niesłychanie szeroką skalą głosu i równie niezwykłym podejściem do życia, królowa improwizacji i scatu, kończy dzisiaj 76 lat,

URSZULA DUDZIAK

(ur. 22 października 1943).
Ze względu na skalę głosu porównywano ją do Ymy Sumac, peruwiańskiej śpiewaczki, mającej skalę 5-oktawową.
Swoboda i perfekcja intonacji oraz technika wokalna zyskały jej opinię artystki oryginalnej i kreatywnej.
Znana jest ze stosowania klasycznej techniki wokalnej zwanej scatem. Jest mistrzynią tego sposobu śpiewania, bardzo popularnego w jazzie, polegającego na naśladowaniu dźwięków instrumentów.
Koncerty Urszuli Dudziak to mieszanka jazzowej wirtuozerii na najwyższym poziome z wokalną ekwilibrystyką, która jest absolutną domeną artystki.
W jej dorobku znajduje się ponad 50 albumów.
Występowała i nagrywała z Krzysztofem Komedą, Michałem Urbaniakiem, Bobbym McFerrinem, Jaco Pastoriusem, Gilem Evansem, Wyntonem i Branfordem Marsalisami, Ronem Carterem, Herbie'em Hancockiem, Dizzym Gillespie'em, Clarkiem Terry, Niną Simone, Dee Dee Bridgewater, Stingiem, Lionelem Hamptonem.

Przeszła wiele, zanim zdobyła międzynarodową sławę i uznanie. Tylko ona wie, ile kosztowało ją pokonanie samej siebie.
Nieudane małżeństwo, samobójcza śmierć ukochanego, nowotwór. Życie nie rozpieszczało Urszuli Dudziak. Ale teraz jest szczęśliwa, jak nigdy.

"Myślę, że najgorsza rzecz, jaką możemy sobie zafundować, to nie dowiedzieć się, kim naprawdę jesteśmy. Dziś jestem bardzo, bardzo szczęśliwa”, powiedziała w wywiadzie dla "Vivy!".
A szczęście Urszuli - to zasługa pewnego mężczyzny. Ale jeszcze niedawno jej życie nie było usłane różami.

Urodziła się w Straconce, dzielnicy Bielska-Białej. Nadal chętnie tam powraca.
W dzieciństwie uczyła się gry na fortepianie. Jazzem zainteresowała się jeszcze podczas nauki w szkole średniej, do czego przyczyniło się słuchanie płyt Elli Fitzgerald.
Współpracowała z kilkoma amatorskimi zespołami jazzowymi z Zielonej Góry, śpiewając w nich standardy jazzowe.

Profesjonalny debiut piosenkarki nastąpił w 1958, gdy została solistką zespołu Krzysztofa Komedy.
Komeda przyprowadził do klubu Hybrydy młodziutką uczennicę, Ulę Dudziak, zachwycony jej wokalizami w stylu Elli Fitzgerald.
Ula nagrała wówczas, zupełnie dziś zapomnianą, kompozycję Komedy - "Nie jest źle"



Agnieszka Osiecka i Ptaszyn Wróblewski napisali dla niej w 1963 piosenkę "Ulice wielkich miast"



Początkowo Ula Dudziak zajmowała się tradycyjną muzyką jazzową. Występowała m.in. na Jazz Jamboree w latach 1969-1972.

W 1971 zafascynowała ją muzyka, wykorzystująca przetworniki głosu.
Sama użyła po raz pierwszy takiego urządzenia przy nagraniu płyty w duecie z Adamem Makowiczem - "Newborn Light", która ukazała się w Szwajcarii w 1972, a później w USA w 1974:
"Ballad" z albumu "Newborn Light"



W 1972 prestiżowy amerykański magazyn "Down Beat" przyznał albumowi "Newborn Light" maksymalną ocenę pięciu gwiazdek.

W 1973 ukazał się w Niemczech album Michała Urbaniaka i Urszuli Dudziak "We'll Remember Komeda", z muzyką freejazzową i fusion.
W nagraniach wzięli udział także m.in. Tomasz Stańko oraz węgierski gitarzysta jazzowy, Attila Zoller.

Album jest bardziej znany jako "Tribute to Komeda" - pod takim tytułem został wydany w USA, w 1976. Skład na płycie tworzyli:
Urszula Dudziak - vocals, percussion
Michal Urbaniak - violin, tenor saxophone, electric violin, soprano sax
Zbigniew Seifert - violin, alto saxophone
Tomasz Stanko - piano, trumpet
Roman Dylag - bass
Peter Giger - drums
Attila Zoller - guitar
Armen Halburian - percussion
Side A



Side B



W 1973 Ula Dudziak i jej ówczesny mąż, Michał Urbaniak, wyjechali do Nowego Jorku, gdzie walczyli o wydanie na rynku amerykańskim płyty Urbaniaka "Fusion", nagranej jeszcze przed wyjazdem z Polski.
Płyta ukazała się w 1973 w Niemczech, rok później, w 1974, w Japonii i Wlk.Brytanii, a w Stanach i na rynku europejskim - dopiero w 1978. Skład na albumie:
Michal Urbaniak - eectric violin, soprano sax
Urszula Dudziak - vocals, percussion
Adam Makowicz - keyboards
Wojciech Karolak - Hammond organ
Czeslaw Bartkowski - drums, cymbal
"Good Times, Bad Times" from the album "Fusion"

https://www.youtube.com/watch?v=uivkAFTuWqI

W Stanach, niespełna 30-letnia artystka, mocno przeżywała oczekiwanie na płytę, a także tęskniła za krajem.
Opowiada o tym czasie: "Śmiać mi się chce dziś, gdy wspominam, jak przeżywałam trzydziestkę.
Myślałam, że jestem staruszką. W ogóle w siebie nie wierzyłam. Stara, brzydka, głupia.
I tylko ratowała mnie muzyka. Jak wchodziłam na scenę, kompleksy znikały.
Byłam najatrakcyjniejsza, najinteligentniejsza, najmądrzejsza, najpiękniejsza w tej mojej muzyce. I to mi rekompensowało wszystko.
Dlatego nie mogłam się doczekać, by zaśpiewać. Oto ja, Urszula Dudziak. Jestem kimś!".

W 1975 wydała autorski album "Urszula", z muzyką fusion jazz i funk. Na rynku europejskim album pojawił się dopiero po wielu latach, w 2011.
Pierwotnie ukazał się w 1975 w USA, Japonii, Brazylii i Meksyku, a w 1976 - w Wenezueli i we Włoszech.

Amerykański portal ateyourmusic.com napisał: "Wyjątkowość tego albumu polega na sposobie, w jaki Urszula używa swojego głosu. Zamiast śpiewać, używa głosu do tworzenia melodii, towarzyszących instrumentom.
Na tym albumie nie zaśpiewano żadnego tekstu, poza "Just the Way You Are".
Reszta albumu to funk i jazz fusion. Sposób wydobywania głosu przez Urszulę jest szalony. Przypomina to, co Bobby McFerrin zrobił później swoim głosem, używając go do tworzenia dźwięków instrumentalnych.
Różnice w podejściu Urszuli Dudziak dotyczą sposobu emisji głosu. Nie stara się ona tworzyć dźwięków instrumentalnych, ale wokalnie wyraża melodie, które są po prostu zdumiewające.
Dobrym przykładem jest świetny "Funk Rings", w którym jej wokal gra rolę syntezatora.

Utwór otwierający, "Papaya", pokazuje, na co ją naprawdę stać. Piosenka jest klasycznym, najbardziej znanym utworem z tej płyty.
Wzajemne oddziaływanie muzyków z jej głosem jest niesamowite. Trylogia piosenek "Mosquito", "Mosquito Dream" i "Mosquito Bite" - to kolejna atrakcja, przypominająca "filozofię trzech utworów", którą stosowało na płytach wtedy wielu artystów.
Pod koniec "Call Me Monday" odkryłem, że muszę odtworzyć ten album jeszcze 2-3 razy. Słyszałem sporo awangardowego jazzu, ale to było wyjątkowo przyjemne odkrycie"

https://rateyourmusic.com/release/…/urszula-dudziak/urszula/

"Urszula" Full Alum 1975



Utwór "Papaya" z tego albumu, wydany na singlu, stał się światowym hitem

https://www.youtube.com/watch?v=O7SH6vfP3yg

Kolejną autorską płytą był album "Midnight Rain", wydany w Stanach i w Kanadzie w 1977, zawierający m.in. takie utwory, jak "Misty", "Night In Tunesia", "Lover" czy tytułowy "Midnight Rain":
"Misty" from the album "Midnight Rain"

https://www.youtube.com/watch?v=kV5qcuRU4aw

"Night In Tunesia" from the album "Midnight Rain"



W tym samym roku ukazała się płyta "Michal Urbaniak's Fusion ‎- Smiles Ahead", z udziałem Urszuli Dudzak



W 1978, równocześnie w trzech państwach - USA, Niemczech i Holandii, wydano album "Heritage" Michała Urbaniaka, nagrany w Niemczech w 1977, również z udziałem Urszuli Dudziak. Na płycie wystąpili:
Michal Urbaniak - violin, lyricon
Urszula Dudziak - vocals, electronic percussion, synthesizer
Tony Bunn - bass guitar
Lurenda Featherstone - drums
Kenny Kirkland - keyboards
Michal Urbaniak feat. Urszula Dudziak - "Cucu's Nest" from the album "Heritage"



Trzecia autorska płyta Urszuli Dudziak to "Future Talk" z 1979, wydana w USA. Zawierała muzykę fusion i freejazzową:
"The Cats" from the album "Future Talk"



"Future Talk" from the album "Future Talk"



Ula Dudziak rozwijała światową karierę w sposób błyskawiczny. Koncertowała niemalże we wszystkich krajach Europy, Azji i obu Ameryk, w tym w słynnej nowojorskiej Carnegie Hall, oraz podczas Newport Jazz Festival.

W 1979 prestiżowy "Los Angeles Times" mianował Urszulę Dudziak Piosenkarką Roku.

Pojawiały się kolejne płyty Urszuli Dudziak - autorskie lub z jej udziałem, jako współtwórczyni lub gościa.
Jazz-funkowa płyta "Ulla" z 1982 to winyl, na którym wystąpiła cała plejada gwiazd:
Urszula Dudziak - vocals
Michał Urbaniak - lyricon
Bob Malach - tenor sax
Chris Hinze - flute
Vladimir Horunzhy - electric piano Rhodes, piano
Barry Eastmond - piano, synthesizer Oberheim
W. Doc Powell - guitar
Michael Chung - guitar, grand piano
Antony Cox, Carol Steele - percussion
Victor Bailey - bass
Omar Hakim - drums
"Samba Ulla" from z albumu "Ulla"



"Space Lady" z albumu "Ulla"



Album fusion "Sorrow Is Not Forever... But Love Is" z 1983 ukazał się w Holandii i Szwajcarii:
"But Love Is" z albumu "Sorrow Is Not Forever... But Love Is"



W 1984 wydała w Japonii album "High Horse", nagany już bez Michała Urbaniaka, w składzie:
Urszula Dudziak - vocals
Paquito D'Rivera - alto sax
Gary King - bass, drums
Lou Volpe - electric guitar
Sammy Figueroa - percussion
Michel Camilo - synthesizer.

Tymczasem małżeństwo z Michałem Urbaniakiem okazało się fiaskiem. Szaleńczo zakochani w sobie, pojechali do Nowego Jorku spełniać marzenia. Niestety, ich związek powoli rozpadał się.
"Michał, ku mojej rozpaczy, dawał w szyję. Do swoich przeprosin i obietnicy poprawy dołączał albo pierścionek, albo bransoletkę” - pisze artystka w swojej książce.

Para ostatecznie rozwiodła się, bowiem muzyk dopuścił się zdrady. Ula została "wokalistką jazzową z Polski, z dwojgiem małych dzieci, bez pieniędzy" - wspomina.
"Czułam się sponiewierana, odrzucona, przegrana.
Nic dziwnego, że mąż mnie zostawił, myślałam, przecież ona taka piękna, zdolna, cały świat stoi przed nią otworem.
A ja? Brzydka, niedouczona, stara. Jazz to niszowa muzyka" - pisze w biografii wokalistka.
Po tak trudnym rozstaniu trudno było się podnieść. Udało jej się dzięki córkom.

Niebawem na swojej drodze spotkała pisarza, Jerzego Kosińskiego.
"On był miłością mojego życia, potrząsnął mną, zmienił mnie kompletnie. Byliśmy dla siebie stworzeni. Byłam w nim bardzo zakochana. I dzięki niemu dzisiaj czuję się atrakcyjną, dającą sobie świetnie radę w życiu kobietą.
Musiałam czekać 42 lata, żeby poczuć się jak Shirley Temple" - pisze w biografii.

Ula Dudziak umieściła w swoim repertuarze autobiograficzny program muzyczny "Future Talk", przygotowany wraz z Jerzym Kosińskim, a także spektakl "The Nature Is Leaving Us", którego jest kompozytorką.
Niestety, zakochani długo nie nacieszyli się swoim szczęściem. W 1991 Jerzy Kosiński popełnił samobójstwo. Piosenkarka przez długi czas nie mogła otrząsnąć się po jego śmierci.

Do Polski Ula Dudziak przyjechała w 1985, na koncert z Bobbym McFerrinem, w ramach Jazz Jamboree:
Bobby McFerrin & Urszula Dudziak - "Tico Tico" Audio 1985



W 1989 ukazał się w Polsce album Urszuli Dudziak i formacji Walk Away - "Magic Lady".
Jest to zapis koncertu Urszuli Dudziak z zespołem Walk Away w warszawskim klubie Riviera-Remont , który odbył się 25 kwietnia 1989.
Wokalistka zadedykowała swój występ Jerzemu Kosińskiemu, autorowi "Malowanego ptaka".
W programie koncertu znalazło się m.in. brawurowe wykonanie przeboju "Papaya" oraz kołysanka z filmu "Rosemary's Baby" "Samba Ula" z albumu "Magic Lady" 1989



"Papaya" z albumu "Magic Lady" 1989



Począwszy od 1985 Ula Dudziak pojawiała się często w Polsce, dużo koncertowała, występowała na festiwalach jazzowych, w programach telewizyjnych.
Współpraca z formacją Walk Away zaowocowała kolejną płytą koncertową - "Live at Warsaw Jazz Festival 1991", wydaną w Niemczech w 1993. Na albumie wystąpili:
Urszula Dudziak - vocals
Adam Wendt - sax
Zbigniew Jakubek - keyboards
Bernard Maseli - vibraphone
Marek Błaszczyk - bass
Krzysztof Zawadzki - drums
Urszula Dudziak & Walk Away - "Minimal Samba" @ Jazz Jamboree, Live 1991



Urszula Dudziak & Walk Away - "For You" Official Video 1991



Współpracowała z Grażyną Auguścik, z którą nadal nagrywa i koncertuje w Polsce i Stanach Zjednoczonych:
Urszula Dudziak i Grażyna Auguścik - Fryderyk Chopin "Mazurek op.68 nr 4" z albumu "To i hola", Official 1998

https://www.youtube.com/watch?v=Vlwbtm-9h8Y

Urszula Dudziak & Grażyna Auguścik - "Dwa serduszka, cztery oczy" z albumu "To i hola", 1998

https://www.youtube.com/watch?v=LeyP5tlIRsY

W 2001 ukazała się płyta: "Michał Urbaniak, Urszula Dudziak, Mika Urbaniak ‎- Życie pisane na orkiestrę": Mika Urbaniak ft. Urszula Dudziak - "Pójdę wszędzie z tobą"



W 2008 Ula musiała zmierzyć się z rakiem - wykryto u niej nowotwór piersi. Nie poddała się i pokonała chorobę.

Najnowsza płyta Urszuli Dudziak ukazała się w 2013 - "Wszystko gra", z tekstami córek - Kasi i Miki, nagrana z kwintetem w składzie:
Urszula Dudziak - vocals
Krzysztof Pacan - bass guitar
Artur Lipiński - drums
Robert Cichy - guitar
Jan Smoczyński - keyboards
Łukasz Poprawski - sax
"Wookies Walk" from the album "Wszystko gra", Official Video 2013



"Turkish Mazurka" from the album "Wszystko gra", Official Audio 2013



Po latach los artystki odmienił się. Poznała mężczyznę, który na nowo nauczył ją jak cieszyć się życiem.
"Wcześniej przez osiem lat byłam sama. Dziewczynki mówiły, a szczególnie Kasia: "Mamo, jesteś taką świetną laską, powinnaś mieć jakiegoś fajnego boyfrienda". A ja jej odpowiadałam:
"Kochanie, a po cholerę mi boyfriend? Mam wszystko - moje projekty, płyty, koncerty, podróże. Zarabiam pieniądze, kocham ciebie i twoją siostrę, mam przyjaciół, i jest mi w życiu fajnie. Po co mi facet? Daj mi dziecko święty spokój”.
Potem spotkałam Bogusia. I znalazłam się w innym wymiarze.
Teraz moje życie jest zbalansowane.
Wiesz, w Ameryce, jak człowiek jest sam powyżej pięciu lat, to wysyłają go na terapię, by mógł zbudować związek z drugą osobą.
Bo człowiek szybko staje się egoistą, skupionym na sobie, a natura stworzyła nas do życia we dwoje. Bo razem tworzymy piękną całość. I ja się z tym zgadzam.

Mam fantastyczny związek. Spadł mi z nieba cudowny facet, który jest moim alter ego. Kapitan żeglugi wielkiej, który potrafi zrobić wszystko. Nigdy nie muszę o nic go prosić.
On wszystko widzi. On widzi to, co ja widzę. Ma wyjątkowe poczucie humoru.
Poza tym imponuje mi swoją wiedzą, bo przeczytał milion książek. Świetnie gra w tenisa, w brydża, jest zgrabny i pięknie pachnie. Wszyscy mi zazdroszczą Bogusia, bo to jest naprawdę mężczyzna marzeń" - mówi artystka.

I to widać, bowiem Urszula Dudziak promienieje. Nikt nie powiedziałby, że wygląda na 76 lat

http://viva.pl/…/urszula-dudziak-wiek-w-niczym-jej-nie-prz…/

Urszula Dudziak z mężem w domowym zaciszu 2018 - Dzień Dobry TVN



Ogromnym sukcesem okazała się jej biografia "Wyśpiewam wam wszystko" z 2012.
Nic dziwnego - Urszula Dudziak śpiewa nam od prawie 60 lat.
W swojej pierwszej książce Ula Dudziak dała się poznać od strony muzycznej.

To porcja świetnych anegdot i inspirujących historii z życia, gromadzonych w pamiętnikach, prowadzonych przez Urszulę Dudziak od wczesnej młodości.
Są więc opowieści, przez które przetaczają się niezwykłe osobowości - Jerzy Kosiński, Miles Davis, Sting, Herbie Hancock i wielu innych.

Historia życia, podróży artystki, jej życie w Polsce, a potem przez 20 lat w Nowym Jorku. Zabawna, poruszająca i pełna emocji opowieść.
Biografia, dzięki której każdy może zrozumieć historię współczesnego jazzu i poznać wspaniałą kobietę, która - mimo wielu trudności - potrafiła z humorem i ufnością patrzeć na świat.
Poznajemy człowieka zakochanego w świecie, ludziach i życiu. Poznajemy Urszulę Dudziak.

17 sierpnia 2013 Ula Dudziak wystąpiła z zespołem na koncercie McFerrin+, w ramach projektu Solidarity of Arts.
Wystąpiła w duecie z gospodarzem, Bobbym McFerrinem.
Tego dnia nastąpiło także odsłonięcie odcisku jej dłoni w Alei Gwiazd w Gdańsku.

Uczestniczyła również w poprzedniej edycji festiwalu, Solidarity of Arts 2012. W ramach projektu Stańko+ zaśpiewała utwór Krzysztofa Komedy "Kołysanka Rosemary"



17 października 2018 ukazała się nowa książka Urszuli Dudziak - "Wyśpiewam wam więcej", będąca kontynuacją poprzedniego wydawnictwa.
Tym razem autorka sięga do jeszcze głębszych wspomnień.
Opowieści zamieszczone w najnowszej książce snute są w nieco innym stylu i tempie, i wydają się mieć bardziej osobisty charakter.

Ta, niezwykle barwna i charyzmatyczna postać estradowa, odsłania teraz swoją kolejną twarz - silnej, inspirującej kobiety, która zaznała w życiu zarówno wiele dobra, jak i zła.
Jak mawia sama autorka, jej opowieść "swoją strukturą przypomina koronkę - poszczególne wątki łączą się ze sobą jak nici, tworząc sieć o wzorze skomplikowanym, jak życie".
To zbiór wielu osobistych wspomnień.

Pośród nich nie mogło oczywiście zabraknąć muzyki, która jest integralną częścią życia artystki.
Autorka dotyka jednak również pozamuzycznych tematów - przywołuje zabawne anegdoty, pochyla się nad zwyczajną codziennością.
Nawet w chwilach zadumy cechuje ją duży optymizm, którym Urszula Dudziak pragnie zarazić wszystkich dookoła

https://www.empik.com/…/fenomen-urszuli-dudziak-czyli-co-wy…

"Zachwycali się nią wszyscy - od Krzysztofa Komedy, który zaledwie 15-letnią Ulę mianował solistką swojego zespołu, przez branżowe autorytety, przyznające jej liczne wyróżnienia, aż po dziennikarzy amerykańskich stacji telewizyjnych.
Ona sama jednak przez długie lata wątpiła nie tylko w swój talent, ale i urodę oraz możliwość odniesienia sukcesu.

W 1973 Ula Dudziak i jej ówczesny mąż Michał Urbaniak mieszkali w zapyziałym hotelu na nowojorskim Manhattanie, i walczyli o wydanie na rynku amerykańskim nagranej jeszcze przed wyjazdem z Polski płyty "Fusion".
30-letnia artystka mocno przeżywała oczekiwanie na płytę, a także tęskniła za krajem.
Jak wspomina w najnowszej książce, podczas Parady Pułaskiego, będącej w Stanach "uroczą manifestacją polskości", na widok zastępów harcerek wzruszyła się tak bardzo, że płakała siedząc na krawężniku i zawodziła: "Ja chcę do domu, do mamy!".

Ta niepewność pojawiła się znów, kiedy w połowie lat 80 rozwiodła się z Urbaniakiem, i została, jak wspomina, "wokalistką jazzową z Polski, z dwojgiem małych dzieci, bez pieniędzy".
Podjęła się "zwykłej" pracy w firmie, zajmującej się sprowadzaniem wzmacniaczy z ZSRR, i sprzedawaniem ich w USA.
Przez pół roku trudniła się telemarketingiem.
Poza tym, by utrzymać siebie i dwie córki, godziła to zajęcie z dwoma innymi - kelnerowaniem i pracą w budce operatora telefonicznego, oferującego tanie połączenia do Europy.
Krótko później wróciła do zajmowania się muzyką"

https://www.empik.com/…/fenomen-urszuli-dudziak-czyli-co-wy…

Urszula Dudziak - "Wyśpiewam Wam więcej" Audiobook (czyta Urszula Dudziak)



76-letnia dziś Ula Dudziak mówi: "Jestem szczęśliwa i mam fantastyczna energię". Twierdzi, że jest obecnie na bardzo dobrym etapie życia - ma w sobie młodzieńczą pasję i mądrość dojrzałej kobiety.
Wciąż uczy się nowych rzeczy, gra w tenisa, wydała drugą książkę, i zapowiada trzecią - "Wyśpiewam wam jeszcze więcej".

W wywiadzie dla portalu poznajtrendy.pl Ula Dudziak opowiada: "Moje życie dzieli się na dwa etapy.
Trzydzieści lat temu byłam przywalona kompleksami. Krzywe zęby, nos, i ta szeroka twarz, którą charakteryzatorki wiecznie usiłowały wyszczuplić kolorowymi pudrami.
Kiedy stuknęłam się w głowę? Stuknął mnie w głowę Michał Urbaniak, kiedy znalazł sobie inną kobietę.

Z dwojgiem małych dzieci, pięcioletnią Miką i sześcioletnią Kasią, zostałam sama na Manhattanie.
Wokalistka jazzowa z Polski, bez grosza przy duszy, bez męża, aranżera, kompozytora, bez doradcy.
Myślałam: jestem złą żoną, złą kochanką, mam muzyki na pięć minut. Gdyby nie dzieci, nie wiem, co by ze mną było.

Przez rok chodziłam po domu w szlafroku i płakałam. Minęło jednak trochę czasu i spotkałam Jerzego Kosińskiego.
Zaczął mówić rzeczy, które nie mieściły mi się w głowie:
"Jesteś tycjanową pięknością, masz najwspanialszą szeroką twarz, jaką widziałem w życiu".
"Jesteś inteligentna, masz niezwykłe poczucie humoru". "Masz genialną figurę, komputer cię dla mnie wymyślił".
Mówił tak przez cztery lata. Aż w końcu pomyślałam: "Coś w tym musi być".
Dzięki niemu zobaczyłam siebie w innym świetle. Zaczęłam szukać w życiu równowagi. Bo, gdy człowiek ma kompleksy, widzi świat w krzywym zwierciadle.

Ostatnio zauważyłam, że się postarzałam. Moja mama mówiła zawsze, że starość się Panu Bogu nie udała, że jest brzydka.
Zaszczepiła mi w głowie to myślenie, ale z nim walczę.
Zastanawiam się na przykład, czy nie lepiej byłoby zwariować.
Lepsze to, niż godzić się na los starszej pani. Ufarbować włosy na czerwono, postawić na głowie irokeza.
Bo cały czas mam w sobie konflikt: sposób, w jaki śpiewam, i to, jak wyglądam, nijak mają się do siebie.

Świetnie się czuję, mam młodą naturę, potrafię jeszcze nieźle przywalić rakietą tenisową.
OK, nie mam natury Talleyranda. Nie będę ściemniać, że czuję się pięknie. Patrzę czasem w lustro i coś mi nie gra.
Zawartość i opakowanie nie pasują do siebie. Jednak nie chcę zrobić z siebie idiotki. Patrzę na kobiety-mumie i myślę sobie: kto je tak skrzywdził?

Przed laty skończyłam z bałaganem w głowie. I jeśli pojawia się dziś we mnie zła myśl, mówię jej: nie jesteś moja, przyszłaś z zewnątrz, zagnieździłaś się tu przez przypadek. Spadaj!
Biegnę dalej. Pielęgnuję w sobie ten pęd, odrzucam myśli w stylu: to nie wypada.
Moja menadżerka mówi mi: jak będziesz miała 100 lat, to wypchnę cię na wózku na scenę, i będę krzyczała ci do ucha: "Ulka, drzyj się, drzyj!"

https://poznajtrendy.pl/sukces/portret-kobiety-dojrzalej

Latem 2019 Ula Dudziak zakończyła zdjęcia na planie filmu "Ostra" w reż. Anny Wieczur-Bluszcz.
"Jestem naturalna, prostolinijna, nie udaję nikogo, nie noszę żadnych masek.
Grając siebie, mogłam pokazać taką, jaką jestem
" - mówi o swojej roli. Deklaruje, że na debiucie filmowym się nie skończy.
Fabuła filmu: "Kontrowersyjny program telewizyjny "Music Race" poszukuje muzycznych talentów na terenie całej Polski.

O tym, przed kim otworzą się wszystkie drzwi, a komu na głowie wyląduje kubeł zimnej wody, zdecyduje wyjątkowe jury - niegdyś popularny piosenkarz, Olo (Maciej Zakościelny), królowa social mediów, Ewa (Julia Kamińska), i, grająca samą siebie, pierwsza dama polskiego jazzu, Urszula Dudziak"

https://www.filmweb.pl/film/Ostra-2020-835637/descs

W grudniu 2019 Urszula Dudziak zasiądzie w programie "The Voice Senior", nadawanym w TVP.
To zaskakująca nowość na polskim rynku. Telewizja Polska zakupiła prawa licencyjne do realizacji polskiej wersji tego programu, mającego na celu znalezienie największego muzycznego talentu w Polsce wśród osób starszych.

Program cieszy się dużą popularnością w Holandii i Niemczech. Motywacją dla stacji było to, że muzyczne show "The Voice Kids" oraz "The Voice of Poland" cieszą się ogromną oglądalnością.
Trenerami pierwszej polskiej edycji "The Voice Senior" zostali Alicja Majewska, Andrzej Piaseczny, Urszula Dudziak oraz Marek Piekarczyk.

Prowadzącymi program zostali Marta Manowska i Tomasz Kammel. W programie pojawiają się utalentowani wokalnie uczestnicy, którzy ukończyli 60. rok życia

https://muzyka.interia.pl/…/news-the-voice-senior-takich-wz…

Dyskografia

https://www.discogs.com/artist/354194-Urszula-Dudziak

Posłuchajmy:
Michał Urbaniak Quartet feat. Urszula Dudziak - Live Full Concert 1972
Michał Urbaniak - sax, electric violin
Urszula Dudziak - percussion, vocal
Adam Makowicz - piano
Czesław Bartkowski - drums



"Vocal Summit", Danish Tv-Programme "Schyy det er Lørdag", Live 1984



Walk Away & Urszula Dudziak - Jazz Jamboree, Full Concert Audo 1989



Urszula Dudziak / Walk Away / Michał Urbaniak - "Young Pale Man", Jazz Jamboree, Live 1991



Urszula Dudziak - "Healer Joe" @ Jazz Open 1998

https://www.youtube.com/watch?v=snrHSuKMiU4

Urszula Dudziak & NDR Bigband - "Rosemary's Baby" Live @ Solidarity of Arts 2012



Urszula Dudziak Superband - "Papaya", Jazz na Starówce, Live 2014
Jan Smoczyński - kb
Łukasz Poprawski - as
Robert Cichy - g
Krzysztof Pacan - bg
Artur Lipiński - dr



Walk Away & Eric Marienthal & Urszula Dudziak - Live in Bolesławiec 2015



Urszula Dudziak - Acrobatic Wordless Vocalizing (Akrobatyczne wokalizy bez słów)



Urszula Dudziak - "Myślałam, że nigdy mnie nie zostawi" - opowieść o tym, jak radzić sobie z porażkami i różnego rodzaju doświadczeniami, 2017



JUBILATCE ŻYCZYMY WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO, STO LAT !!!

kończy dzisiaj 76 lat,

i równie niezwykłym podejściem do życia, królowa improwizacji i scatu,