3. 1944. Jasło, wojna

Oprac. Ewa Kałużna i Andrzej Rumianowski, fot. Andrzej Rumianowski, Arch. Jerzego Matuszkiewicza, Arch. Muzeum Jazzu

JERZY ,,DUDUŚ” MATUSZKIEWICZ urodził się 10 kwietnia 1928 w Jaśle. Zmarł w Warszawie 31 lipca 2021. Przeżył 93 lata.
Legendarny muzyk jazzowy, nazywany ,,lwem saksofonu” był założycielem pierwszej polskiej grupy jazzowej Melomani .Jazz towarzyszył Matuszkiewiczowi przez całe życie, ale w jego biografii artystycznej wyraźnie zaznaczyły się też inne obszary twórczości:
muzyka filmowa
fotografia
komponowanie piosenek
Napisał muzykę do wielu szlagierów:
– ,,Czterdzieści lat minęło
– ,,Jeszcze w zielone gramy
– ,,Nie bądź taki szybki Bill
– ,,Wojna domowa„.
W swojej twórczości łączył przebojowość z bogactwem filmowej ilustracji.


Jasło – Rynek lata 30.
fot. Muzeum Regionalne w Jaśle


 
POWRÓT do JASŁA

W kwietniu 1944, gdy do Lwowa zbliżał się front wojenny, polska ludność masowo opuszczała miasto, przenosząc się głównie na Dolny Śląsk.

Jasło – Budynek Sokoła i Szkola Męska lata 30.
fot. Muzeum Regionalne w Jaśle

Jasło – Rynek z magistratem i gmachu starostwa sprzed września 1944
fot. Muzeum Regionalne w Jaśle

Rodzina Matuszkiewiczów powróciła do rodzinnego Jasła i zamieszkała w kamienicy przy rynku, u WładysławaHenryka, wujów Jerzego, w domu dziadka Leżonia, który nie żył już od 1941 roku. Babcia zmarła wcześniej, w 1938 roku. Dziadkowie pochowani są w rodzinnym grobowcu, na jasielskim Starym Cmentarzu.

Mając 16 lat, Jerzy pracował w Jaśle przez kilka miesięcy jako laborant i fotograf.

Jasło, jako miejsce mojego urodzenia, przez cały czas istnieje w moim sercu i pamięci. Muzyką lekką zainteresowałem się właśnie w Jaśle, inspirując się grą wuja Władysława, który grywał szlagiery lat 20. i 30.” – wspominał Jerzy (nowiny24.pl).

Jerzy był wychowywany w muzykalnej rodzinie. Dziadek grał na harmonii i okarynie, zazwyczaj walce Straussa.
Jego córki, czyli matka i ciotki Jerzego, grały fokstroty, charlestony, tanga, polskie szlagiery sezonu. Jako nastolatek, Jerzy śpiewał razem z nimi, grając przy tym na fortepianie. Inny członek rodziny grał na skrzypcach.

JAZZ po RAZ PIERWSZY

W Jaśle, Jerzy zetknął się po raz pierwszy z orkiestrą jazzującą. To był dla niego punkt zwrotny.
Podczas okupacji niemieckiej, do Jasła przyjechała grupa estradowa, która występowała w miastach Generalnej Guberni. Była to orkiestra Kazimierza Turewicza oraz kilku solistów. Turewicz pokazywał swoją klasę, grając solówki na akordeonie, skrzypcach, klarnecie i saksofonie.
Uwagę Jerzego przyciągnął moment, gdy, po wykonaniu głównej melodii, saksofonista zaczął grać coś, co było bardzo intrygujące. Opierał się na bazie głównej melodii, czyli miał formę – ilość taktów była taka sama, i zasadniczą frazę, budowę harmoniczną.

Niestety, już w grudniu 1944 Matuszkiewiczów wysiedlono z miasta. Miało to związek z rozkazem starosty jasielskiego, Waltera Gentza, który nakazał przymusową likwidację Jasła.
Walter Gentz był od października 1939 inspektorem finansowym w Jaśle, a w czasie okupacji niemieckiej, od 10 lutego 1941 do zakończenia okupacji, starostą powiatu jasielskiego. Był odpowiedzialny za wdrażanie akcji likwidacji Żydów w powiecie jasielskim, oraz za wysiedlenie i spalenie Jasła, w okresie od 13 września 1944 do wyzwolenia przez wojska radzieckie w 1945.
Prawdopodobnie, nie ma drugiego miasta, które zostałoby zniszczone w takim stopniu, jak dokonał tego niemiecki okupant w 1944. Z blisko 1300 budynków, które były wówczas w tym niewielkim mieście nad Wisłoką, praktycznie nie pozostał żaden ślad. Specjalne oddziały grabiły pozostawione budynki, a następnie podpalały je lub wysadzały w powietrze. Zniszczone zostały także wszystkie kościoły i mosty. 97 procent zabudowań zostało zburzone. Część zniknęła bezpowrotnie, a część, dzięki determinacji i wytrwałości mieszkańców, powracających z wygnania, udało się podnieść z ruin.